Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczygieł

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,66 (1966 ocen i 294 opinie) Zobacz oceny
10
199
9
402
8
552
7
423
6
246
5
69
4
31
3
36
2
6
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Goldfinch
data wydania
ISBN
9788324026524
liczba stron
844
język
polski
dodała
AMisz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Nagroda Pulitzera 2014r. Największe wydarzenie literackie tej dekady. Jak daleko można się posunąć, by oszukać los? Theo Decker cudem udaje się przeżyć wybuch. W irracjonalnym odruchu wykrada z ruin muzeum niewielki obraz. Ulubiony obraz matki, którą stracił w zamachu. Szczygieł, pilnie...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

Nagroda Pulitzera 2014r.
Największe wydarzenie literackie tej dekady.


Jak daleko można się posunąć, by oszukać los?

Theo Decker cudem udaje się przeżyć wybuch. W irracjonalnym odruchu wykrada z ruin muzeum niewielki obraz. Ulubiony obraz matki, którą stracił w zamachu.

Szczygieł, pilnie strzeżony symbol bezpowrotnie utraconego życia, będzie towarzyszył Theo w nieustającej podróży: od ekskluzywnych apartamentów przy Park Avenue po rozpustę półświatka w Las Vegas. Z podupadającego nowojorskiego antykwariatu po ciemne zakątki Amsterdamu. Obraz, który początkowo jest dla Theo bezcennym skarbem, z czasem sprowadzi na niego śmiertelne niebezpieczeństwo.

Szczygieł to epicka opowieść o utracie i obsesji, przetrwaniu i bezlitosnych kolejach losu, którego nie da się oszukać. Powieść, która łączy w sobie elementy zagadki kryminalnej i Bildungsroman.

Szczygieł to największe wydarzenie literackie ostatnich lat – powieść zdobyła Nagrodę Pulitzera i Carnegie Medal, była nominowana do National Book Critics Circle Award i Bailey’s Prize, znalazła się na listach najlepszych powieści roku ponad trzydziestu opiniotwórczych mediów. Była bestsellerem między innymi w Stanach Zjednoczonych, Francji, Włoszech i Niemczech.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2015

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1229

Brzemię rzeczy posiadanych

Gdy gruchnęła wieść, że Tartt wydaje nową powieść, czytelnicza brać zamarła w oczekiwaniu. Tekst tworzony latami, wyrosły z pisarskich doświadczeń „Tajemnej historii”, owiany legendą już u początków powstania, budził wielkie nadzieje i rodził spore oczekiwania. Czy zatem „Szczygieł” podźwignął ciężar właściwy arcydziełu? Nie, i chciałabym tę kwestię wyjaśnić już na samym początku. To nie jest wybitny tekst, co to to nie, ale kawał bardzo dobrej literatury, która powstała (jak przekonuje zresztą sama Tartt) ku uciesze czytelnika. Żeby ten, wessany przez opowieść, porwany przez wydarzenia, choć na moment nie mógł się oderwać od książki. I to dokumentnie jej się udało. Bowiem „Szczygieł” to doskonała realizacja przepisu na bestseller: szczypta tajemnicy, ekscentryczna i fascynująca postać autorki, językowo i fabularnie dopracowana struktura tekstu. I czego chcieć więcej?

Lektura „Szczygła” przywołała pamięć o innej książce: „Wyznaję” Cabré. Nie tylko ze względu na podobny odbiór i podobną ocenę powieści, ale także przez wzgląd na dojrzewającego, szalenie samotnego bohatera, jak i fascynacje sztuką i wartościowymi przedmiotami, które trwają mimo śmiertelności ich odbiorców oraz są niezbitym dowodem na ciągłość cywilizacji. Tartt, która sztukę, precyzyjniej obraz Carela Fabritiusa, uczyniła obok Theo Deckera, głównym bohaterem powieści, także jest wyznawczynią tej tezy. Jak i myślenia, że tylko sztuka i jej piękno mogą ocalić przed zgubą. A jeśli utracimy z nią kontakt,...

Gdy gruchnęła wieść, że Tartt wydaje nową powieść, czytelnicza brać zamarła w oczekiwaniu. Tekst tworzony latami, wyrosły z pisarskich doświadczeń „Tajemnej historii”, owiany legendą już u początków powstania, budził wielkie nadzieje i rodził spore oczekiwania. Czy zatem „Szczygieł” podźwignął ciężar właściwy arcydziełu? Nie, i chciałabym tę kwestię wyjaśnić już na samym początku. To nie jest wybitny tekst, co to to nie, ale kawał bardzo dobrej literatury, która powstała (jak przekonuje zresztą sama Tartt) ku uciesze czytelnika. Żeby ten, wessany przez opowieść, porwany przez wydarzenia, choć na moment nie mógł się oderwać od książki. I to dokumentnie jej się udało. Bowiem „Szczygieł” to doskonała realizacja przepisu na bestseller: szczypta tajemnicy, ekscentryczna i fascynująca postać autorki, językowo i fabularnie dopracowana struktura tekstu. I czego chcieć więcej?

Lektura „Szczygła” przywołała pamięć o innej książce: „Wyznaję” Cabré. Nie tylko ze względu na podobny odbiór i podobną ocenę powieści, ale także przez wzgląd na dojrzewającego, szalenie samotnego bohatera, jak i fascynacje sztuką i wartościowymi przedmiotami, które trwają mimo śmiertelności ich odbiorców oraz są niezbitym dowodem na ciągłość cywilizacji. Tartt, która sztukę, precyzyjniej obraz Carela Fabritiusa, uczyniła obok Theo Deckera, głównym bohaterem powieści, także jest wyznawczynią tej tezy. Jak i myślenia, że tylko sztuka i jej piękno mogą ocalić przed zgubą. A jeśli utracimy z nią kontakt, przepadliśmy:

Dla ludzi spętanych więzami biologii, nie ma litości: żyjemy chwilę, potem trochę się żołądkujemy i umieramy, by zgnić w ziemi jak śmieci. Czas niszczy nas wszystkich całkiem szybko. Ale zniszczenie lub zagubienie rzeczy nieśmiertelnej – przecięcie więzów silniejszych niż rzeczy doczesne – było metafizycznym pęknięciem innego rodzaju, zaskakującym nowym smakiem rozpaczy.

Theo, główny bohater książki, w wyniku ataku terrorystycznego traci ukochaną i oddaną matkę, która była dla niego pierwszą nauczycielką sztuki, zakochaną w tytułowym obrazie. Obraz, niepostrzeżenie wyniesiony przez chłopaka z ogarniętego chaosem muzeum, z czasem staje się substytutem miłości, jedną z niewielu rzeczy, która wiąże go ze zmarłą. Jednak po upływie kilku lat, „Szczygieł” staje się nieznośnym ciężarem, brzemieniem winy i pamięcią złego uczynku. Mimo wątpliwości, „Szczygieł” towarzyszy Theo wszędzie: na pustynnych bezdrożach Las Vegas, podczas popijaw i narkotycznych seansów z Borisem, w deszczowe i zimne nowojorskie dni. Stały punkt odniesienia, motyw wszelkich działań.

„Szczygieł” to książka, która pełnymi garściami czerpie z dorobku i doświadczeń kultury popularnej (co w żadnym wypadku nie jest złym posunięciem, ale raczej ukłonem w stronę czytelnika). Tu szczypta sensacji, tam szczypta sentymentalizmu, malarstwo i antyki, kilka słów o Dostojewskim, ale też o Prouście. Wspaniała żonglerka literackimi evergreenami. Niestety autorka nie unika, mimo klarownego i pięknego języka (wyrazy szacunku i uznania dla tłumacza Jerzego Kozłowskiego), też banału i szafowania oczywistościami, chociażby wspomnieć końcowe przesłanie, które mówi o wyjątkowości tego, kto chroni sztukę przed zniszczeniem. Lecz to niuans warty wybaczenia, gdyż całość broni się nie tylko świetnym językowym fechtunkiem, ale też wciągającą po uszy fabułą.

Powieść, mimo swych wad, urzeka. Żądnych przygód może zaspokoić, żądnych wrażeń także, amatorów sztuki i owszem. A ci co poszukują arcydzieła lub książki życia, lepiej żeby dali sobie spokój.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7275)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6162
allison | 2015-05-27
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 27 maja 2015

Powieść "Szczygieł" zrobiła na mnie duże wrażenie.

Napisana jest z rozmachem, ale jednocześnie odznacza się aurą intymności, pełna jest głębokich, osobistych przeżyć, jakie towarzyszą głównemu bohaterowi od dzieciństwa.
Fabularna ikra łączy się tu świetnie z nastrojowością, dynamizm przeplata się z fragmentami, w których akcja płynie niespiesznie, by za jakiś czas znów przyspieszyć.
Mogłoby się wydawać, że taka struktura wprowadzi chaos, ale tak nie jest, gdyż autorka umiejętnie wyważyła żywiołowość i spokój.

O czym jest ta powieść? Na pewno nie da się odpowiedzieć na to pytanie jednym, krótkim zdaniem.
Dla mnie to intrygująca historia wrażliwego chłopaka, którego dzieciństwo i dorosłe życie naznaczone zostało traumą po przeżytym zamachu terrorystycznym. Bohater jest silnie związany ze swoją przeszłością - tak jak tytułowy szczygieł z obrazu, którego przykuto łańcuszkiem do żerdzi.

To również wzruszająca i wielowarstwowa opowieść o samotności, tęsknocie, żałobie, o...

książek: 5123
kajsa | 2016-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Lektura "Szczygła"była prawdziwym czytelniczym wyzwaniem,zarówno pod względem objętości(844 strony),jak i,a może przede wszystkim,stylu i treści.
Pierwsze zdania czytałam zauroczona maestrią języka.Zachwycił mnie styl i kompozycja zdań.
Od momentu bolesnego spotkania Weltego i Theo skupiłam się bardziej na treści,która zachwycała,drażniła, skłaniała do refleksji,a nawet momentami bulwersowała.
O czym jest ta książka? Jednoznaczna odpowiedź w przypadku "Szczygła" nie jest możliwa.
Historia życia Theo Deckera broni zarówno tezy,że kieruje nami przypadek,jak i przeznaczenie.Pokazuje naszą dogłębną samotność,bezradność wobec losu,a jednocześnie wielką wartość przyjaźni oraz miłości.Dowodzi,że piękno może kształtować naszą wrażliwość,poczucie estetyki,ale może też stać się obsesją uniemożliwiającą normalną egzystencję.
Myślę sobie,że każdy czytelnik odnajdzie w tej powieści coś, co go zachwyci,zastanowi,ale również być może zniesmaczy. I o to chodzi w literaturze.

książek: 1451
deana | 2015-08-08
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 08 sierpnia 2015

,,A jeśli nasze zło i błędy są tym, co wyznacza nasz los i prowadzi nas do dobra? A jeśli niektórzy z nas nie potrafiliby tam dotrzeć inną drogą?"

Trzynastoletni Theo Decker w dramatycznych okolicznościach zostaje pozbawiony matki. Ginie ona w trakcie wybuchu w muzeum. Chłopiec nie ponosi żadnych większych obrażeń, w szoku jednak zabiera ze ścian maleńki obrazek szczygła - ukochany obraz matki. Jeszcze nie wie jak ta przypadkowa kradzież wpłynie na jego przyszłość. Wyrzucony z bezpiecznych kolein swojego dotychczasowego życia, zmuszony będzie zmierzyć z wieloma przeciwnościami aby pewnego dnia uwierzyć w stabilność i bezpieczeństwo.

,,Szczygieł" to specyficzna lektura. Pozornie prosta historia o wielkiej tułaczce bohatera, jego dorastaniu, dojrzewaniu, radzeniu sobie z bólem i stratą. Jednak to tylko wierzchnia warstwa, pod którą każdy może znaleźć co tylko chce. Tak jak maleńki i skromny obrazek szczygła kryje wiele tajemnic i szczegółów zauważalnych dopiero po bliższym...

książek: 2947
edit3008 | 2015-09-21
Przeczytana: 20 września 2015

Dla mnie rewelacja !
Niesamowicie wciągająca powieść już od pierwszych stron.
Nie będę zdradzać fabuły, żeby nie psuć wam lektury, bo sama nie czytałam wcześniej żadnych spojlerów i opisów ( i dobrze mi z tym było :)).
Uważam, że nagroda jak najbardziej zasłużona.
Mimo znacznych gabarytów książkę się nie czyta a wręcz pochłania.
Polecam, Polecam, Polecam !

książek: 1337
vandenesse | 2015-11-23
Na półkach: Przeczytane, BOK, 2015
Przeczytana: 23 listopada 2015

Kawał niesamowicie dobrej literatury. Fantastycznie wykreowane postacie, niesamowite miejsca i cały kalejdoskop emocji. Świat głównego bohatera - Theo wciąga czytelnika jak nomen omen „wypad na narty” z Borisem. Psychodeliczna podróż po narkotyczno-alkoholowym pustynnym krajobrazie Las Vegas kontra spokojny urok zacisznego antykwariatu i zapachu starych mebli. Połączenie tych światów – brudnego od używek i pięknego świata nieśmiertelnej sztuki robi niesamowite wrażenie...

książek: 0
| 2015-05-10
Przeczytana: 10 maja 2015

Wielkie oczekiwania,które miałam po 'Tajemnej historii',wysoko podniosły poprzeczkę autorce.Ochoczo zabrałam się do czytania,i przyznaję,pierwsze dwie części prawie połknęłam w pośpiechu,czekając na coraz lepsze wrażenia.Niestety,potem cała para poszła w gwizdek.Niekończące się opisy codziennych zmagań bohatera na przemian z alkoholem i narkotykami,trwające sto stron!Nie służące w żaden sposób fabule i skutecznie mnie usypiające.A szczygieł 'przeleciał' ze trzy razy,i nic z tego nie wynikało.
Na plusy mogę zaliczyć barwnie przedstawione amerykańskie społeczeństwo i wątek polski,do którego przyłożyła się autorka.
Przeczytałam połowę,drugiej nie zamierzam-zostałam zniechęcona,zawiedziona i nie będę nic robić na siłę-czytanie to dla mnie przede wszystkim przyjemność.Może innym czytelnikom ta przyjemność będzie dana do końca,czego życzę serdecznie.

książek: 2410
Natalia-Lena | 2014-07-23
Przeczytana: 22 lipca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zdobywca Pulitzera. Międzynarodowy bestseller. Powód, dzięki któremu zarówno krytycy, jak i czytelnicy zaczęli sobie skakać do gardeł. Jedni nazywają go fenomenem, drudzy nie mogą tego fenomenu zrozumieć. The Goldfinch autorstwa Donny Tartt – czy rzeczywiście można go tylko kochać albo nienawidzić? Cóż, jak w przypadku każdej książki budzącej takie emocje, można powiedzieć, że… prawda leży pośrodku.

Okładka w wydaniu, które posiadam, wygląda jak jedna wielka reklama. Upstrzona jest pojedynczymi określeniami wyrwanymi z recenzji, a jakby tego było mało, to wewnątrz książki można znaleźć cztery strony wypełnione nieco obszerniejszymi fragmentami. W samych superlatywach wypowiadają się m.in. Stephen King, The Times, Guardian, Vanity Fair, New York Times, Vogue, Observer, Daily Telegraph czy Independent. Padają takie słowa jak: ,,trzymający w napięciu”, ,,zadziwiający”, ,,mistrzowski”, ,,triumf”, ,,arcydzieło”, ,,wspaniały”. Trzeba przyznać, że już na wstępie zaostrza się czytelniczy...

książek: 553
WielkiBuk | 2015-06-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2015

To jedna z tych powieści, o których nie da się łatwo zapomnieć, a tłum otrzymanych nagród wcale nie dziwi. Artystyczna, bardzo nowojorska, pachnąca antykami, dandyzmem i szalonym spleenem. To historia dzieła, które może kształtować czyjś los. Niepozornego obrazu, który może naznaczyć czyjeś życie. Bolesna, bardzo miejska i niesamowita opowieść. Taka właśnie powinna być wybitna literatura.

książek: 147
Tomek | 2015-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2015

Jeśli poszukujecie opowieści, które słowami potrafią zauroczyć, które są napisane w taki sposób, że potrafią zawładnąć Waszymi zmysłami, które przenoszą Was w inny wymiar przez niecodziennie spotykane w literaturze opisy rzeczywistości, to jest to książka dla Was.

Nieprzeciętnie pięknie napisana, a co najważniejsze wspaniale przetłumaczona powieść – historia życia Theodora Deckera, zaczynająca się w miejscu i czasie, tym samym, w którym wszystko się kończy. A po drodze doświadczymy ogromnej różnorodności jego przeżyć, emocji, odlotów, przemyśleń naznaczonych traumatycznym zdarzeniem, w którym traci mamę i zdobywa małe dzieło sztuki mające ogromny wpływ na całe jego życie.

Cóż to była za uczta dla mojej duszy. Kilka fragmentów zawiera tak piękne opisy, że moje zmysły grały na całość czując nawet zapachy miejsc, w które zostały porwane. Niedoścignione fragmenty z warsztatu odnowy starych mebli, gdzie pod palcami można wyczuć fakturę drewna i zapach werniksu. Czytałem je po kilka...

książek: 1200
Leeloo_Dallas | 2017-05-08
Przeczytana: 08 maja 2017

Gdy jesteś sam na świecie twoja droga do prawdy będzie długa, kręta i pełna potknięć ale z pewnością doprowadzi cię do celu. I wzlecisz w niebo, trochę później, ale wzlecisz.

Ta powieść zostanie w mojej pamięci na długo. Nie jest wybitna czy nawet rewelacyjna (byłaby taka z pewnością, ale jest zbyt długa, trochę jakby sztucznie rozdęta). Jej przekaz i klimat dotarł do mnie wyraźnie i cały czas tkwi. Przeżyłam tę powieść osobiście, jako matka.
Theo jako trzynastoletni chłopiec stracił matkę w czasie wybuchu bomby w muzeum w Nowym Jorku. W irracjonalnym odruchu skradł ze zrujnowanego muzeum ulubiony obraz matki, który przez wiele lat stanowił dla niego namiastkę jej obecności ale jednocześnie ciężar złego uczynku. Treścią obrazu jest mały ptaszek, szczygieł właśnie przykuty do miejsca za nóżkę maleńkim łańcuszkiem. Jak głosi legenda ten ptak w taki sposób spędził całe życie.
Krótko mówiąc Theo dorasta samotnie i zmaga się z życiem i traumą dzieciństwa. Jest dość irytującym bohaterem...

zobacz kolejne z 7265 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Powstaje serial na podstawie „Syna” Philippa Mayera

„Syn” to wielopokoleniowa historia o wzroście, chwilach potęgi i wreszcie – stopniowym upadku imperium rodziny McCulloughów. Polska premiera książki już w październiku. Na podstawie tej monumentalnej powieści powstaje serial, w której jedną z głównych ról gra odtwórca postaci James Bonda – Pierce Brosnan.


więcej
Dobrze wyjść z pisarzem: Donna Tartt ze swoim mopsem

Trzymaj się z daleka od ludzi, których kochasz za bardzo. To oni cię zabiją. To zdanie wyrwane z kontekstu, zdanie wyrwane ze „Szczygła” - jednej z najgłośniejszych książek tego roku. Kto wie, czy to zdanie nie opisuje najlepiej stosunku Donny Tartt do świata?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd