Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik Bridget Jones

Tłumaczenie: Zuzanna Naczyńska
Cykl: Bridget Jones (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,31 (11776 ocen i 688 opinii) Zobacz oceny
10
426
9
970
8
1 265
7
3 055
6
2 441
5
2 151
4
487
3
679
2
98
1
204
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bridget Jones' Diary
data wydania
ISBN
83-7298-036-5
liczba stron
236
słowa kluczowe
miłość, kobieta, humor, przyjaźń
język
polski

Inne wydania

Książka to wspaniała komedia przedstawiająca kapitalny obraz życia niezamężnej dziewczyny w latach dziewięćdziesiątych.

 

Brak materiałów.
książek: 1513
Marcin | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Są takie książki po których przeczytaniu nie można milczeć. Jeśli są złe, słabe i grafomańskie to naszą powinnością tutaj jest zmasakrować je niczym Korwin masakrujący lewactwo! Co też i uczynię. Myślałem że to będzie chociaż lekkie, zabawne i niezobowiązujące czytadełko. A to nawet tego podstawowego minimum nie spełnia! Ani to śmieszne, ani zajmujące, ani nawet z sensem. To jak czytanie dziennika rozhisteryzowanej nastolatki albo ściślej mówiąc trzydziestolatki z mentalnością nastolatki. Niemal czułem jak mi szare komórki ulatują podczas czytania. Postać Bridget Jones wyrażanie swoich emocji ogranicza do krótkich Grr! Aaaa! i Uch! a każdy podrozdział poprzedzony jest denerwującym i uporczywym liczeniem kalorii, kilogramów, papierosów i jednostek alkoholu. Nie zaśmiałem się ani razu. Czytałem z grobową miną i z rosnącym przeświadczeniem że marnuję czas. Ta Bridget to jakaś głupia pinda! Nie mam pojęcia co ten tytuł robi na liście 100 książek które trzeba przeczytać według BBC. Chyba tylko z racji swojej "brytyjskości" (w książce pojawia się bowiem wiele odwołań do znanych brytyjskich postaci, a że BBC jest brytyjskie to może tędy droga rozumowania szła?). Spokojnie można żyć bez znajomości tego "dzieła". Gdybym układał listę "100 książek których NIE TRZEBA przeczytać", to "Dziennik Bridget Jones" byłby w ścisłej czołówce. Wg mnie to ewidentnie literatura pulpowa, wagonowa. Znajduję nawet dla niej świetne zastosowanie. Jako zabijacz czasu w poczekalniach byłaby idealna. W podróży pociągiem, w kolejce do lekarza, dentysty, fryzjera, koło tych wszystkich pisemek. Ma ona bowiem tą właściwość że szybko się czyta (i za to dwie gwiazdki) i bez żalu można ją odłożyć w każdym momencie. Treść jest tak nieziemsko lekka że ulatuje z głowy zaraz po odłożeniu książki. Niektórzy może powiedzą że za dużo wymagam od typowego "chick-lit". Nie sądzę. To już część odcinków "Seksu w wielkim mieście" stoi na wyższym poziomie. I wolę wrócić po raz kolejny do oglądania Hugh Granta, Colina Firtha i uroczej Renee Zellweger, niż sprawdzać co tam w drugim tomie spłodziła pani Fielding. Jedyny pożytek z tej książki taki, że chociaż ekranizację dała niezłą. To ewidentnie ten przykład gdzie film przewyższa książkowy pierwowzór.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szachinszach

Iran jest Państwem dla nas dość enigmatycznym. Z relacji telewizyjnych oraz nielicznych opisów historii tego kraju (jak ten podany na początku filmu &...

zgłoś błąd zgłoś błąd