Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Domek dla lalek

Tłumaczenie: Ewa Penksyk-Kluczkowska
Cykl: Pieter Vos (tom 1)
Wydawnictwo: Marginesy
6,76 (175 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
28
7
69
6
42
5
13
4
5
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The House of Dolls
data wydania
ISBN
9788364700804
liczba stron
448
słowa kluczowe
Ewa Penksyk-Kluczkowska
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Mroczna i nastrojowa powieść Davida Hewsona, znanego polskiemu czytelnikowi z rozgrywającej się w mglistej Kopenhadze serii Dochodzenie. Tym razem rzecz dzieje się Amsterdamie, gdzie zaginęła Anneliese, szesnastoletnia córka policjanta Pietera Vosa. Poszukiwania nie dały żadnych rezultatów. Ostatecznie porzucił on pracę w policji i zamieszkał na łodzi w Jordaanie, barwnej dzielnicy...

Mroczna i nastrojowa powieść Davida Hewsona, znanego polskiemu czytelnikowi
z rozgrywającej się w mglistej Kopenhadze serii Dochodzenie.

Tym razem rzecz dzieje się Amsterdamie, gdzie zaginęła Anneliese, szesnastoletnia córka policjanta Pietera Vosa.

Poszukiwania nie dały żadnych rezultatów. Ostatecznie porzucił on pracę w policji i zamieszkał na łodzi w Jordaanie, barwnej dzielnicy Amsterdamu.

Zdruzgotany, regularnie wyprawia się do Rijksmuseum, gdzie godzinami wpatruje się
w domek dla lalek – w tajemniczy sposób powiązany ze sprawą zniknięcia jego córki.
Właśnie tutaj pewnego dnia spotyka się z Laurą Bakker, osobliwą policjantką z niewielkiego prowincjonalnego miasta, która powiadamia go o zaginięciu córki ważnego amsterdamskiego polityka. Okoliczności zniknięcia nastoletniej Kati Prins bardzo przypominają sprawę jego córki. Właczajac się w śledztwo ma nadzieję, że cudem znajdzie wskazówkę prowadzącą do wyjaśnienia sprawy córki
Pracując na swoimi powieściami, Hewson spędza dużo czasu w miastach, w których zamierza osadzić swoich bohaterów, dzięki czemu świetnie oddaje ich atmosferę i specyfikę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Marginesy, 2015

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 932
Maja | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2015

Jakiś czas temu graliśmy z Panem Mężem w grę komputerową, Escape from Ravenhearst, w której chory psychicznie mężczyzna lubował się w tworzeniu manekinów i lalek. Szukając inspiracji do kolejnego Poniedziałku ze zbrodnią w tle, natknęłam się na tytuł związany z tematyką gry i postanowiłam zaserwować sobie mocne, psychodeliczne uderzenie. Chciałam pozostać w nieco przerażającym świecie zabawek dla małych dziewczynek i postanowiłam w końcu zabrać się za Domek dla lalek Davida Hewsona, który już od dawna czekał na swoją kolej. Gotowi na podróż do Amsterdamu?
Anneliese, szesnastoletnia córka policjanta Pietera Vosa zaginęła. Przepadła jak kamień w wodę. Jej ojciec odszedł z pracy i zaczął staczać się na dno, Jego obsesją stało się obserwowanie domku dla lalek znajdującego się w Rijksmuseum, który ma związek ze zniknięciem dziewczyny. To tam poznaje Laurę Bakker, policjantkę z niewielkiego miasta. Kobieta informuje go o zaginięciu córki ważnego amsterdamskiego polityka. Katia Prins zniknęła w podobny sposób co Liese. Vos zostaje włączony do śledztwa. Liczy na to, że w końcu uda mu się odzyskać córkę. Nie dopuszcza bowiem do siebie myślu, że Anneliese może nie żyć.
Muszę przyznać, że przez kilka pierwszych stron myślałam, że nie dobrnę do końca. Miałam wrażenie, że nie dzieje się zbyt wiele. Dopiero po przeczytaniu kilku rozdziałów dałam się wciągnąć do amsterdamskiego świata, w którym najlepiej sprzedają się nie tulipany, a seks i narkotyki. Sprawa zaginięcia dziewcząt pochłonęła mnie bez reszty i nie mogłam się od niej oderwać. Byłam wręcz zła, gdy musiałam odłożyć lekturę na później, bo nikt za mnie nie pójdzie do pracy.
Takiej pary śledczych jak Vos i Bakker można ze świecą w literaturze szukać. W każdym razie ja się z podobną nie spotkałam. On jest zaniedbany, mieszka na łodzi i ubiera się tak, jakby w domu nie miał lustra. Do tego nie stroni od używek. Laura wcale nie jest lepsza, choć od narkotyków trzymała się z daleka. Ubiera to, co uszyje jej ciotka i zupełnie nie zna się na modzie. Jakby tego było mało, ma dziwny akcent i zachowuje się tak, jakby była wzięta z innej bajki. Chociaż w sumie czy to ważne, co mają na sobie i w jaki sposób mówią? Nie sądzę, ważne, że znają się na swojej robocie i robią to, co do nich należy. Jestem pełna uznania dla autora, że wykreował tak wyraziste postacie bez przerysowania ich. Vos i Bakker są dziwolągami, ale daleko im do karykatur policjantów.
Gdy dowiedziałam się, jakie zakończenie ma ta historia, potrzebowałam dłuższej chwili, by pozbierać szczękę z podłogi. Takiej bomby się nie spodziewałam. Podejrzewałam wszystkich, ale nie głównych winowajców. Za to należy się autorowi duży plus. Poproszę więcej takich wątków kryminalnych. Moja żądza krwi (przynajmniej na ten tydzień) została w pełni zaspokojona.
Jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić, to niezbyt dobrze wykonana korekta. Pracuję w wydawnictwie i razi mnie zlewanie się dwóch wyrazów w jeden. Wiem, że to jest męcząca praca i przy natłoku zajęć bardzo łatwo jest ominąć taką "niespodziankę", ale to mi przeszkadzało nieco w lekturze.
Jeśli szukacie dobrego, mrocznego kryminału, bardzo dobrze trafiliście. Co prawda to nie jest historia na jeden wieczór, trzeba jednak wczuć się w narrację i styl autora, warto się z nią zapoznać. Tutaj nic nie jest takie, na jakie wygląda. Do tego te małe laleczki, które przewijają się przez książkę, nie pozwalając o sobie zapomnieć... Na samą myśl o nich znów czuję na plecach ciarki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze na rozdrożach

Ciekawa, piękna ale w gruncie rzeczy smutna historia. Bułyczow świetnie skomponował tą książkę. Kiedy poznajemy bohaterów są już w starszym wieku, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd