Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pretty Little Liars. Mordercze

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Cykl: Pretty Little Liars (tom 16)
Wydawnictwo: Otwarte
7,39 (333 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
38
8
67
7
81
6
54
5
20
4
11
3
8
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vicious
data wydania
ISBN
9788375153552
liczba stron
336
język
polski
dodała
Sophie

Inne wydania

Zawsze będę was obserwować. A. Aria, Hanna, Spencer i Emily zostały oskarżone o zabicie Alison i wkrótce mają stanąć przed sądem. Wszyscy są przekonani o ich winie. Tylko one wiedzą, że zostały wrobione. Mają coraz mniej szans na uniknięcie więzienia, bo mordercze intrygi A. wciąż stanowią zagrożenie. W obliczu nieuchronnego dziewczyny zaczynają postępować nierozsądnie i popełniają błędy. Ale...

Zawsze będę was obserwować.
A.

Aria, Hanna, Spencer i Emily zostały oskarżone o zabicie Alison i wkrótce mają stanąć przed sądem. Wszyscy są przekonani o ich winie. Tylko one wiedzą, że zostały wrobione. Mają coraz mniej szans na uniknięcie więzienia, bo mordercze intrygi A. wciąż stanowią zagrożenie.
W obliczu nieuchronnego dziewczyny zaczynają postępować nierozsądnie i popełniają błędy. Ale to Emily podejmie najbardziej dramatyczną decyzję, która zmieni życie kłamczuch na zawsze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2015 r.

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1446
Stella Murano | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Najbardziej wyczekiwana część serii okazała się także największym rozczarowaniem. Spodziewałam się po "Morderczych" naprawdę dużo dobrego, a dostałam... no, właśnie?
Przede wszystkim rozłożył mnie na łopatki brak pomysłu na losy postaci. Jest to w zasadzie największy zarzut, jakim obarczam 16. tom sagi "Pretty Little Liars". Szczególnie wkurzyło i jednocześnie zasmuciło mnie to, co Sara Shepard zrobiła z Arią (jej szumna ucieczka do Europy powinna znaleźć się w annałach z adnotacją "Krótka przypowieść o tym, jak nie należy uciekać"). Nie bez znaczenia jest też cukierkowość wesela Hanny i Mike'a czy powrót Spencer do dawnej miłości. Wytypowanie Emily na supermankę w zupełności do mnie nie przemawia (strachliwa Em dokonuje samodzielnie tego, czego przez ostatnie osiem-dziewięć części nie udało się wspólnie wykonać czterem przyjaciółkom... seriously?), więc przejdę nad tym elementem fabuły do stawiania książce dalszych zarzutów.
Nie dało się nie zauważyć szeregu błędów logicznych/ rzeczowych, którymi "Mordercze" wprost są wypełnione (np. rzekomo groźne, intryganckie i przebiegłe morderczynie oczekują na proces bez należytego dozoru policyjnego; oskarżenie o morderstwo bazuje na tak przemawiających i jednoznacznych dowodach, jak nieudolnie zmyte ślady krwi czy ząb Alison; wyrok w dużej mierze jest efektem nacisku opinii publicznej; rodzice Spencer, Hanny i Arii niezbyt przejmują się tym, że ich córki mogą trafić do pierdla na słodką wieczność - nie podejmują nawet najmniejszej próby wszczęcia autorskiego śledztwa, poszukiwania nowych dowodów, w głębokim poważaniu mają też wspieranie dziewczyn w trudnych, nieomal traumatycznych chwilach, ograniczając się do uczestnictwa w procesie (czytaj: siedzenia na sali sądowej), rzucania lękliwych spojrzeń lub... strzelania fochów (brawo ty, pani Hastings). Rozumiem, że ludzie różnie reagują na ogromny stres, ale takie zostawienie dziewczyn samym sobie... Czy istnieje jakikolwiek racjonalny rodzic na tej planecie, który nie przejąłby się zbytnio, że jego dziecko może do końca życia kiblować za zbrodnię, której nie popełniło??; Spencer w jednej scenie ma założoną na kostce policyjną bransoletkę monitorującą, w następnej - cudownie się jej pozbywa etc.). Jasne, poprzednie części PLL nie były idealne, ale przynajmniej nagromadzenie mało logicznych elementów nie było tak skondensowane.
Pozbawione (dotychczas cokolwiek imponującej mi) przerażającej roztropności jest też działanie Alison... Dość powiedzieć, że równie utalentowanej zabójczyni, wybitnie inteligentnej manipulatorce itd. naprawdę nie przystało popełnić podobnie dziecinnego, banalnego błędu jak nieumiejętność sprzątania po sobie...
Na koniec wspomnę o groteskowym, otwartym zakończeniu, które nie dość, że nic nie wyjaśnia, to jeszcze stawia pod znakiem zapytania zasadność uznawania "Morderczych" za ostatni tom sagi...
Podsumowując: nie mam w zwyczaju zamieszczać w recenzji spoilerów (jeśli chodzi o ścisłość, nigdy wcześniej tego nie robiłam), ale w przypadku 16. części PLL poczułam się w obowiązku wypunktowania największych minusów owej powieści. Jest to głównie związane z moimi wielkimi oczekiwaniami/ nadziejami/ planami co do "Morderczych", które nijak się miały do rzeczywistego kształtu tej książki. Nie ukrywam, że jestem zniesmaczona i rozczarowana. W książce nie brakowało momentów dramatycznych, naprawdę dobrze nakreślonych oraz wzbogaconych o stosowną dawkę adekwatnych emocji; niestety, było ich zbyt mało, aby zmniejszyć końcowe poczucie bycia nabitą w butelkę.
Pani Saro, jeśli chce Pani popełnić jeszcze jeden tom, proszę przynajmniej bardziej się do niego przyłożyć. Pisanie negatywnej recenzji jeszcze nigdy tak mnie nie przybiło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Roman Wilhelmi. Biografia

Któż z nas nie oglądał „Kariery Nikodema Dyzmy” czy „Alternatyw 4”? W obu przypadkach- choć na ekranie przewijają się najwybitniejsi polscy aktorzy fi...

zgłoś błąd zgłoś błąd