Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia arystokratka

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski
Cykl: Arystokratka (tom 1)
Wydawnictwo: Stara Szkoła
7,15 (1155 ocen i 266 opinii) Zobacz oceny
10
77
9
100
8
308
7
335
6
207
5
77
4
21
3
15
2
6
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Poslední aristokratka
data wydania
ISBN
9788394079000
liczba stron
254
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategori Literatura piękna.

Rodzina Kostków powraca z Ameryki do Czech, by przejąć dawną siedzibę rodu – zamek Kostka. W zamku zastają dotychczasowych pracowników: kasztelana, ogrodnika oraz kucharkę. Jak nowi właściciele poradzą sobie w nowej rzeczywistości? Jak odnajdą się w rolach dotychczas nieodgrywanych?

 

źródło opisu: Stara Szkoła, 2015

źródło okładki: http://stara-szkola.com/

Brak materiałów.
książek: 998
Zuba | 2015-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2015

Uwaga wstępna: z tak zwanymi "śmiesznymi" książkami łączą mnie skomplikowane relacje, często obiecanki, że będę sie kulać ze śmiechu kończą się tym, że w czasie lektury lekko prycham pod nosem, a z drugiej strony potrafię smiać się w głos przy kryminałach.
Ad rem: mogę się podpisać pod opinią Feruli "Ostatnia arystokratka" to owszem zabawna historia, ale do zrywania boków u mnie było daleko. Mamy tu opowieść o amerykańsko-czeskiej rodzinie, która wraca do swojego hrabiowskiego zamku. Wiadomo, szok kulturowy, inne wszystko, jak się zachować, jak żyć? Hrabia - sknerus a jednocześnie oderwany od życia inteligent, z przewagą sknerusa jednak. Jego amerykańska żona - pustak do sześcianu, kasztelan - nygus patentowany, kucharka - zaawansowana alkoholiczka i wreszcie jedyna normalna - hrabianka Maria.
Przeszkadzało mi przerysowanie postaci, w kazdym zdaniu było widać, że MA BYĆ ŚMIESZNIE, a nie było. Miałam wrażenie oglądania zdjęć, w których podkręcono wszystkie kolory. Wiem, taka konwencja, ale mnie nadmiar nie bawi.
Szału nie ma, na plażę się nada.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drobinki nieśmiertelności

„Drobinki nieśmiertelności” to w całości zbiór dobrych, interesujących opowiadań. Czyta się je z łatwością i przyjemnością. Zbliżenie się do sedna ame...

zgłoś błąd zgłoś błąd