Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli

Cykl: Stulecie Winnych (tom 2)
Wydawnictwo: Zwierciadło
7,94 (1130 ocen i 172 opinie) Zobacz oceny
10
182
9
189
8
348
7
269
6
106
5
16
4
9
3
7
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364776311
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna. 1 września 1939 roku. Mania i Ania Winne, pierwsze w rodzinie z podwarszawskiego Brwinowa bliźniaczki są już dorosłe. Mania rodzi kolejne bliźniaczki - Kasię i Basię. Rytm dwóch pierwszych tomów wyznaczają daty znamienne w dwóch wymiarach historii – tej wielkiej, która bezpowrotnie zmieni losy...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna.

1 września 1939 roku. Mania i Ania Winne, pierwsze w rodzinie z podwarszawskiego Brwinowa bliźniaczki są już dorosłe. Mania rodzi kolejne bliźniaczki - Kasię i Basię. Rytm dwóch pierwszych tomów wyznaczają daty znamienne w dwóch wymiarach historii – tej wielkiej, która bezpowrotnie zmieni losy całego pokolenia Polaków i tej małej, ale wcale nie mniej ważnej – historii rodziny, wyznaczanej życiem kolejnych pokoleń. Pojawienie się w niej dwóch dziewczynek otworzy jej kolejny rozdział. Podczas II wojny światowej rodzina Winnych doświadcza tego, co tysiące polskich rodzin. Niektórzy Winni walczą na europejskich frontach, inni zmagają się z okupacyjną codziennością: terrorem, głodem i groźbą wywózki do obozów koncentracyjnych. Mimo wojennej zawieruchy, życie płynie dalej: Winni kochają, nienawidzą, rodzą się im kolejne dzieci. Nadchodzi koniec II wojny światowej. Upragniona wolność niewiele ma jednak wspólnego z tym, o czym marzyli przez lata nazistowskiego terroru. Inwigilacja i represje ze strony komunistycznych rządów to chleb powszedni powojennych lat. Jak Winni poradzą sobie w nowej rzeczywistości?
Czytając powieść Ałbeny Grabowskiej przenosimy się w czasie – spoglądamy na życie pokolenia naszych babć i dziadków, a w kolejnym tomie – nas samych i naszych rodziców. Wraz z rodziną Winnych przeżywać będziemy chwile grozy, ale i szczęścia, emocje, wzruszenia i małe radości. Często zadamy sobie pytanie - zmuszony do podejmowania niełatwych wyborów, by przekonać się - ze zgrozą lub zdziwieniem - co tak naprawdę w nas drzemie i do czego jesteśmy zdolni, podobnie jak bohaterowie "Stulecia Winnych"

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zwierciadło, 2015

źródło okładki: Wydawnictwo Zwierciadło, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 101
MojaBuka | 2016-01-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2016

Jest coś ciepłego w sformułowaniu „saga rodzinna”. Teraz dla mnie osobiście jeszcze bardziej, po przeczytaniu „Stulecia winnych” Ałbeny Grabowskiej. Wyrażenie to nabiera dla mnie jeszcze głębszego i osobistego znaczenia, bo cała saga to ogromnie ciepła, wzruszająca, ale i momentami pełna poczucia humoru historia, która wywołała we mnie zarówno śmiech jak i łzy. Wielokrotnie.
Autorka rozpoczyna historię rodziny Winnych w 1914 roku, w przededniu wybuchu I wojny światowej, a kończy w 2014 roku, czyli czasie mocno nam bliskim, już, teraz, jakby wczoraj.
„Stulecie Winnych” to poruszająca, słodko-gorzka historia rodzinna, która mogłaby być historią rodzinną wielu z nas. Jestem nią zachwycona i poruszona z wielu powodów, wymienię jednak trzy, aby z jednej strony nie zanudzać, ale też dlatego, by dać każdemu, kto jeszcze książki nie przeczytał, możliwość odnalezienia swoich własnych, prywatnych powodów zauroczenia tą trzytomową powieścią.
Historia w tle to coś, co pociąga mnie w powieściach. Nie przepadam za książkami stricte historycznymi, pełnymi suchych dat i faktów (oczywiście nie wszystkie takie są). Bardzo jednak lubię książki, w których historia jest mocnym, zaakcentowanym tłem. Tło to nie jest traktowane po macoszemu, ale pięknie opisane, pokolorowane i potraktowane serio nadaje danej powieści wyjątkowego charakteru. Tak właśnie jest w przypadku trylogii pani Ałbeny. Wydarzenia historyczne absolutnie są tutaj niezastąpione, nadają książkom charakteru, bo autorka udowadnia jak bardzo wojny i wszystkie inne wydarzenia, o których często decydują nieliczni, ma wpływ na rzesze ludzi. Takich jak ja, ty, nasi rodzice czy dziadkowie.
I nie bez powodu wspominam o naszych rodzinach, bo ja czytając losy rodu Winnych widziałam wiele razy losy mojej rodziny opowiadane mi przez dziadków. O tym, jak bliscy znikali w czasie wojny i nie wiadomo było, co się z nimi dzieje, jak zaginieni bracia odnajdywali się po wojnie na drugim końcu świata. Historie o tym, jak Polacy byli traktowani przez Niemców czy Rosjan, ale i jak wiele razy to Polak był Polakowi wilkiem, a nie okupant. Podczas czytania poruszające losy książkowej rodziny przeplatały się w mojej głowie z losami moich bliższych i dalszych krewnych.
Być może nie byłoby to dla mnie tak osobiste i poruszające, gdyby nie fakt, że Ałbena Grabowska pokazuje w „Stuleciu…” absolutny kunszt, jeśli chodzi o język emocji i uczuć. Nie pokazuje suchych faktów, ale to, co podczas wojen czy czasów stalinowskich przeżyli bohaterowie. Jak się odnaleźli, jak reagowali. Ofiarowuje nam cały wachlarz emocji i zachowań, zmuszając do zadania sobie pytania: Co ja bym zrobił(a)? Jak zachował(a)bym się w takiej i takiej sytuacji? Jestem przekonana, że podobnie jak ja, wielu z was zadało (lub zada) sobie niejednokrotnie pytanie: Czy potrafił(a)bym postąpić tak odważnie?
Jest jeszcze jedna kwestia, która mocno mnie dotknęła podczas czytania Sagi. Mianowicie bardziej otworzyła mnie na zrozumienie pokoleń, które przeżyły jedną, czy dwie wojny, a teraz są zniesmaczone tym, co widzą na współczesnej ulicy. Płytkość, często oblicza nieskażone żadną myślą, problemy w stylu „który telefon komórkowy wybrać”, czy wszechobecny konsumpcjonizm. Choć może nie jest to zniesmaczenie tylko pewien rodzaj politowania nad nami, współczesnymi?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drobinki nieśmiertelności

„Drobinki nieśmiertelności” to w całości zbiór dobrych, interesujących opowiadań. Czyta się je z łatwością i przyjemnością. Zbliżenie się do sedna ame...

zgłoś błąd zgłoś błąd