Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najgłupszy anioł

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Mag
6,21 (1498 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
44
9
119
8
183
7
375
6
318
5
227
4
63
3
112
2
18
1
39
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stupidest Angel
data wydania
ISBN
83-7480-035-6
liczba stron
284
słowa kluczowe
parodia, święta, anioł, Mikołaj
kategoria
satyra
język
polski

Najzabawniejsza amerykańska powieść 2005 roku bestseller New York Timesa i Publisher"s Weekly sprzedane prawa filmowe ponad 500 000 sprzedanych egzemplarzy. Christopher Moore, najwybitniejszy współczesny satyryk amerykański, stawiany w jednym szeregu z Kurtem Vonnegutem, Douglasem Adamsem i Jonathanem Swiftem. Jego książki okupują najważniejsze listy bestsellerów, a sam autor otoczony w...

Najzabawniejsza amerykańska powieść 2005 roku bestseller New York Timesa i Publisher"s Weekly sprzedane prawa filmowe ponad 500 000 sprzedanych egzemplarzy.
Christopher Moore, najwybitniejszy współczesny satyryk amerykański, stawiany w jednym szeregu z Kurtem Vonnegutem, Douglasem Adamsem i Jonathanem Swiftem. Jego książki okupują najważniejsze listy bestsellerów, a sam autor otoczony w Stanach Zjednoczonych podobnym kultem, jak Monty Python w Wielkiej Brytanii. Proza Moore'a to nie tylko rozrywka na najwyższym poziomie, ale także zabawne (i niezwykle celne) obserwacje i komentarze społeczne, obyczajowe, religijne oraz polityczne. Do Bożego Narodzenia został dzień (dobra, powiedzmy, że prawie tydzień) i w całym maleńkim miasteczku Pine Cove w Kalifornii mieszkańcy pochłonięci są kupowaniem, zawijaniem, pakowaniem i, ogólnie rzecz biorąc, wczuwaniem się w świąteczny nastrój. Ale nie wszyscy odczuwają tę radość. Mały Joshua Barker rozpaczliwie potrzebuje świątecznego cudu. Nie, nie leży na łożu śmierci; nie, nie zaginął mu pies. Ale Josh jest przekonany, że widział, jak Mikołaj obrywa łopatą po łbie i teraz nasz siedmiolatek modli się tylko o jedno: proszę, Mikołaju, powstań z martwych. Ale moment! Gdzieś w powietrzu czai się anioł. (W powietrzu, łapiecie) To nie kto inny, jak archanioł Razjel, który zstąpił na Ziemię w poszukiwaniu dziecka, którego życzenie należy spełnić. Niestety, nasz anioł nie należy do tych, który aureola świeci najjaśniej. W mgnieniu oka zawali swoją świętą misję i ześle na mieszkańców Pine Cove bożonarodzeniowy chaos, którego kulminacją stanie się najśmieszniejsze i najstraszniejsze świąteczne przyjęcie, jakie miasteczko widziało.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2863)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2129
Dorota_1988 | 2011-01-02
Przeczytana: 01 stycznia 2011

Sama nie wiem czemu daję taką wysoką ocenę, ale w tej książce było coś takiego, że nie było można oderwać się od niej. Historia jest tak głupia, że aż śmieszna. Nawet mi się podobało.

książek: 545
Ettelea | 2010-12-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2010

Idą święta! Poznać to po wychylających się z każdego kąta Mikołajach, wystrojach sklepowych urządzonych z przepychem, ogólnie ... pachnie komercją. Dla mnie Boże Narodzenie jest przeżyciem bardziej emocjonalnym i religijnym, a nie gonitwą po sklepach. Dlatego przed świętami postanowiłam sięgnąć po "Najgłupszego Anioła". Spodziewałam się swoistej satyry z inteligentnym czarnym humorem. A dostałam ...

... No cóż. Pseudobożonarodzeniowa satyra jest ale bardzo płytka. Bohaterowie książki są ogromnie wkurzający. Fabuła niby lekko sobie leci, ale po głębszym zastanowieniu mało się tam dzieje. Jestem fanką czarnego humoru i przyznam się, że kilka razy uśmiech zagościł na mych ustach. Jednak lubię jak jest on wysublimowany. Po prostu mam jakieś granice przyswajalności, którą tutaj przekroczono np: scena seksu na cmentarzu,a i zombi zjadające mózgi też mi się już przejadły.

Ale żeby nie było, że wszystko jest 'be' i złe. Rewelacyjny pomysł z komentarzami leżących w ziemi trupków...

książek: 396
Yave | 2015-03-21
Przeczytana: 21 marca 2015

Tak, jest połowa marca, w zasadzie to już wiosna. I tak, właśnie skończyłem książkę o Bożym Narodzeniu. Ale tak ciężko mi się ostatnio czyta, że desperacko chwytam się wszystkiego, co nie odrzuca mnie po dwóch stronach.

Oto małe kalifornijskie miasteczko Pine Cove, na kilka dni przed świętami. Czas radości, pakowania prezentów, pięknych zapachów i w ogóle wszystkiego, co fajne. No, ale nie dla wszystkich. Otóż jedna z naszych bohaterek przypadkiem (!!) zabija swojego byłego męża, który akurat w tym momencie miał na sobie strój Mikołaja. Świadkiem tego jest mały chłopiec, który błaga Boga o powrót Świętego, a przebywający akurat na Ziemi boski posłaniec - czyli tytułowy najgłupszy anioł - postanawia spełnić to życzenie i zrzuca na Pine Cove świąteczny chaos.

Łatwo zauważyć, że nie jest to typowa wigilijna opowieść. I to nawet nie do końca ze względu na fabułę, bo bohaterowie w niej występujący są prawdopodobnie jeszcze lepsi. Kogo my tu mamy? Nieporadny policjant z polem pełnym...

książek: 543
mrówcia | 2010-09-20
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pierwszy Moore jakiego przeczytałam. Przez długi czas nie mogłam się zdecydować czy mi się podoba czy nie. Wcześniej nie zetknęłam się z takim hm... takim... cosiem. Dziwne, śmieszne, porąbane, zaskakujące (bo skąd się niby w historii o Bożym Narodzeniu wzięli zombi), ale i tak najbardziej podobał mi się Roberto :)

książek: 1152
Kasiag | 2013-12-30
Na półkach: Przeczytane

Absurdalna, groteskowa, totalnie zwariowana wizja świąt. Niekiedy na granicy dobrego smaku, ale o dziwo nie przekraczająca go. Polecam, choć nie daję gwarancji, że się spodoba ;) Moore ma specyficzne poczucie humoru; nie do wszystkich trafia, ale jak już trafi, to doskonała zabawa gwarantowana :)

książek: 1508
jabajbaj | 2014-06-19
Na półkach: Przeczytane, Misz masz
Przeczytana: 19 czerwca 2014

Miała być to książka z humorem w stylu Terry'ego Pratchetta i Douglasa Adamsa, a dostałam tandetną podróbkę. Autor na siłę chciał być zabawny, operować ironią i czarnym humorem, a dla mnie to było po prostu prostackie i obrzydliwie niesmaczne. Dobra, było kilka lepszych momentów, jednakże gubiły się one w morzu totalnej głupoty i bezsensu. W dodatku postaci były niesamowicie wręcz irytujące i zupełnie "nieżyciowe" - pan Moore chciał chyba stworzyć grupę barwnych, nieco przerysowanych, ale sympatycznych oryginałów, a wyszło z tego stado idiotów, których nijak nie idzie polubić. Jedynymi sensownymi postaciami byli Roberto i Skinner (czyli nietoperz i pies).
Inną sprawą jest fakt, iż stosowanie przekleństw tylko po to, by było zabawnie, jest moim zdaniem najgorszą rzeczą, jaką może zrobić pisarz.
Jak widać angielskim humorem potrafią operować tylko Anglicy...

książek: 476
outsider | 2013-12-31
Przeczytana: 25 grudnia 2013

"Najgłupszy anioł" to jedna z najgłupszych, najbardziej absurdalnych... i najśmieszniejszych książek jakie przeczytałam. Sarkastyczna, z dużą dawką czarnego humoru, pisana prostym, potocznym(często wulgarnym językiem), idealna na święta :)

książek: 1415
Evita | 2011-12-13
Na półkach: Przeczytane

Celem tej książki jest przede wszystkim dobra zabawa i myślę, że tak należy ją traktować i nie dorabiać tej lekturze głębszych znaczeń, nie szukać sensu tam gdzie go nie ma. Czyta się szybko, nie wymaga skupienia, ba! nie wymaga żeby ją traktować poważnie, uwierzcie mi, nie da się. Nie każdemu będzie odpowiadał specyficzny humor autora, bo jego styl pisania albo się lubi, albo nie cierpi. Innej opcji nie ma. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Uśmiałam się serdecznie, bo ta książka to żadna tam wybitna lektura, ma nam po prostu pomóc spojrzeć na święta z przymrużeniem oka, ma śmieszyć i śmieszy. Wyrzućcie z głowy wszelkie stereotypowe myślenie, wyluzujcie się i odwiedźcie Pine Cove.

książek: 1253

Powieść zupełnie oderwana od rzeczywistości, wyłam się ze śmiechu. Policjant, nietoperz wymiatają. Zaliczam do kategorii 18+ :) Na pewno do niej wrócę. GOD BLESS AMERICA!

książek: 282
Pinia | 2010-03-19
Na półkach: Przeczytane

Chyba - najgłupsza książka...

zobacz kolejne z 2853 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd