Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabójstwo Rogera Ackroyda

Tłumaczenie: Jan Zakrzewski
Cykl: Herkules Poirot (tom 4) | Seria: Agatha Christie: Kolekcja Kryminałów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,67 (2986 ocen i 228 opinii) Zobacz oceny
10
308
9
441
8
830
7
916
6
362
5
108
4
17
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Murder of Roger Ackroyd
data wydania
ISBN
9788327151964
liczba stron
272
słowa kluczowe
Herkules Poirot
język
polski
dodał
vold

Inne wydania

Atmosfera w King’s Abbot jest daleka od sielanki. Plotki, samobójstwo, śmierć tytułowego Rogera Ackroyda... Herkules Poirot podejmuje grę z wyjątkowo perfidnym mordercą. Jego asystentem zostaje doktor Sheppard – miejscowy lekarz, który świetnie zna tajemnice niewielkiej społeczności. Powieść wywołała wiele kontrowersji, ponieważ niektóre wątki były sprzeczne z ówczesnymi kanonami literatury...

Atmosfera w King’s Abbot jest daleka od sielanki. Plotki, samobójstwo, śmierć tytułowego Rogera Ackroyda... Herkules Poirot podejmuje grę z wyjątkowo perfidnym mordercą. Jego asystentem zostaje doktor Sheppard – miejscowy lekarz, który świetnie zna tajemnice niewielkiej społeczności.

Powieść wywołała wiele kontrowersji, ponieważ niektóre wątki były sprzeczne z ówczesnymi kanonami literatury kryminalnej. Agata Christie została za to wykluczona z klubu zrzeszającego autorów powieści detektywistycznych.

 

źródło opisu: http://www.agathachristiekolekcja.pl/ksiazki/zaboj...(?)

źródło okładki: http://www.agathachristiekolekcja.pl/ksiazki/zaboj...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 672
Miłka Kołakowska | 2015-09-03
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 03 września 2015

Po niewyróżniającym się spotkaniu z panną Marple w powieści „Morderstwo odbędzie się…” nie poddałam się i kontynuowałam poszukiwanie kryminalnej iskierki w kolejnym dziele Agathy Christie. Przerzuciłam się na innego, chyba oficjalnie bardziej lubianego bohatera powieści słynnej autorki, prywatnego detektywa Herkulesa Poirot'a. Jakże miłe było to spotkanie opiszę w następnych akapitach.

Przewracając trochę szyk prawidłowej kolejności, zacznę od zakończenia opowieści, a poniekąd także fabuły. Mam je na świeżo i nie chcę wyjść z typowego dla czytelnika entuzjazmu. Od razu przeleję odczucia w te kilka, mam nadzieję fortunnych, zdań. A zakończenie powala wręcz na łopatki! Tylu różnobarwnych bohaterów, tyle możliwości dokonania zbrodni, tyle motywów okrutnego zabójstwa, a ścieżka zdarzeń w głowie czytelnika skręca raz w jedną, to znowuż w drugą stronę. Już zdaje się, że wiesz i nie może być to nikt inny, jak określona wyobraźnią persona, a tu jedno błyskotliwe przemyślenie detektywa Poirota i już zmieniasz zdanie o 180 stopni. Pędzisz labiryntem myśli, wyciąganych kolejno faktów, pozostawionych dowodów, bądź zastawionych pułapek, wydaje Ci się, że jesteś kilometr od mety tego maratonu, aż pojawia się arbiter Poirot i uświadamia Ci Twoją detektywistyczną porażkę. Jak sprytnie rozpisała tę zbrodnię pani Christie wie tylko ten, kto lekturę ma za sobą. Samo zakończenie, choć w tej całej niespodziewaności kusiło mnie momentami swoją prawdziwą wersją, jest co najmniej zaskoczeniem. Nawet jeżeli czytelnik, taki choćby jak ja, miał na końcu języka, czy raczej z tyłu głowy, podejrzenie w minimalnym stopniu zgodne z prawdą, to jednak żadne wcześniejsze zdarzenia i fakty tego do końca nie potwierdzają. Zawsze jest jakieś ale w teorii czytelnika więc nawet jeżeli uda Wam się odgadnąć szybko, kto odpowiada za zabójstwo Rogera Ackroyda, a w moim przypadku winowajca okazał się jednym z dwóch podejrzanych, to i tak końcówka, a jeszcze bardziej sama dedukcja poszczególnych postaci prowadzona przez Herkulesa Poirota, nie pozostawi złudzeń, co do majstersztyku całej opowieści. Przekazuję ogromny plus dla złożoności śledztwa, dla niby prostej, a jednak nieoczywistej fabuły, jak również dla iście ciekawych postaci, w których niezaprzeczalnie wyróżniam belgijskiego detektywa.

Całą recenzję znajdziecie na blogu: http://mozaika-literacka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lucjan. Lew, jakiego nie było

Bardzo, bardzo sympatyczna historia o Hani, lwie Lucjanie i ich podróży do Zębowej Wróżki. Czytałam synkowi i obydwojgu nam bardzo się podobała :)

zgłoś błąd zgłoś błąd