Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąte dziecko

Tłumaczenie: Anna Gren
Cykl: Piąte dziecko (tom 1) | Seria: Biblioteka Babel
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,89 (1594 ocen i 158 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
194
8
255
7
546
6
273
5
158
4
43
3
48
2
3
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The fifth child
data wydania
ISBN
8306029577
liczba stron
141
język
polski

Utrzymana w stylistyce grozy historia rodziny, której sielankowe szczęście zostaje zburzone przez przyjście na świat odmieńca Bena. Fabuła jak z horroru staje się dla wybitnej brytyjskiej pisarki pretekstem do głębokich refleksji nad miłością macierzyńską, granicami ludzkiej wolności, współczuciem dla innych. Niewielka objętościowo powieść posiada magnetyczną siłę i, mimo dojmującej atmosfery

 

źródło opisu: http://www.piw.pl/

źródło okładki: http://www.piw.pl/

Brak materiałów.
książek: 7026
MoniS | 2015-11-17
Przeczytana: 16 listopada 2015

Już dawno nie zdarzyło mi się sięgnąć po żadną książkę tak spontanicznie.
Zwróciłam na nią uwagę dzięki jednej z użytkowniczek lubimyczytac.pl którą obserwuję. Jej emocjonalna opinia na jej temat zachęciła mnie tak skutecznie do sięgnięcia po nią, że bez wachania zaczęłam czytać praktycznie natychmiast, nie przejmując sie nawet tym, że na warsztacie mam jeszcze coś innego.
Harriet i Dawid wzbudzili moją sympatię od samego początku. Młodzi ludzie, którzy doskonale wiedząc czego chcą, odrazu zabrali się do rezlizowania swoich marzeń. A co było ich marzeniem? Otóż dom pełen dzieci. Tak wyobrażali sobie pełnię szczęścia. I mimo że ich bliscy nie ukrywali swojego sceptycyzmu i kręcili nosem na zbyt duży dom, zbyt szybkie decyzje młodych i zbyt prędkie rozmnażanie się, oni w ten sposób się spełniali i czuli że to jest właśnie to czego chcą.
Los zdaje się sprzyjać młodemu małżeństwu. Mimo że Harriet nie najlepiej znosi ciąże, to dzieci rodzą się zdrowe i piękne. Życie rodzinne kwitnie, dom jest pełen ludzi chcących się ogrzać w blasku domowego ogniska a Harriet i Dawid są przeszczęśliwi. Aż do czasu kiedy Harriet zachodzi w ciąże po raz piąty i tym razem znosi to o wiele gorzej. Dziecko rodzi się przed terminem i już od samego początku okazuje się że ich życie nie będzie już takie samo.

„Piąte dziecko” to bolesna książka. Porusza bardzo trudny temat jakim jest miłość macierzyńska – jej blaski, radości, smutki i trudy. Przed wszystkim trudy. Czytając ją, mimo że na początku troche zazdrościłam tego jak Harriet i Dawidowi pięknie układa się życie to cały czas miałam też wrażenie, gdzieś głęboko pod skórą, że to zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe. Że przecież wredny los nie lubi, kiedy ktoś jest zbyt szczęśliwy...

Tak niewielka książeczka a zawiera w sobie calą gamę emocji. Otwiera oczy na to jak czuje się matka która urodziła „dziwne dziecko” – opuszczona, obwiniona, samotna. Jak czuje sie ojciec, który nie potrafi to dziecko uznać, jednocześnie cierpiąc na myśl o pozostałych dzieciach które zostają pozbawione miłości matki bo ta skupia się całkowicie na wymagajacym, najmlodszym dziecku. Jak czuje się rodzeństwo które chce poznać swojego brata a ten skutecznie ich od siebie odstrasza. I w końcu – jak czuje się Ben? Czy wogóle coś czuje? Co dzieje się w jego głowie?
Chcecie spróbować odpowiedzieć sobie na te i jeszcze wiele innych pytań? Sięgnijcie po tą książkę – zapewniam że jeszcze długo nie będziecie mogli o niej zapomnieć...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dręczyciel

I tutaj zupełnie nie chodzi o to, co kto myśli o moim czytaniu czy o powodach czytania przeze mnie, książek YA czy NA. Ostatnio coraz częściej docho...

zgłoś błąd zgłoś błąd