Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Analfabetka, która potrafiła liczyć

Wydawnictwo: W.A.B.
7,1 (1079 ocen i 186 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
91
8
276
7
325
6
214
5
61
4
24
3
18
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Analfabeten som kunde räkna
data wydania
ISBN
9788328015104
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. „Statystyczne prawdopodobieństwo, że mała analfabetka z Soweto lat siedemdziesiątych dorośnie i pewnego dnia znajdzie się w samochodzie do przewozu ziemniaków wraz z królem i premierem Szwecji, wynosi jeden do czterdziestu pięciu miliardów siedmiuset sześćdziesięciu sześciu milionów dwustu...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

„Statystyczne prawdopodobieństwo, że mała analfabetka z Soweto lat siedemdziesiątych dorośnie i pewnego dnia znajdzie się w samochodzie do przewozu ziemniaków wraz z królem i premierem Szwecji, wynosi jeden do czterdziestu pięciu miliardów siedmiuset sześćdziesięciu sześciu milionów dwustu dwunastu tysięcy ośmiuset dziesięciu. Tak wynika z wyliczeń tejże analfabetki.”
Tak autor wielkiego międzynarodowego przeboju o "Stulatku, który wyskoczył przez okno i zniknął" (aż w końcu trafił na wielki ekran w święcącej i u nas sukcesy szwedzkiej komedii pod tym samym tytułem) rozpoczyna swą kolejną zwariowaną i przezabawną opowieść. Jej bohaterką jest Nombeko Mayeki, która urodziła się wprawdzie w południowoafrykańskiej dzielnicy nędzy, sercu apartheidu, ale pod szczęśliwą gwiazdą. Dzięki temu po latach przyszło jej jeść kolację z królem i premierem Szwecji. Chociaż w momencie, w którym to się zdarzyło, chyba już nic nie było w stanie jej zdziwić…
Międzynarodowa polityka, skomplikowane zagadki matematyki i fizyki, los chińskich emigrantów, podrabianie starożytnych dzieł sztuki, fanatycy szwedzkiej monarchii, stały kontakt z bombą atomową oraz ludzie, którzy teoretycznie nie istnieją, bo nie figurują w żadnych urzędowych rejestrach, pomimo że można z nimi porozmawiać i ich dotknąć, to tylko niektóre z dziwnych rzeczy, do których przywykła Nombeko, i o których przeczytamy w tej książce. Jonas Jonasson daje lekcję historii najnowszej z przymrużeniem oka, przy okazji sprawiając, że wciągnięty w wir akcji czytelnik będzie się zaśmiewał do łez, przewracając jak najszybciej kolejne strony powieści.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2015

źródło okładki: Wydawnictwo W.A.B.,2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 912
KiNGa | 2016-01-11
Przeczytana: 11 stycznia 2016

Co łączy stulatka – analfabetkę z RPA - Nombeko Mayeki, króla i premiera Szwecji, agentów Mosadu, dwóch braci bliźniaków o imieniu Holger, z których jeden nie istnieje oraz bombę atomową? A cóż może ich łączyć? I jakim sposobem się poznali? Jakie mogli mieć wspólne sprawy? Na te i inne pytania odpowie „Analfabetka…”.

Jak nie trudno domyślić się z kolejnego niekonwencjonalnego tytułu, jej bohaterka całkiem dobrze potrafiła liczyć. Poza tym co dzieje się na bieżąco poznajemy również skróconą historię życia poszczególnych bohaterów. Niesamowite jest jak autor poprzeplatał ich losy. Książka poza dużą dawką absurdu wplata również fakty historyczne oraz kwestie geopolityczne, które jakimś dziwnym trafem przeplatają całą historię i dość zgrabnie ją łączą sprawiając, że staje się prawie wiarygodna.

Po przeczytaniu „Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął” liczyłam na książkę w podobnym klimacie. Jeśli chodzi o ilość absurdu to na każdej stronie „Analfabetki…” jest go podobna ilość, jak przy „Stulatku…”. Niby zagmatwana historia, nieobliczalni bohaterowie, a jednak książkę czytało się gorzej. „Analfabetka…” nie wzbudziła mojego entuzjazmu z niewyjaśnionych powodów. Ogólnie czytało się dość dobrze, ale niektóre rozdziały musiałam po prostu przebrnąć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciernista róża

Charlotte ponownie nie zawiodła. :) Przyjemnie czytać pełne intrygujących tajemnic książki autorki. Co prawda kryminały można uznać na lajtowe ale pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd