Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powołanie Strażnika

Wydawnictwo: Książkożerca
6,5 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364623110
liczba stron
238
słowa kluczowe
statek, morze
język
polski

FRAGMENT KSIĄŻKI: Lhanni stała prosto i przypatrywała się falom, roztrącanym na boki przez wąski dziób statku, Kashquan usiadł zaś na burcie i wygrzewał się w słońcu niczym kocur. - Jakim jesteś genasi, Kashquan? – zapytała nagle blondynka, podchodząc do mężczyzny. - Głodnym, zmęczonym, nieogolonym od dawna... – odpowiedział po chwili namysłu zapytany, co spotkało się ze spojrzeniem...

FRAGMENT KSIĄŻKI:
Lhanni stała prosto i przypatrywała się falom, roztrącanym na boki przez wąski dziób statku, Kashquan usiadł zaś na burcie i wygrzewał się w słońcu niczym kocur.
- Jakim jesteś genasi, Kashquan? – zapytała nagle blondynka, podchodząc do mężczyzny.
- Głodnym, zmęczonym, nieogolonym od dawna... – odpowiedział po chwili namysłu zapytany, co spotkało się ze spojrzeniem pełnym wyrzutu.
- Wiesz, że nie o to pytałam.
- Naprawdę? Zdawało mi się, że wszystkie odpowiedzi spełniają założenia twojego pytania.
- Jaki jest twój Element?!
- Ach, to...
- No więc?
- Powietrze i Niebo. Jestem Niebiańskim Genasi.
- Więc powiedz mi, genasi... – odezwał się nagle Jijirei, który znowu ochłonął nieco – ...czy możesz użyć swoich wspaniałych, genasich czarów, by pchnąć nasz jacht trochę do przodu? Bo wnioskuję, że niedługo tylko to nam pozostaje – zbliża się cisza.
- Hmmm... – zamyślił się Kashquan, a jego oblicze przybrało nieprzeniknioną maskę. – Zastanowię się. A jest może szansa na posiłek?

 

źródło opisu: http://ksiazkozerca.pl/

źródło okładki: http://ksiazkozerca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
majeczka241 | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane

To świat w którym warto się zatracić, przeniesie nas w niezwykłe miejsca pełne najróżniejszych bohaterów z ciekawymi osobowościami, nie zabraknie też niekończącej się akcji, przygód, walki dobra ze złem, magii, a także dobrego humoru. Czy odważysz się wejść na statek i poznać jego uroki, historię, tajemnice? Czy jesteś w stanie podołać misji jaka spadnie niebawem na twoje barki? Jeżeli tak zabierz się z nami w tę ciekawą podróż po nieznanych lądach, pełnego rozmaitych istot, nadprzyrodzonych sił, a także zaskakującej historii.

Wszystko sprowadzało się w dobrym kierunku. Po obfitym połowie załoga statku ,,Korona Przedświtu'' zatrzymała się w Port Pico, gdzie mieli sprzedać zdobyty towar. Niestety niespodziewana i magiczna nawałnica pokrzyżowała ich plany. Burza rozpętała istne piekło rozdzielając załogę w tym dziewiętnastoletniego marynarza Jijireira Yugya. Młodzieniec budzi się na nieznanym dla niego okręcie. To ,,Prokurator" - statek, który nie porusza się na wodach oceanu, lecz szybuje wysoko w chmurach unosząc się nad beztroskim światem. Tam chłopak poznaje Strażników z którymi wiążę swój los. Wraz z ,,powietrzną podróżą'' zaczyna się jego przygoda, ale czy będzie należała do najłatwiejszych? Niezbadane ścieżki okażą się nie łatwe do pokonania. Gdzie zaprowadzi go jego przeznaczenie i własne wybory? Nie dowiecie się, jeżeli nie przeczytacie.

Nie przepadam zbytnio za fantastyką. Nie każda książka z tego gatunku jest w stanie wciągnąć mnie w swoją historię. Musi być ciekawa, zaskakująca, która wbije w fotel i nie pozwoli bym choć na chwilę ją odłożyła. Myślałam, że już takich fantastyk nie ma, jednak pomyliłam się. Gdy natrafiłam na powieść pana Marcina wiedziałam, że spełni wszystkie moje oczekiwania i zaspokoi moją ciekawość.

Historia, którą nam przedstawia jest bardzo dobrze przemyślana i skonstruowana. Świat do którego trafiamy na pierwszy rzut oka wydaje się spokojny, jednak gdy zagłębiamy się w niego coraz dalej dostrzegamy zło, które czai się na każdym kroku. Bohater będzie miał nie lada wyzwanie by przetrwać wszystko to co przyszykował mu autor, ale czy mu się uda? Czy temu podoła?

Widać, że autor ma bogatą wyobraźnię, którą skrzętnie wykorzystuje w opowiadanej historii, do tego lekkie i przyjemne pióro, dlatego książkę pochłania się w szybkim tempie. Pomijając błędy, które wyłapałam w tekście nie przeszkadzały mi tak bardzo by uniemożliwić mi przyjemne czytanie. Bohaterowie dopracowani w najmniejszych detalach, barwni, każdy z nich posiada swoją historię, którą z łatwością możemy poznać na karkach powieści.

Dzięki tej książce mogłam wraz z postaciami przebywać na statku, obserwować walki i samej brać w nich udział. Miałam okazję poznać najrozmaitsze stworzenia mityczne, które pojawiają się w opowiadanej historii. Towarzyszyć bohaterom w ich niecodziennej wyprawie, kibicowałam im by wszystko wyszło po ich myśli, ale czy im się udało? Tego musicie przekonać się sami. Dzięki bogatemu językowi i magii, powieść sprawia, że książka jest niezwykła w swoim rodzaju. Gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Foma Gordiejew

Wielka literatura w wykonaniu niewątpliwie wielkiego pisarza. To żałosne, że obecnie, z poduszczenia hunwejbinów z IPN, rządząca PiS-owska oligarchia...

zgłoś błąd zgłoś błąd