Szczygieł

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,67 (2544 ocen i 359 opinii) Zobacz oceny
10
295
9
513
8
697
7
527
6
311
5
89
4
48
3
50
2
8
1
6
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Goldfinch
data wydania
ISBN
9788324026524
liczba stron
844
język
polski
dodała
AMisz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Nagroda Pulitzera 2014r. Największe wydarzenie literackie tej dekady. Jak daleko można się posunąć, by oszukać los? Theo Decker cudem udaje się przeżyć wybuch. W irracjonalnym odruchu wykrada z ruin muzeum niewielki obraz. Ulubiony obraz matki, którą stracił w zamachu. Szczygieł, pilnie...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

Nagroda Pulitzera 2014r.
Największe wydarzenie literackie tej dekady.


Jak daleko można się posunąć, by oszukać los?

Theo Decker cudem udaje się przeżyć wybuch. W irracjonalnym odruchu wykrada z ruin muzeum niewielki obraz. Ulubiony obraz matki, którą stracił w zamachu.

Szczygieł, pilnie strzeżony symbol bezpowrotnie utraconego życia, będzie towarzyszył Theo w nieustającej podróży: od ekskluzywnych apartamentów przy Park Avenue po rozpustę półświatka w Las Vegas. Z podupadającego nowojorskiego antykwariatu po ciemne zakątki Amsterdamu. Obraz, który początkowo jest dla Theo bezcennym skarbem, z czasem sprowadzi na niego śmiertelne niebezpieczeństwo.

Szczygieł to epicka opowieść o utracie i obsesji, przetrwaniu i bezlitosnych kolejach losu, którego nie da się oszukać. Powieść, która łączy w sobie elementy zagadki kryminalnej i Bildungsroman.

Szczygieł to największe wydarzenie literackie ostatnich lat – powieść zdobyła Nagrodę Pulitzera i Carnegie Medal, była nominowana do National Book Critics Circle Award i Bailey’s Prize, znalazła się na listach najlepszych powieści roku ponad trzydziestu opiniotwórczych mediów. Była bestsellerem między innymi w Stanach Zjednoczonych, Francji, Włoszech i Niemczech.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2015

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 50
Mariola Pomykaj | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane

Cudem jest każda rzecz, którą udaje się ocalić z przeszłości.

cyt.: "Szczygieł" - Donna Tartt


Mały obraz, wielkie dzieło.
"Szczygieł" namalowany przez holenderskiego malarza Carela Fabritiusa w 1654 roku, od początku swego istnienia wzbudzał, wśród wielu, zachwyt i pragnienie posiadania go.
Fabritius, zdolny uczeń Remrandta. Czy uczeń przerósł mistrza?
Remrandt, prawdopodobnie chciał wykupić "Szczygła". Legendy krążą wokół tych dwóch nazwisk.

Niespodziewanie, jeszcze w 1654 roku, w tym samym, co powstał obraz, wybucha pożar
w prochowni w Delft. Fabritius umiera z powodu odniesionych ran, a wiele jego prac ulega zniszczeniu. "Szczygieł" ocalał. Zniknął jednak z powierzchni ziemi na ponad dwieście lat, by znów ujrzeć światło dzienne.
Obecnie znajduje się w holenderskim muzeum Mauritshuis w Hadze.


Pisarka Donna Tartt, pasjonatka sztuki, zaczerpnęła z tej historii inspirację do swej powieści pod tym samym tytułem. Wielka inspiracja i historia, przeniesiona w czasie, zatacza koło. Tym razem, bohaterowie tej niezwykłej opowieści, mogą podziwiać "Szczygła" w nowojorskim Metropolitan Museum. Znów tragedia. W muzeum wybucha bomba. Giną ludzie. Szczęśliwie ocalałemu chłopcu, obcy, umierający mężczyzna, wciska obraz i wypowiada słowa: "Zabierz go ze sobą." Był to również ulubiony obraz matki chłopca, trzynastoletniego Theo Deckera, z którą tutaj przyszedł i która podczas wybuchu zginęła.
Obraz szczygła w niewoli, stał się dla chłopca skarbem, nicią łączącą go z przeszłością, z matką, z całym światem, który właśnie rozsypał się w gruzy.
Theo pozostał sam. Z obrazem i z pierścieniem, przekazanym przez tego samego człowieka. Te wydarzenia i te drogocenne przedmioty, substytuty przeszłości, naznaczą jego los.

Zgłębiłam genezę tytułu powieści, ale sztuka, choć przez duże "S", to tylko tło do opowiedzianej tutaj historii.
A obraz, z wizerunkiem ślicznego ptaszka na uwięzi, z łańcuchem u nogi, pozostaje tutaj, motywem przewodnim, symbolem, metaforą, dowolną interpretacją dla każdego. Tak, jak dowolna jest interpretacja sztuki w ogóle.

"Szczygieł" Donny Tartt , zgodnie ze słowami jurorów Nagrody Pulitzera, jaka została przyznana pisarce za tę książkę w 2014 roku, to"pięknie napisana powieść o dorastaniu z wybornie zarysowanymi postaciami, która pobudza umysł i porusza serce".
Cóż, od siebie mogłabym tylko dodać, że jest to literatura przez duże "L", z górnej półki, wykwintna literacka uczta. Celebra czasu przeznaczonego na udział w niej.
Z czasem, obraz zostaje okrzyknięty bezcennym, trafia do katalogu dzieł zaginionych. Tajemnica jego posiadania, rodzi w chłopcu niepokój, staje się dla niego ciężarem, lękiem, obsesją. Gdzie ma go schować? A jeśli ktoś go u niego znajdzie? Jaka czeka go kara? Czuje zagrożenie. Narastająca atmosfera sensacji, też jednak, nie jest tutaj istotą. Nie jest to powieść sensacyjna.
Sztuka, sensacja, to tylko narzędzia, za pomocą których pisarka buduje szkielet konstrukcji i ma swój projekt, by go wypełnić. Wypełnieniem jest tutaj proces dorastania, silna tęsknota za matką, poczucie winy za jej śmierć, a później za śmierć ojca hazardzisty, który zabiera syna do siebie, do Las Vegas. W tej przestrzeni rodzi się przyjaźń, silna więź z Borisem, która poddana zostaje wielkiej próbie. Jest tutaj wiele krętych dróg i pokrzywionych drogowskazów. Za wskazaniem staruszka z muzeum, chłopiec trafia do antykwariatu z antycznymi meblami i z warsztatem renowacyjnym. Właściciel, stary Hobie stał się dla Theo kimś ważnym. Przyjacielem i mentorem. Kimś, od kogo otrzymał duży kredyt zaufania. To było miejsce niezwykłe. Wyciszone, jakby odizolowane od reszty świata. Skupisko rzeczy silnie związanych z przeszłością, przedmiotów z duszą. Tutaj, w tym magicznym miejscu, zmaterializowało się cudowne zjawisko z muzeum, z tamtej dramatycznej chwili. Rudowłosa piękna Pippa, wnuczka umierającego starca. Ideał. Obraz, który pojawiał się w jego myślach, snach, marzeniach. Mijały lata, kolejne etapy w jego życiu, a ona wciąż się pojawiała. Niedościgniona, niczym miraż. Czy już zawsze będzie żył iluzjami...?

Donna Tartt zabiera nas w wędrówkę przez różne światy. Z bogatych apartamentów nowojorskiej, zaprzyjaźnionej z chłopcem rodziny, która zaopiekowała się nim na samym początku, przez pustynne Las Vegas, przez świat z alkoholem, narkotykami, straszne preludium dorosłości, do podziemia handlarzy sztuką, mrocznego, śmiertelnie niebezpiecznego Amsterdamu. Pisarka prowadzi nas przez kręte ścieżki swych bohaterów, asekurując pięknym słowem, hipnotyzującymi opisami, przekształcającymi się w obrazy.
Zgłębia ludzką psychikę, ukazując uwarunkowania wpływające na los, decyzje, wybory, skłania do refleksji, czy mamy wpływ na to, co się wydarzy? I, czy zawsze możemy być sobą? Czy znamy siebie tak do końca?
Jej pisarski talent, budzi we mnie zachwyt. Uczta, jeszcze bardziej obfita, niż debiut "Tajemna historia" (608 stron), jeśli porównać objętość. "Szczygłem" delektowałam się przez 844 strony. Nie będę porównywała tych dwóch powieści, która lepsza, bo każda ma swoją wartość. Ilość stron wcale mnie nie przeraża. Nie jest to bowiem lektura do pochłonięcia jednym tchem.

Myśli moje nie mogą odfrunąć za daleko , jakby były na łańcuszku. Coś każe im wracać do różnych miejsc i zdarzeń, do antykwariatu starego Hobiego, ciszy wokół starych, odnawianych mebli, do zapachu drewna, nieporównywalnych woni tego zaczarowanego świata, który potrafi przenieść w odległe czasy i ich klimat. Myśli wracają do tych zaskakujących rozdroży i dylematów, którą drogę wybierze Theo, którą jego przyjaciel Boris? Która jest właściwa? Wracam do ich rozmów, w końcówce powieści, które dużo dają do myślenia. Stajemy, gdzieś pomiędzy "dobrem", a "złem", granice się przesuwają i nic nie jest oczywiste.

"A jeśli nasze zło i błędy są właśnie tym, co wyznacza nasz los i prowadzi nas do dobra? A jeśli niektórzy z nas nie trafiliby tam inną drogą"?

Wracam do fascynujących literacko opisów różnych światów, w których życie, bezwzględnie i niezależnie od wszystkiego, toczy się obok, płynie dalej swoim nurtem. Tak, jakby rzeka "kipiała od szybkich, skłębionych prądów i czasem zdawała się płynąć w dwóch kierunkach jednocześnie."
Szum ludzkich spraw. Odgłosy "świata równoległego". I osamotniony, sam ze sobą człowiek. Osądzający się, żałujący przeszłości. Dźwigający ciężar winy, trapiony własnymi, wewnętrznymi wyrzutami z powodu nadużytego czyjegoś zaufania. I nurtujące go, nieodparte wątpliwości, co tak naprawdę go uszczęśliwia: rzeczywistość, czy może jednak świat iluzji, ten wymarzony, choć niedościgniony? Szczęście skryte pomiędzy skrajnościami, miłością i niemiłością, istnieniem i nieistnieniem, pragnieniem i niepragnieniem. Gdzieś "na krawędzi czegoś niewysłowionego." W strefie pośredniej, onirycznej, gdzie rodzi się piękno, sztuka i magia.

"Jak mogę widzieć tak wyraźnie, że wszystko, co kocham, i na czym mi zależy, to iluzja, a jednak-przynajmniej dla mnie- wszystko, dla czego warto żyć , kryje się w jej uroku"?

Absorbująca, przemyślana fabuła, opracowana z wielką dbałością o szczegóły. Z konstrukcją kalejdoskopu. Życie oglądane z różnych perspektyw. Ludzkie charaktery analizowane przez przeróżne pryzmaty. Różne kształty i wiele barw widocznych w psychice człowieka. Lubię się w nią zagłębiać. Lubię delektować się słowem, które, tak jak tutaj, przyczepia się do mnie swą treścią.
Dla wszystkich, co mają podobny gust, co czytają bez stopera w ręku i nie wypatrują drogi na skróty.

Zapraszam na mój fanpage na facebooku: https://www.facebook.com/myslirzezbioneslowem/
- See more at: http://myslirzezbioneslowem.blogspot.com/2016/01/szczygie-donna-tartt.html#sthash.n5cWZB6f.n5T4DesX.dpuf

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tomek i babie lato

Na podstawie książki przeprowadziłam zajęcia z przedszkolakami w mojej bibliotece. W okresie jesiennym rozmawialiśmy o tej przepięknej porze roku i...

zgłoś błąd zgłoś błąd