Blackout

Wydawnictwo: W.A.B.
7,1 (4287 ocen i 687 opinii) Zobacz oceny
10
229
9
430
8
1 089
7
1 270
6
767
5
258
4
120
3
80
2
31
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackout
data wydania
ISBN
9788328014725
liczba stron
784
język
polski
dodała
AMisz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W próbie rozwiązania zagadki stara się mu pomóc dziennikarka Lauren Shannon. Im bliżej będą prawdy o przyczynie zaistniałej sytuacji, tym większe ich zaskoczenie oraz niebezpieczeństwo, na jakie się narażają.
Tymczasem Europa pogrąża się w ciemności. Ludzie muszą zmagać się z brakiem podstawowych środków do życia: wody, jedzenia i ogrzewania. Wystarczy kilka dni, by zapanował chaos na niespotykaną skalę. Ta pasjonująca powieść przedstawia prawdziwie czarny scenariusz wydarzeń, których prawdopodobieństwo jest tym większe, im bardziej nasze codzienne życie uzależnia się od elektroniki. Czy jesteśmy przygotowani na blackout?

 

źródło opisu: WAB, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 64
Piter | 2017-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2017

Żyjąc z dnia na dzień wiele rzeczy łatwo uznać za oczywiste. Przecież nikt o nich nie mówi, nikt się nie zastanawia, że może ich zabraknąć, bo są setki ważniejszych spraw na głowie. Ot choćby prąd w gniazdku. Wiadomo, że współczesny świat ze wszystkimi powiązaniami gospodarczymi jest uzależniony od zasilania w coraz większym stopniu. Zasilanie było, jest i będzie, a poza tym nikomu nie zależy, na odcięciu nas od niego. Każdy terrorysta i szaleniec dwa razy zastanowi się nim przypuści atak na system przesyłowy. A w razie czego awaria zostanie szybko usunięta. Wszyscy śpią spokojnie…

…a jednak pewnego zimowego dnia w Europie ma miejsce kolosalna awaria. Kolejne wydarzenia szokują nie tylko zwykłych obywateli, ale też doświadczonych inżynierów. Stopniowo cały kontynent pogrąża się w ciemnościach i tak kończy się dzień zerowy. Włoski haker Piero Manzano dość przypadkowo odkrywa pewne niepokojące fakty w liczniku energii elektrycznej. Jeszcze nie wie, że wpadł na trop, który może go zaprowadzić do sprawców awarii. A także w poważne tarapaty. Tymczasem sztaby kryzysowe zaczęły pracować na najwyższych obrotach. Coraz więcej ludzi zaczyna zdawać sobie sprawę, że te wydarzenia mogą mieć skutki, o których nikt nie śnił w najczarniejszych snach. Czy awaria się skończy? Kto ją spowodował i dlaczego? Jaką rolę odegra w tym wszystkim wspomniany Włoch?

Zwabiony nietypową tematyką przystąpiłem do czytania tego thrillera z dużymi nadziejami. Na coś więcej niż fantazjowanie. Na coś więcej niż wepchane na siłę wątki z imitacją grozy i szablonowe postacie. Zaczęło się intrygująco. Dzień Zero, ciemność, pisk opon, kraksa, szok, chaos. Ten wypadek Manzana jednak ma się nijak do innego wypadku, który nastąpił chwilę wcześniej. Od niego zaczyna się ta historia i już na wstępie rzuca się w oczy zwarta i dynamiczna narracja, która doskonale podkreśla stan emocjonalny ludzi. Ale to tylko jedna z mocnych stron powieści. Autor tak realistycznie kreśli kolejne obrazy, że ma się wrażenie czytania relacji opartej na faktach. W wielu miejscach mógł się pokusić o przesadzanie, koloryzowanie, a jednak tego nie zrobił utrzymując styl rzetelnej fikcji. Nic dziwnego, bo swoją wizję tworzył w oparciu o konsultacje z fachowcami. Duży plus. Kolejna rzecz to sam pomysł na główny temat. Jest na czasie i wzbudził szerokie zainteresowanie nawet samą okładką. Do niego dobrał wątek fabularny i w rezultacie thriller wyszedł całkiem udany. Oczywiście o największy dreszcz przyprawiają mordercze dla społeczeństwa skutki awarii, które stopniowo rosną do niewyobrażalnych rozmiarów. Przyszłość rysuje się tylko w czarnych barwach. „O ile w ogóle jest jakaś przyszłość”. Kolejne obrazy są coraz bardziej przerażające. Widać, że Elsberg korzystał z notatek z okresu wojny. Na dodatek swoje robi klimat książki, który można delikatnie określić jako gęsty, ponury i niespokojny. W tle kryje się wiele zagadek na czele z pytaniem o motywy tego ataku na Europę. Wątek sprawców jest ciekawy i sprawia wrażenie wyssanego z palca. No i wreszcie, jak to w thrillerze naukowym, nie mogło zabraknąć fragmentów, w których szybka akcja jest zastąpiona szczegółami technicznymi , tutaj akurat z energetyki oraz informatyki. Autor posłuje się prostym językiem niezależnie czy próbuje nam objaśnić działanie elektrowni, czy istotę szyfrowania haseł. Książka kończy się brawurowo, ale jak dla mnie nie jest to najmocniejszy punkt książki.

I właśnie teraz spróbuję poszukać więcej takich słabych punktów. Pierwsze przychodzą na myśl wątki dodatkowe. Po prosu zabrakło dla nich miejsca i nie umywają się do głównego i przygód Manzana. Informatyk i przygody? To możliwe! Włoch pokazuje niewtajemniczonym, jak interesująca może być to praca. Irytuje tylko nieco jego nieomylność i szczęście na każdym kroku. Akcja często skacze po Europie, zaglądając do mniej lub bardziej ważnych miejsc, dzięki czemu mamy pełny obraz katastrofy. Niestety mimo długości książki miałem wrażenie, że zawiera zbyt mało sugestywnych opisów, szczególnie w zaawansowanej fazie, kiedy działo się najwięcej i najlepsze wątki zazębiały się.

Ogólne wrażenie po przeczytaniu jest jak najbardziej pozytywne. „Blackout” to nowoczesny thriller z niepokojąco realistyczną fikcją. Kto nie wierzył w zdanie na okładce: „To może się wydarzyć naprawdę”, będzie musiał zrewidować swoje poglądy. Akcja rozkręca się powoli w miarę pogarszania się sytuacji w miejscach dotkniętych długotrwałym brakiem zasilania. Przygody Manzana toczą się pośród iście wojennego krajobrazu, przerywane często relacjami z siedzib rządowych. Postać kobieca - dziennikarka Shannon, która wkrótce dołącza do tego wybitnego hakera nie wniosła niestety wiele ożywienia. Znacznie bardziej akcja jest ubarwiana przez objaśnienia techniczne i ukazanie zachowań ludzkich podczas poszczególnych etapów katastrofy. A zdecydowanie najlepszy jest wątek sprawców, który intryguje od samego początku. Książka spodoba się nie tylko wielbicielom czarnych scenariuszy i szeroko rozumianej elektroniki. Na nudniejsze fragmenty i rwaną akcję można przymknąć oko, bo końcowe wrażenie jest mocne, a dodatkowo książka zwraca uwagę na istotne problemy współczesnego świata związane ze wszechobecnością systemów komputerowych i uzależnieniem od zasilania. Ta historia i obraz świata bez prądu na długo zostanie w mojej pamięci, podobnie jak agregat prądotwórczy w mojej piwnicy.

Ocena: 8,3/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie życzenie

"Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północny, od bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe... tak rozpoczyna się...

zgłoś błąd zgłoś błąd