Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik Bridget Jones

Tłumaczenie: Zuzanna Naczyńska
Cykl: Bridget Jones (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,31 (11800 ocen i 688 opinii) Zobacz oceny
10
425
9
969
8
1 267
7
3 066
6
2 448
5
2 154
4
488
3
681
2
98
1
204
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bridget Jones' Diary
data wydania
ISBN
83-7298-036-5
liczba stron
236
słowa kluczowe
miłość, kobieta, humor, przyjaźń
język
polski

Inne wydania

Książka to wspaniała komedia przedstawiająca kapitalny obraz życia niezamężnej dziewczyny w latach dziewięćdziesiątych.

 

Brak materiałów.
książek: 376
emciaaxx | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lipca 2013

Dziennik Bridget Jones

Wybranie właściwej książki na wyjazd wakacyjny nie jest rzeczą łatwą ani błahą. A komedia jaką miała być "Dziennik Bridget Jones" wydawała się na tę okazję idealna. Nie wymagałam od niej dużo - oczekiwałam jedynie lekkiej, niezobowiązującej lektury na plażę... "Formalnie" otrzymałam dokładnie to. A tak naprawdę to nawet o wiele więcej.


"Dziennik Bridget Jones" to nic innego niż perypetie samotnej trzydziestoparolatki marzącej o partnerze, sukcesach w pracy, schudnięciu i dobrych stosunkach z nienormalną matką. Fabuła, jak widać, jest nieskomplikowana. Pozornie wydaje się wręcz szablonowa... ale nic bardziej mylnego. Jest po prostu naturalna i stanowi doskonałe tło dla osobowości głównej bohaterki. A kto jak kto, ale Bridget jest bardzo oryginalna.


Jej obraz psychologiczny został nakreślony wprost genialnie. Kobieta jest nieodpowiedzialna, wciąż (kolokwialnie mówiąc) pakuje się w różne dziwne sytuacje, traci głowę w ważnych momentach. Jest ufna, trochę naiwna, leniwa, uzależniona od papierosów, alkoholu i ważenia się. Słowem: bardzo sympatyczna. Do rzeczywistości podchodzi w swój specyficzny sposób, a w każdej chwili swojego życia daje otoczeniu dowód na swoje poczucie humoru.
Wszystkie te cechy naturalnie się ze sobą łączą, najbardziej uwypuklając tę ostatnią. Czytając tę pozycję dosłownie wyłam ze śmiechu, a już na pewno nie było strony, na której nie byłoby żartu wywołującego mój uśmiech. Już same notatki dotyczące liczby spożytych w ciągu dnia kalorii, jednostek alkoholu i wypalonych papierosów na początku każdego rozdziału, wraz z adnotacjami odnośnie postępów były nader zabawne. Nie dam przykładu takiego żartu - nie zapisywałam numerów stron, jak to zwykle robię, bo nie potrafiłabym teraz wybrać. Było ich za dużo!

"Jeżeli chodzi o klasykę - powiedziała Natasha ze znaczącym uśmiechem - zawsze uważałam, że ludzie powinni dowieść, iż czytali książkę, zanim pozwoli im się obejrzeć ekranizację w telewizji" - tak bardzo true!

Wspomniane dowcipy doskonale komponowały się z prostym, współczesnym, zrozumiałym językiem używanym przez autorkę. W tym miejscu należy wspomnieć także o występujących w tekście wulgaryzmach, jednakże nie rażą one w oczy; nie ma ich nadmiaru.

Podsumowując: "Dziennik Bridget Jones" to lektura niewątpliwie lekka i nader zabawna; posiadająca w sobie to coś, co nie pozwala szybko (a może w ogóle?) o sobie zapomnieć. Pozostawia po sobie chęć na więcej. Moja mama twierdzi, że "gdzieś w domu" mamy kontynuację. Cóż, miesiąc szukałam "Dziennika...", poszukam i drugiego tomu. W końcu w przypadku pierwszego było warto - stanowczo polecam go wszystkim!

Moja ocena: 9/10


recenzja z mojego bloga: http://wpapierowymswiecie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczny spadek

Początkowo przerażała mnie ilość stron jaka leżała przede mną, gdyż powieść ma 511 stron! Jednak, gdy zaczęłam ją czytać, ten fakt stracił na znaczeni...

zgłoś błąd zgłoś błąd