Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sekretne życie pszczół

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,2 (2448 ocen i 355 opinii) Zobacz oceny
10
165
9
266
8
537
7
814
6
421
5
160
4
36
3
31
2
8
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Secret Life of Bees
data wydania
ISBN
9788308055014
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem...

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2015

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 617
zaczytanabella | 2016-03-03
Na półkach: Zblogowane

Zacznijmy od tego, że film na podstawie tej cudownej, najlepszej w swoim rodzaju książki był moim ulubionym filmem przez kilka lat. Nie, jednak aż do teraz jest moim ulubionym filmem. Czytanie przeżyć Lily było o wiele lepsze niż oglądanie ich.

Trzy czarnoskóre siostry z pasieki różniły się od siebie całkowicie, ale nie dało się ich nie lubić. Najbardziej polubiłam August, która darzyła wszystkich swoją miłością. Nie naciskała, czekała spokojnie aż Lily zdecyduje się na rozmowę o swojej mamie. June była niezmiernie zakręconą osobą. Bardzo jej kibicowałam w związku z Neilem, chociaż wiedziałam jak to się skończy. A May to była May. W wersji filmowej jakoś bardziej mnie do siebie przekonała niż w książce. Była ona dziewczyną, która potrafi się cieszyć, a zarazem cały czas myślała o nieszczęściu innych ludzi i współczuła im. Niby nie możliwe, a jednak jej się to udawało. I to właśnie przez nią płakałam. To May sprawiła, że z moich oczu (autentycznie) poleciały łzy.

Książka jest pełna najznakomitszych cytatów. Co drugie zdanie, a nawet KAŻDE zdanie można sobie zapisać i wracać do niego co jakiś czas. Najlepiej byłoby cały czas czytać tę książkę, bez przerwy. Nie spotkałam jeszcze takiej książki. Jestem zachwycona!

Wszystkie wydarzenia w książce są związane z sytuacją polityczną panującą w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Wprowadzono właśnie w tym kraju prawo do głosowania dla osób czarnoskórych. Wszyscy śledzą wiadomości w telewizji żeby dowiedzieć się jak najwięcej na ten temat. Rosaleen stara się o możliwość głosowania. Traktuje to jak sprawę priorytetową. Widać że jej zależy na tym. Chociaż... każdemu człowiekowi powinno zależeć na tym żeby wybierać swoją władzę. Przecież to demokracja.
Jedynym problem jest to, że większość białoskórych Amerykanów jest temu przeciwna. Przez lata w ich głowach zagnieździło się, że czarny człowiek = zły człowiek, niewolnik. To jest błędne pojecie i powinni ci ludzie jak najszybciej zmieni swoje podejście do tych spraw.

W książce wspominane są wszelakie religie. Zielonoświątkowcy, Baptyści, Chrześcijanie i tyle pamiętam, ale było tego więcej. Każdy ma swoje poglądy i nie chce ani trochę odpuścić osobą wierzącym w coś innego. Wychodzą przez to różne sytuacje. W pewnym momencie czytania pogubiłam się trochę w kwestii tego w co kto wierzy, ale wyszłam na prostą. Poznałam tez kilka nowych wierzeń o których wcześniej nie słyszałam.

Czarna Madonna w Łańcuchach, którą czczą "siostry miodowe" i ich znajomi ma cudowną historię swojego pochodzenia. Czytałam ją kilka razy. Szukałam za każdym razem bardziej szczegółowego szczególiku. I tym oto sposobem zamiast czytać dalszy ciąg przygód Lily powtarzałam ten sam fragment kilka razy. Nie znudziło mi się w ogóle. Chyba przeczytam sobie jeszcze raz...

Podsumowując: Książka warta przeczytania ze względu na swoje wartości i historię, która jest cudowna, wzruszająca, poważna, a momentami zabawna. Polecam ją wszystkim którzy szukają albo już znaleźli swoje szczęście.
http://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęśliwe wyspy Oceanii. Wiosłując przez Pacyfik

Bardzo dobra książka... o pływaniu kajakiem :) A pomiędzy tym pływaniem, którego jest dużo i samo w sobie pasjonującym tematem na książkę raczej nie j...

zgłoś błąd zgłoś błąd