Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Znalezione nie kradzione

Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Cykl: Bill Hodges (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,32 (3208 ocen i 443 opinie) Zobacz oceny
10
196
9
336
8
850
7
1 063
6
539
5
150
4
45
3
24
2
5
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Finders Keepers
data wydania
ISBN
9788378855996
liczba stron
480
język
polski
dodała
maleństwo

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. "Pobudka, geniuszu" – tymi niepokojącymi słowami zaczyna się opowieść o psychopatycznym czytelniku, którego literatura popycha do zbrodni. Geniuszem jest John Rothstein, autor porównywany z J.D. Salingerem, twórca słynnej postaci Jimmy’ego Golda, który jednak od kilku dekad nie wydał...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

"Pobudka, geniuszu" – tymi niepokojącymi słowami zaczyna się opowieść o psychopatycznym czytelniku, którego literatura popycha do zbrodni.

Geniuszem jest John Rothstein, autor porównywany z J.D. Salingerem, twórca słynnej postaci Jimmy’ego Golda, który jednak od kilku dekad nie wydał żadnej książki. Czytelnikiem – Morris Bellamy, wściekły nie tylko o to, że jego ulubiony autor przestał publikować nowe powieści, lecz także dlatego, że sprzedał nonkonformistyczną postać Jimmy’ego Golda dla zysków z reklam. Morris wymierza Rothsteinowi karę najdotkliwszą z możliwych. Zabija go i opróżnia jego sejf z gotówki. Kradnie też notesy zawierające co najmniej jedną niewydaną jeszcze powieść z Goldem. Morris ukrywa swój skarb, po czym za inne przestępstwo trafia do więzienia. Kilka dekad później chłopiec o nazwisku Pete Sauberg znajduje ukryty łup Bellamy’ego. Teraz Bill Hodges, Holly Gibney i Jerome Robinson muszą ratować chłopca i jego rodzinę przed mściwym Morrisem, który po trzydziestu pięciu latach, ogarnięty jeszcze większym obłędem, wychodzi na wolność.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2015

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

książek: 723
Reckless Bastard | 2015-09-14
Na półkach: Przeczytane, King, Stephen
Przeczytana: 03 lipca 2015

6/10 – DOBRA

Morris Bellamy jest wielkim fanem powieści Johna Rothsteina. Wszystkich poza ostatnią! Morris nie może wybaczyć pisarzowi, że ten zmienił jego ulubionego bohatera z buntownika w oportunistę, dlatego też dokonuje napadu na jego farmę i go zabija. Łupem Bellamy’ego padają nie tylko pieniądze pisarza, ale przede wszystkim rękopisy jego kolejnych, nigdy nie wydanych powieści. Niestety Morris nie będzie miał okazji szybko ich przeczytać, ponieważ trafia do więzienia na długą odsiadkę za popełnienie zupełnie innego przestępstwa. 32 lata później nastoletni Peter Saubers, syn jednej z ofiar ataku mordercy z Mercedesa, odnajduje kufer pełen zrabowanych pieniędzy oraz moleskinów z tekstami Rothsteina. Niedługo później na wolność wychodzi Morris Bellamy, który przez cały czas spędzony w więzieniu myślał tylko o bezcennych rękopisach. Teraz będzie chciał je odzyskać, a to oznacza, że Peter znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Druga część przygód detektywa Billa Hodgesa nie jest książką tak dobrą jak poprzedzający ją „Pan Mercedes”, a składa się na to kilka czynników, z których na pierwszy plan wysuwa się postać złoczyńcy. W moim przekonaniu Morris Bellamy nie sięga Brady’emu Hartsfieldowi do pięt. Nie jest postacią aż tak intrygującą, chociaż trzeba przyznać, że jego umysł kryje równie mroczną osobowość. Inna sprawa, że King po raz kolejny gra kartą psychofana, ponownie ukazując motyw kiedy zwykła fascynacja literaturą przeistacza się w szaleńczą obsesję (patrz „Misery”). Nie ukrywam też, że nie jestem fanem kilku innych bohaterów tej powieści, a w szczególności Holly, która jawi mi się jako postać absolutnie tandetna i irytująco szablonowa w swej „oryginalności”. „Pan Mercedes” na pewno był powieścią bardziej przewidywalną, ale też mocniej trzymającą w napięciu. Jego kontynuacji brakuje nieco klimatu i swego rodzaju fabularnej zadziorności, która przyspawałaby mnie do fotela, nie pozwalając oderwać się od lektury. Wpływ na taki stan rzeczy ma na pewno fakt, że pierwsza część książki nieco się dłuży, intryga jest prosta i momentami sprawia wrażenie naciąganej, a dialogom brakuje tak symptomatycznej dla autora błyskotliwości. Z drugiej strony to jednak nadal jest stary dobry King, którego lekki styl pozwala błyskawicznie i mimo wszystko ze sporą dawką satysfakcji przechodzić przez kolejne strony powieści. Dodatkowo intrygujący finał stanowi znakomitą zapowiedź dla ostatniej części trylogii, na którą niecierpliwie czekam, zresztą tak jak na każdą kolejną książkę Stephena Kinga.

„Znalezione nie kradzione” to powieść dobra, ale większego wrażenia na mnie nie zrobiła. Polecam ją jako łatwą, lekką i przyjemną lekturę, którą można przeczytać w kilka wieczorów, najlepiej oczywiście w komplecie z „Panem Mercedesem” i mam nadzieję najlepszą częścią trylogii, która dopiero przed nami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Duma i uprzedzenie

Książki Jane Austen oddają niesprzyjający kobietom kulturowo klimat XIX Anglii. Ta pozycja doczekała się licznych ekranizacji w różnych scenari...

zgłoś błąd zgłoś błąd