Wiolonczelista z Sarajewa

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
7,18 (207 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
20
8
52
7
66
6
35
5
10
4
3
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cellist of Sarajevo
data wydania
ISBN
9788364700767
liczba stron
222
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Żywy portret odwagi zniszczonego miasta. Historia o przetrwaniu i o walce z pokusą nienawiści. Jest rok 1992. Sarajewo podczas oblężenia. Snajperzy sieją śmierć, a pewien wiolonczelista siedzi przy oknie i gra Adagio Albinoniego. Chwilę później na ulicy wybuch pocisku zabija dwadzieścia dwie osoby stojące w kolejce po chleb. Przez kolejne dni wiolonczelista schodzi na dół i oddaje hołd...

Żywy portret odwagi zniszczonego miasta. Historia o przetrwaniu i o walce z pokusą nienawiści.

Jest rok 1992. Sarajewo podczas oblężenia. Snajperzy sieją śmierć, a pewien wiolonczelista siedzi przy oknie i gra Adagio Albinoniego. Chwilę później na ulicy wybuch pocisku zabija dwadzieścia dwie osoby stojące w kolejce po chleb. Przez kolejne dni wiolonczelista schodzi na dół i oddaje hołd zmarłym, grając Adagio.

W swojej powieści Steven Galloway opisuje historię z punktu widzenia trzech mieszkańców Sarajewa: Kenana, który usiłuje zdobyć wodę dla swoich bliskich, Dragana, który mocno przeżywa rozłąkę z synem i żoną, oraz „kontrsnajperki” o pseudonimie Strzała.

„Porywająca opowieść o oblężonym Sarajewie” – J.M. Coetzee

 

źródło opisu: Wydawnictwo Marginesy, 2015

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/https_www_facebook_com_wyd...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (565)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1978
Piotr | 2017-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Są takie książki, które zmieniają podejście czytelnika do świata, pokazując, w jakim zafałszowanym świecie żyje, często nie zdając sobie sprawy z tragedii, jakie dzieją się na tym samym kontynencie.

"Wiolonczelista z Sarajewa" jest utworem napisanym oszczędnym, a zarazem bogatym językiem. Autor niczym czarodziej rzeźbi w twardej bryle niezwykły kształt wydarzeń, jakie towarzyszą wojnie.

W książce dominują trzy postacie. Są nimi - Strzała - dziewczyna wypowiadająca swoje imię na końcu książki, ojciec rodziny udający się w niebezpieczną podróż po wodę i muzyk - grający zawsze w tym samym, nieprzypadkowym miejscu, nie dba jacy o swoje życie.

"Wiolonczelista z Sarajewa" pokazuje dramat tamtych dni, który nie do końca jest fikcyjny. Każda z tych postaci mogła istnieć w realnym życiu, zresztą pisarz po części oparł się na zasłyszanych historiach, budując na nich swoje postacie.

Steven Galloway napisał utwór będący pomostem w czasoprzestrzeni. Jest w tym utworze wiele...

książek: 986
Alicja | 2015-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2015

"Nadzieja, to jedno co pozostało mieszkańcom oblężonego Sarajewa, lecz ubywa jej z każdym dniem". (str 12)
Cztery epizody z codziennego życia w oblężonym Sarajewie. Wiolonczelista, Strzała, Kenan i Dragan nie znali się, lecz łączyło ich bardzo wiele.Początkowy szok, gdy wybuchła wojna, niedowierzanie, że to dotyczy ich miasta, przystosowanie do zaistniałych warunków i próby przeżycia z nadzieją na lepsze jutro.Ludzie w wojennym Sarajewie nie znali dnia ani godziny. Nigdy nie byli pewni, czy wychodząc z domu wrócą do niego, czy kula snajpera, pocisk z moździerza, granat nie zakończy ich życia podczas przechodzenia przez ulicę, stania w kolejce, wyprawie po wodę."Sarajewska ruletka" tak mieszkańcy miasta nazywali swoje życie.Bali się wszystkiego, tego,że zginą i tego,że przeżyją, bo jak żyć w nowym, nieznanym świecie.Ogromna determinacja,wola walki, szacunek dla poległych, ryzykowanie życia niosąc pomoc poszkodowanym te cechy charakteryzowały mieszkańców Sarajewa.Każde działanie,...

książek: 647
Nobliszka | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane

To jest dla mnie niewyobrażalne, niewiarygodne, nieludzkie . Miasto, sklepy, ulice i życie, codzienne, bo ono przecież się toczy. Sprawunki, wizyta w sklepie, droga do pracy, rozmowa z sąsiadką, imieniny u znajomych. I nagle trach! Baśka ma kulę w głowie. Bach! Pan z gazetą, ten co ją codziennie kupuje w kiosku na skrzyżowaniu, wije się w konwulsjach. Bach! Kobieta obok osunęła się na ścianę, jej oczy szeroko rozwarte a w nich znaki zapytania. Bach! Staruszek z naprzeciwka łapie się za brzuch. Bach! Dziewczynka opuściła misia, dziewczynka upadła szybciej niż zabawka.

Co się do diabła dzieje?!

Snajperzy. Sarajewo…

książek: 1321
Elżbieta | 2017-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2017

To bardzo smutna i bolesna powieść o umierającym mieście.Trudno jest mi napisać komentarz i dlatego pozwolę sobie przytoczyć fragment książki.

" Nie chcę opuszczać Sarajewa. Tu jest mój dom, tu jest miasto w którym pragnę mieszkać. Nie chcę do końca swoich dni żyć w oblężeniu, ale gdybym opuścił Sarajewo to przez resztę życia byłbym bezdomnym.Dopóki tu jest, dopóki strach przed śmiercią nie przesłania mu całkiem świata, który kochał i mógłby pokochać znowu, dopóty istnieje nadzieja, że kiedyś będzie mu dane spacerować bez obaw ulicami tego miasta".

" Jeśli wojna się zakończy, a życie zacznie choć trochę przypominać dawne czasy, nie będzie potrafił wyjaśnić jak to wszystko było możliwe. Wciąż nie może uwierzyć, że do tego doszło".

Myślę, że wysłuchanie adagio Albinoniego podkreśli tragedię tego miejsca.

książek: 3347
Anna | 2017-05-05
Przeczytana: 05 maja 2017

"Grał przez dwadzieścia dwa dni, tak jak zapowiedział. Codziennie o czwartej po południu, nawet gdy toczyły się zażarte walki. Czasem miał słuchaczy. Czasem ostrzał ze wzgórz był tak intensywny, że nikomu przy zdrowych zmysłach nie przyszłoby do głowy tkwić na ulicy. Wiolonczeliście zdawało się to nie robić różnicy. Zawsze grał dokładnie tak samo. Jedyne odstępstwo od reguły miało miejsce ostatniego dnia."

Jakkolwiek książka ma czterech wiodących bohaterów - Kenana, Dragana, Strzałę oraz tytułowego Wiolonczelistę, to tak naprawdę jej bohaterem jest Sarajewo i jego mieszkańcy. Przez blisko 4 lata, położone w podłużnej dolinie miasto ostrzeliwane było z otaczających je wzgórz kilkanaście razy w ciągu dnia przez żołnierzy armii bośniackich Serbów. Ta powieść to tragiczny i wstrząsający obraz ludzkiego bestialstwa, a równocześnie codziennego życia w tym piekle, desperackiej walki o przetrwanie, strachu, nadziei, wiary, obaw czy po przeżytych przejściach ludzie będą potrafili sobie...

książek: 1821
Renax | 2017-02-23
Przeczytana: 22 lutego 2017

Książka jest niewielkich rozmiarów, bo liczy 222 strony, ale jej atmosfera, treść jest bardzo gęsta od treści, emocji i obrazów. Rozgrywa się w oblężonym Sarajewie, po tym, gdy wybuch pocisku zabija 22 osoby stojące w kolejce po chleb. Aby uczcić te ofiary jeden z obserwatorów tej tragedii, słynny wiolonczelista z Filharmonii Sarajewskiej przez 22 dni o 16 po południu gra na środku ulicy Adagio Albinoniego.
Słuchają tego znękani mieszkańcy Sarajewa, a w ich dusze wkradają się ludzkie uczucia: żal za normalnym życiem, wspomnienia najbliższych z czasów sprzed wojny, gdy byli szczęśliwi. Ludzie przystają, słuchają, podnoszą głowy itd.To jest osnowa akcji, która toczy się wokół trzech osób, w jakiś sposób słyszących o tym wiolonczeliście: snajperki Strzały, piekarza Dragana, który tęskni za żoną i synkiem i wychodzi z domu, żeby zejść z oczu szwagrowi, którego nie znosi, a z którym musi mieszkać, bo jego mieszkanie legło w gruzach i Kenana, który wyruszył po wodę dla rodziny....

książek: 972
mamaKa | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane, Docenione 🏆
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Wiele lat temu po raz pierwszy usłyszałam Adagio g-moll. Był to fragment ścieżki dźwiękowej do filmu „Gallipoli” w reżyserii Petera Weira. Dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że Adagio g-moll na smyczki i organy, kojarzony z nazwiskiem Tomasa Albinoniego, należy do mistyfikacji muzycznych. Podobno Albinoni był twórcą jedynie partii basu. Całą nadbudowę napisał Remo Giazotto. Cóż, nie zmienia to faktu, że utwór ten jest jednym z najpiękniejszych jakie słyszałam. I najsmutniejszym. Powiązanym z poczuciem dumy, odwagą, smutkiem i śmiercią. Dzięki książce Stevena Galloway’a wiem, że utwór ten towarzyszył ludziom z Sarajewa. Był hymnem i wspomnieniem.
„Wiolonczelista z Sarajewa” to książka o konflikcie zbrojnym na terenach byłej Jugosławii. O oblężeniu Sarajewa przez Bośniackich Serbów i Jugosłowiańską Armię Ludową, które rozpoczęło się 6 kwietnia 1992 roku i trwało do końca października 1995. Pamiętam relacje z tamtych wydarzeń. Zniszczone budynki, zbiorowe mogiły, setki zabitych. Moja...

książek: 1690
cymelium | 2015-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2015

Ta książka jest okrutnie smutna. Jest przesiąknięta strachem ludzi, którzy żyją w oblężonym mieście. Jest przerażająca.
Ten strach zdarzył się całkiem niedawno. To nie wydarzyło się w czasie drugiej wojny światowej, która była tak dawno, że młode pokolenie postrzega ją jako prehistorię. Rok 1992, cywilizowana Europa i mieszkańcy Sarajewa liczący na pomoc świata, który pomoże, który nie zostawi ich i na nowo wprowadzi ład i porządek. Nie doczekali się szybkich decyzji, szybkiej interwencji. Żyli w strachu przez wiele miesięcy.
To mnie uderzyło najbardziej w tej książce - strach i oczekiwanie na pomoc. I tak sobie pomyślałam o Ukrainie. Czy oni jeszcze czekają na reakcje świata czy już pogrążyli się w rozczarowaniu?
Wojna to nie prehistoria. Niestety nie uczymy się na błędach i wojna jak widać może się przydarzyć zawsze. Niestety.
Polecam. Lektura tej książki pozwala docenić drobiazgi, których w czasach pokoju się nie docenia, a które są tak ważne w codziennym życiu.

książek: 1845
Monika | 2015-03-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Bałkany
Przeczytana: 22 marca 2015

Wiolonczelista z Sarajewa to książka o życiu w oblężonym Sarajewie, codziennym zmaganiu się mieszkańców z trudem zdobycia wody czy chleba pod ostrzałem snajperów. To także książka o szukaniu nadziei w beznadziei, strachu przed nienawiścią i próbach zachowania człowieczeństwa w czasie wojny.

Bohaterowie tej książki są fikcyjni, jednak inspiracją do stworzenia postaci wiolonczelisty był Vedran Smailović, który w czasie oblężenia Sarajewa przez 22 dni grał na wiolonczeli Adagio g-moll, by uczcić pamięć 22 ofiar ataku moździerzowego, które zginęły stojąc w kolejce po chleb.

książek: 1227
Sebastian Woźniak | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 29 czerwca 2015

Bardzo dobra. Historie 3 ludzi z ich punktu widzenia w czasie okupacji Sarajewa. Ciekawie napisana i można wręcz poczuć tamten klimat strachu i beznadziei. Nie sądziłem, że tak duży wpływ na tamtą wojnę mieli snajperzy, którzy strzelali do zwykłych ludzi...

zobacz kolejne z 555 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd