Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Utrata

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Zatraceni (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,99 (2604 ocen i 406 opinii) Zobacz oceny
10
641
9
483
8
594
7
435
6
217
5
121
4
46
3
37
2
19
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ruin
data wydania
ISBN
9788372294531
liczba stron
304
język
polski
dodała
_Agnes_

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce. Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko,...

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce.

Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?

Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec – to jest dopiero początek…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 269
Weronika | 2015-09-29
Na półkach: Przeczytane

Muszę przyznać iż nawet mimo ochów i achów na temat Utraty nie miałam zamiaru jej czytać, a co dopiero kupować w najbliższej przyszłości. Jednak dostałam na urodziny Kindle'a, więc wypadałoby mieć co na nim czytać, a tak się złożyło, że empik oferował niską cenę, więc pomyślałam 'raz kozie śmierć' i kupiłam. Czy było warto? Przekonacie się czytając dalej.

Pierwsze dwadzieścia procent książki, czyli jakieś pięćdziesiąt stron było totalną, totalną powtarzam porażką. Wydarzenia w niej przedstawione były idiotyczne, żeby nie powiedzieć infantylne. No dobrze, przyznam się - czytałam bo działała na mnie odmóżdżająco. Nie tego się jednak po niej spodziewałam. Wraz z kolejnymi rozdziałami akcja nabierała tempa i rzeczywiście się wciągnęłam, tylko co mi z tego? Poziom tej książki nie wzrósł znacząco, dalej miałam wrażenie, że ktoś podmienił mi Utratę z niesprzedającym się, tanim romansidłem.

Główna bohaterka, Kiersten (nie Kirsten - Kiersten) oraz bohater, czyli Wesley są, jakby to powiedzieć, sztampowi. Już od pierwszego wejrzenia oboje wiedzą, że kiedyś wezmą ślub, będą mieli dzieci, i zestarzeją się trzymając się za ręce. Już od pierwszego wejrzenia kochają się tak bardzo, że o niczym innym nie mogą myśleć. Nasz Romeo jest oczywiście niebywale przystojny (ośmiopak, moje panie) i niebotycznie bogaty. A Julia za to jest nieśmiała, zagubiona i zamknięta w sobie. I od razu wiemy jak to się potoczy dalej.

Jedynym elementem zaskoczenia było zakończenie. Przez całą książkę byłam pewna, że losy Kiersten i Wesley'a potoczą się inaczej. Czy jestem z tego zadowolona? Eh, nie bardzo. Powinnam była się domyśleć.

Kończę już z oczernianiem, powiem teraz kilka ciepłych słów, tak dla odmiany. Wielką zaletą książki są rozdziały, które mają około kilku stron. Normalnie tego nie znoszę, ale w tym przypadku wyszło to na plus. I zawsze łatwiej sobie powiedzieć 'jeszcze jeden rozdział', prawda? Kolejnym plusem jest jej długość, a co za tym idzie - czas czytania. Nie obejrzycie się, a lekturę Utraty będziecie mieli za sobą. Ostatnim pozytywnym jej aspektem jest, jak już wspominałam, efekt odmóżdżania, którego najzwyczajniej w świecie czasem potrzebujemy.

Podsumowując - raczej nie polecam. Szczególnie ubolewam nad faktem, że wybrałam ją na jedną z nagród w konkursie, zanim zapoznałam się z jej treścią. Mówi się trudno. Jednak jeśli właśnie skończyliście lekturę Gwiazd naszych wina i potrzebujecie antidotum, Utrata przyjdzie Wam z odsieczą i skutecznie sprawi, że znowu zaczniecie się uśmiechać.

★★★★★★☆☆☆☆

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siódemka

Już zapomniałam jak dobre są książki Spindler. Jestem pod wrażeniem, książka porwała mnie bez reszty, relacja.

zgłoś błąd zgłoś błąd