Ania z Wyspy Księcia Edwarda

Tłumaczenie: Paweł Ciemniewski
Cykl: Ania z Zielonego Wzgórza (tom 9) | Seria: Kolekcja z Zielonego Wzgórza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,82 (1842 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
168
9
125
8
238
7
565
6
400
5
218
4
50
3
56
2
13
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Blythes Are Quoted
data wydania
ISBN
9788308054505
liczba stron
516
słowa kluczowe
ania, wyspa księcia edwarda
język
polski
dodała
mroźny_poranek

Historie z Zielonego Wzgórza należą już do klasyki dziecięcej. Jednak tom "Ania z Wyspy Księcia Edwarda" rzuca na nie zupełnie nowe światło. W swojej ostatniej książce Lucy Maud Montgomery po raz kolejny przybliża znajomy świat Ani Shirley, jej rodziny i przyjaciół, lecz czyni to niespotykany dotąd sposób. To książka o wiele mroczniejsza od ośmiu pierwszych części cyklu. Składające się na nią...

Historie z Zielonego Wzgórza należą już do klasyki dziecięcej. Jednak tom "Ania z Wyspy Księcia Edwarda" rzuca na nie zupełnie nowe światło. W swojej ostatniej książce Lucy Maud Montgomery po raz kolejny przybliża znajomy świat Ani Shirley, jej rodziny i przyjaciół, lecz czyni to niespotykany dotąd sposób. To książka o wiele mroczniejsza od ośmiu pierwszych części cyklu. Składające się na nią opowiadania o mieszkańcach Wyspy Księcia Edwarda przeplatane są rozmowami Ani i Gilberta oraz wierszami pisanymi przez panią Blythe (niegdyś pannę Shirley) i jej syna Waltera. W utworach tych atmosfera dziecięcej beztroski łączy się z dylematami dorosłego życia.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://www.dodatkidogazet.pl/ksiazki/5871,ania-z-wyspy-ksiecia-edwarda

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5085)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 675
Aneta Wiola | 2018-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2018

„DLA NIEJ SAMEJ”
„Wdzięczna Ci jestem za to, że w mym życiu,
Było mi dane poznać smak miłości.
Dziękuję szczerze, że ją w sercu czuję,
Mimo że kocham Cię bez wzajemności.
I dla miłości poświęcam swe życie,
Mimo iż tyle przynosi cierpienia,
Bo choć nie zaznam słodkiego spełnienia,
To kochać będę Cię skrycie.”

Niespełniona miłość, cudzołóstwo, morderstwo, duchy oraz choroby psychiczne… - to tylko przykłady ze zbioru opowiadań Lucy Maud Montgomery. Autorka popularnej serii o „Ani z Zielonego Wzgórza” ukazuje nam swoje nowe oblicze.
W książce jesteśmy świadkami wydarzeń mieszkańców Glen St.Mary i państwa Blythe. Akcja jest podzielona na dwie części: przed wojną i po jej zakończeniu. Żałoba, z jaką się zmagają na zawsze odmienia losy tej rodziny. Dla ukojenia bólu Ania czytuje bliskim, zarówno swoje wiersze, jak i jej zmarłego syna. W kolejnych opowiadaniach dowiemy się, także o losach wnuków Gilberta i Ani, którzy szykują się na drugą wojnę światową. Nadzieja umiera, nie ma...

książek: 2645
onika | 2018-03-30
Przeczytana: marzec 2018

„Spełnione marzenia” to zbiór opowiadań, których akcja osadzona jest w okolicach Glen St. Mary, gdzie znajduje się Złoty Brzeg, dom państwa Blythów. Gdybym chciała być obiektywna, musiałabym napisać, że historie te są naiwnie sentymentalne i najzwyczajniej w świecie trącą myszką. Ale jeśli chodzi o twórczość Lucy Maud Montgomery nie potrafię i nie chcę być obiektywna. Dlatego też z radością, po długaśnej przerwie, zanurzyłam się w świat Ani, gdzie prawie każda historia musi mieć dobre zakończenie, choć pisarka doprawia swoje opowiadania goryczą i nie unika trudnych tematów. Osierocone, spragnione miłości dzieci znajdują swoje miejsce na świecie, skłóceni kochankowie nieuchronnie zbliżają się do ślubnego kobierca, a spełnione marzenie pozwala docenić nudną rzeczywistość. Nie zabraknie ludzkiej złośliwości zwanej w pewnych kręgach miłością bliźniego i zadawnionych krzywd. A w tle Ania, Gilbert i ich dzieci, którzy niczym dobre duchy unoszą się nad opowieścią. U każdej innej pisarki...

książek: 2645
onika | 2018-07-29
Przeczytana: lipiec 2018

Wydawnictwo Literackie „Anią z Wyspy Księcia Edwarda” zasłużyło sobie na karnego jeżyka, a tak w zasadzie to na całego jeżozwierza. Ja rozumiem potrzebę chwytów marketingowych, ale ten był poniżej pasa. Bo jak się widzi tytuł „Ania z Wyspy Księcia Edwarda”, to się liczy na dalsze losy Ani i jej rodziny!!!! A tutaj co? Opowiadania, które zostały wydane w tomie „Spełnione marzenia” wzbogacone o wieczorki poetyckie, na których Ania czyta bliskim wiersze swoje i Waltera. A do tego luźne przemyślenia – nieznośnie sentymentalne Gilberta i okropnie praktyczne Zuzanny Baker. Moje rozczarowanie osiągnęło ten poziom, jak u żołnierzy z dowcipu, którym po kolacji miał zostać wyświetlony film erotyczny produkcji szwedzkiej pod tytułem „Baba na żołnierzu”, a zostali uraczeni filmem historycznym produkcji radzieckiej pod tytułem „Ballada o żołnierzu”.

To sobie ponarzekałam, a prawda jest taka, że i tak łyknęłam tę książkę jak młody pelikan. I tak, zdaję sobie sprawę ze wszystkich...

książek: 952
Xymena | 2011-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2011

Jako wielbicielka twórczości Lucy Maud Montgomery, a przede wszystkim serii o Ani, z niecierpliwością czekałam na polskie wydanie tomu, który - według życzenia autorki - miał być właśnie tym ostatnim zamykającym cykl o rudowłosej gadule.

O książce tej krążyły legendy jeszcze na długo przed jej publikacją. Kilka lat temu rozeszła się wieść o przyczynie śmierci L. M.Montgomery - według niektórych źródeł autorka złożyła maszynopis 9. tomu w wydawnictwie, a następnie zażyła niekontrolowaną dawkę leków nasennych. Czyli innymi słowy być może popełniła samobójstwo. Czy tak było naprawdę, zapewne nigdy się już nie dowiemy.

Dla rzesz wielbicieli, Montgomery pozostanie autorką ciepłych, mądrych powieści, opisujących bohaterki o nieprzeciętnej inteligencji i talentach, muszących zmagać się z kolejami losu i celebrujących istotę pielęgnowania ogniska domowego. Nie wszyscy czytelnicy zdają sobie jednak sprawę z tego, że autorka, która wykreowała postaci tak silne i niebanalne, a jednocześnie...

książek: 1347
Rebecca | 2015-03-19
Przeczytana: 19 marca 2015

Ania, Ania, Ania hah kiedy to było?? W każdym razie dość dawno. Zauważyłam tę książkę w bibliotece, zerknęłam na opis "Poznajcie dalsze losy Ani,Gilberta i ich najbliższych" i to starczyło. Odświeżyłam sobie przy okazji historię rudowłosej dziewczynki.
Autorka pisze jak zwykle świetnie z pasją i humorem. Ta powieść zawiera parę naprawdę zabawnych opowiadań. Są tam też wiersze naszej Ani i jej syna Waltera. Ta książka pozwala się naprawdę oderwać od codziennych problemów i przeżyć inne nieco zabawniejsze, a czasem nawet i gorsze od własnych.
Przeczytałam ją też pewnie z sentymentu do Ani, ale mimo to miło było wrócić do twórczości pani Montgomery...

książek: 445
Eponine | 2018-10-22
Przeczytana: 17 października 2018

Sięgając po "Anię z Wyspy Księcia Edwarda", miałam nadzieję na sentymentalny powrót do dzieciństwa, choć gdzieś z tyłu głowy krążyły mi opinie określające tę książkę jako bardziej postępową od reszty cyklu o Ani, poruszającą trudne tematy i z nutą zgorzknienia odchodzącą od zaklętego kręgu baśni. Okazało się, że jedno nie przeszkadza drugiemu. Spotkanie z rodziną Blythe'ów w rozdziałach poświęconych twórczości Ani i Waltera zaspokoiło w pełni apetyt na sentymenty, a pozostałe części wniosły powiew świeżości do Glen St. Mary i Avonlea.

O dziwo i na szczęście, to nie Ania i jej rodzina są głównymi bohaterami powieści. Ich dalsze losy poznajemy pośrednio, ponieważ nieustannie są wspominani przez innych mieszkańców okolicznych miejscowości. Dla niektórych to wada, dla mnie spora ciekawostka. Nowe wątki wykreowane przez Lucy M. Montgomery są ciekawe i spójne, z poprzednimi częściami zgadzają się także wzmianki o Blythe'ach. Z prawdziwą przyjemnością dowiedziałam się co nieco o...

książek: 196
blackbird | 2014-06-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2014/06/magia-szarej-rzeczywistosci-recenzja.html

Ania z Zielonego Wzgórza. Kto nie zna tej sympatycznej damy o temperamencie równie ognistym jak włosy? Chyba tylko te osoby, które nie czytają lektur szkolnych, albo zapomniały co było w szóstej klasie. Niewiele jednak osób przeczytało dalsze dzieje Ani – od pierwszej pracy w szkole w Avonlea do 1918 roku, kiedy Ania ma już około pięćdziesiąt pięć lat. Pochwalę się, że ja do takich należę. Po przeczytaniu "Rilli z Złotego Brzegu" byłam zła, że to koniec i nigdy się nie dowiem, czy Rilla była z Kenem Fordem, czy ją debil rzucił i co dalej wydarzyło się w rodzinie Bythle'ów. Miałam ochotę napisać nawet własną kontynuację.
Jednak i tutaj zmarła w latach 40. Autorka jeszcze raz mnie zaskoczyła. Odnaleziono dotąd niepublikowaną książkę, ostatnią o sympatycznej rodzince ze Złotego Brzegu i nie tylko. W opowiadaniach Bythle'owie pozostają gdzieś w tle, natomiast Autorka opisuje przygody ich znajomych...

książek: 894
biomycha85 | 2014-11-19
Przeczytana: 13 października 2013

Jako wielbicielka przygód Ani jestem tą książka nieusatysfakcjonowana. Zanim książka się pojawiła, narosła wokół niej legenda, że to ostatni tom przygód Ani, pożegnanie autorki, która tuż po jej napisaniu popełniła samobójstwo. Zachęcona tymi zapowiedziami z przyjemnością sięgnęłam po tą pozycję i niestety srodze się zawiodłam.

książek: 1715
renavera | 2016-09-20

Ja, wielbicielka serii o Ani, do niedawna nie wiedziałam o istnieniu tej książki. A myślałam, że znałam je wszystkie. W tej części Ania i Gilbert oraz ich rodzina są postaciami drugiego, a nawet i dalszych planów, jednak stanowią jakby spoiwo łączące w całość ten zbiór luźno powiązanych opowiadań. Opowiadania przedstawiają plejadę ciekawie zarysowanych charakterów, które zaludniają całe pisarstwo L.M. Montgomery.

książek: 1948
Lavenda | 2013-05-13
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 2013 rok

Skandalizująca? Nie dzisiaj. Pewnie, wątki poruszane w opowiadaniach są opisywane w sposób bardziej otwarty i niezawoalowany, niż to było we wcześniejszych nowelach Montgomery, ale czy faktycznie autorka nigdy nie wchodziła w podobną problematykę? Z prowincjonalnej rzeczywistości wyciągała ukryte emocje, ludzkie sekrety. "Ania z Wyspy Księcia Edwarda" nie jest wyjątkiem w twórczości Montgomery. Ale zyskałaby znacznie, gdyby nie ciągłe, nachalne niemal wzmianki o Blythe'ach. Praktycznie nie ma zdania, żeby nie tkwiło w nim wyrażenie typu "jak mawia doktor Blythe" czy "pani Blythe sądzi". Jest to ewidentnie naciągane. Same opowiadania są niezłe, choć wyczuwalny jest w nich rys melancholii i rozgoryczenia. Natomiast dołączone do zbioru wiersze (w utworze przypisane Ani i Walterowi) to jednak spory kicz (za wyjątkiem "Kobziarza"), zaś komentarze do nich aż tchną sztucznością i afektacją. Tych fragmentów spokojnie mogłoby nie być i książka nic by nie straciła. A tak, uczucia są mieszane.

zobacz kolejne z 5075 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czego (być może) nie wiecie o Lucy Maud Montgomery

Lucy Maud Montgomery, ukochana autorka wielu pokoleń dziewcząt, wczoraj obchodziłaby 140. urodziny. Jeśli waszą wyobraźnią też niegdyś zawładnęła rudowłosa Ania Shirley, sprawdźcie, czy dobrze znacie pisarkę, która powołała ją do życia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd