Maminsynek

Wydawnictwo: Filia
6,72 (373 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
25
8
52
7
97
6
99
5
44
4
13
3
6
2
6
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379883776
liczba stron
382
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka. Jej źrenice zrobiły się nienaturalnie wielkie, a długie palce postukiwały o filiżankę z kawą. Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna...

Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka. Jej źrenice zrobiły się nienaturalnie wielkie, a długie palce postukiwały
o filiżankę z kawą. Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie
w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna kobieta, która mogłaby zaopiekować się jej synem,
nie istnieje. Problemu nie stanowią trzy nowe pryszcze, które próbowałam ukryć pod pudrem, tylko ja sama. Ogólnie. Ja jako ja.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 919
chiyome | 2015-10-11
Przeczytana: 06 października 2015

Opis z tyłu książki obiecujący zaskakujące zakończenie zachęcił mnie do czytania. Byłam przygotowana na kawał dobrej książki. Nie do końca łatwej i przyjemnej. Przecież głównym motywem jest patologiczna więź między matką a synem. Nie zniechęciła mnie nawet pierwsza część zawierająca zwierzenia Leandra. Otóż wtedy nie zadrgał mi kącik ust podczas czytania. Możliwe że nie miało być to zabawne, ale nie podobało mi się wcale. Było to po prostu nudne, nierealistyczne i przerysowane. Czekałam aż się skończy. Oczywiście znam problem nadopiekuńczości rodziców, ale to wszystko było opisane jakby kobieta nie pracowała, nie spała i nie jadła. No nie ważne, może się nie znam po prostu. Druga część natomiast była zabawna. Cięty dowcip to jest to co lubię najbardziej. Tylko dlaczego mam wrażenie, że autorka jest po prostu kretynką? Planuje ułożyć życie z facetem, który nie liczy się z jej potrzebami oraz nastrojem, który odwołuje randkę z powodu tego, że kot jest osowiały. Żeby te starania przyniosły jakiś efekt. Na pewno niewielki, niewróżący rozluźnienia więzi z Matką. Ponieważ jej działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów sięga po broń kobiet zdesperowanych, które zrobią wszystko aby zatrzymać przy sobie faceta. Nie powiem o co tutaj chodzi, ale to utwierdziło mnie w przekonaniu, że bohaterka jest po prostu niedojrzała.

http://chiyome.blogspot.com/2015/10/kiedy-matka-kocha-za-bardzo.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chaszcze

Jestem tą książką zachwycona... Lekka w odbiorze ale nie infantylna; bohater ludzki, zwyczajny ale i błyskotliwy, z poczuciem humoru; Chaszczy słuc...

zgłoś błąd zgłoś błąd