Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na szczycie

Cykl: Miłość w rytmie rocka (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
6,53 (699 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
147
9
57
8
71
7
120
6
98
5
53
4
27
3
32
2
24
1
70
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379425105
liczba stron
794
słowa kluczowe
literatura erotyczna
język
polski
dodał
KNHaner

Singielka Rebeka Staton z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej zarabia na utrzymanie jako striptizerka w nocnym klubie go-go i dzieli mieszkanie ze swoim najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia występuje w stroju anioła, a jej pokaz ogląda niezwykle przystojny menadżer najlepszego zespołu rockowego w kraju – Sedrick Mills. Ich spojrzenia krzyżują się, Rebeka zapomina o wykonywanym układzie...

Singielka Rebeka Staton z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej zarabia na utrzymanie jako striptizerka w nocnym klubie go-go i dzieli mieszkanie ze swoim najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia występuje w stroju anioła, a jej pokaz ogląda niezwykle przystojny menadżer najlepszego zespołu rockowego w kraju – Sedrick Mills. Ich spojrzenia krzyżują się, Rebeka zapomina o wykonywanym układzie tanecznym, za co właścicielka lokalu wyrzuca ją z pracy. Mogłoby się wydawać, że w tym momencie dziewczyna się załamie, jednak dzięki niezwykłej propozycji tajemniczego gościa dzieje się zupełnie inaczej. Rebeka dołącza do zespołu i wraz z nim rusza w roczne tournée, podczas którego całe jej dotychczasowe życie zupełnie się odmieni. Hollywood, Las Vegas i Denver to jedne z licznych przystanków obfitującej w przygody podróży. Trudne dzieciństwo, problemy z matką i zdolność pakowania się w kłopoty sprawiają, że przeszłość wróci w najmniej oczekiwanym momencie, a życie Rebeki skomplikuje się jeszcze bardziej. Ogromna namiętność, pasja, przyjaźń i miłość, która jest w stanie wytrzymać wiele... ale czy wszystko?


„Na szczycie” to pełna erotycznych niespodzianek i romantycznej miłości powieść o tym, że warto mieć marzenia i nie ulegać przesądom, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak skończy się to, co wcale się dobrze nie zaczęło.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novea Res

źródło okładki: http://www.novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 582
ZielonyGandalf | 2017-05-10
Na półkach: Przeczytane

http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2017/05/na-szczycie-kn-haner.html

Oj długo czekałam na tę książkę. Kiedy już przyszła zasiadłam do 800 stron i pochłonełam ją w 2 dni.
Cykl „Miłość w rytmie rocka” to... bardzo niegrzeczna opowieść.


Jak wiecie, autorka mile zaskoczyła mnie serią o Adamie – Morfeuszu i Cassandrze, którą czytałam od tyłu (jak to ja). Będąc ciekawa jej debiutu jakim jest opowieść o Rebece Staton i zespole rockowym, postanowiłam postarać się o tę pozycję. Udało się. „Na szczycie” zawędrowało do mnie z panem listonoszem, było cieżkie i duże, ale też wciągające.

W tej książce poznajemy Rebekę – dziewczynę, która pracuje w klubie go-go jako striptizerka, aby utrzymać siebie samą oraz dodatkowo wysyłać pieniądze swojej matce. Dziewczyna ma dobre serce i najpierw myśli o innych, a dopiero potem o sobie. Mieszka ze swoim najlepszym przyjacielem Treyem, który jest gejem i jest on dla niej swoistym aniołem stróżem. Ich życie toczy się normalnym rytmem młodych osób, czyli praca i impreza, gdyż Rebeka nie studiuje, bo warunki finansowe jej to uniemożliwiają. Wszystko zmienia się pewnej nocy, kiedy to do klubu w którym Staton wywija na rurze, wchodzi mężczyzna, który sprawia, iż dziewczyna gubi rytm i kroki. Co gorsza, przez ten wypadek zostaje zwolniona w trybie natychmiastowym. Na szczęscie w ulewie podjeżdża po nią nikt inny jak ten, który jest winowajcą jej zwolnienia. Tajemniczy , zabójczo przystojny oraz posiadający urok niegrzecznego chłopca Sedrik Mills. Po dłuższym namawianiu dziewczyna zgadza się z nim zjeść posiłek, a on proponuje jej szalony pomysł. Chce, aby pojechała z nim i zespołem rockowym w trasę koncertową jako ich tancerka. Rebeka jest mądra, odrzuca propozycję, ale po dłuższych chwilach zastanowienia i coraz wiekszych naciskach ze strony Millsa w końcu, razem z Treyem postanawiają pojechać w tą podróż. I to właśnie tutaj zaczyna się cała zabawa, gdyż członkowie zespołu okazują się być także zabójczo przystojni jak ich menadżer, a co lepsze mają wobec młodej dziewczyny plany.
Sam Sedrik, który ukrywa swój motyw za propozycją pracy też nie do końca jest święty.

Wiecie co?
Lubię w książkach K.N. Haner ten luz, którego nigdzie indziej nie potrafię znaleźć. Dialogi między postaciami są takie, jak w codziennym życiu, nie ma tu sztywniactwa, lub powagi. Są wesołe, powodujące uśmiech na twarzy czytającego ( albo składanie się pod stołem ) i sprawiają, że czytając książkę człowiek czuję się jakby był w domu i znał bohaterów osobiście.
Rebeka jest przezabawną i okropnie sympatyczną dziewczyną, która mimo tego co ją spotkało stara się być szczęśliwa, co więcej odniosłam wrażenie, że cieszy się małymi rzeczami, a przecież o to w życiu chodzi.
Sed zaś, jest meżczyzną opiekuńczym, potrafiącym poruszyć niebo i ziemię, gdy jest to potrzebne. Członkowie zespołu, czyli Alex, Nicki, Simon ( och, ach ), Erick ( och, ach ) i Clark są dla niego jak bracia, w sumie... niegrzeczni bracia.
To niesamowite jak autorka poradziła sobie z przedstawieniem wszystkich postaci oraz tworzeniem dialogów między nimi, a także łączeniem ich przygód.

Cieszę się, że nie muszę czekać na drugi tom, bo dostałabym ciężkiej nerwicy.
„Na szczycie” nie jest książką, którą przy czytaniu parę godzinek dziennie skończycie szybko, co to to nie. Jest za to książką, która kiedy już ją zaczniecie i wkręcicie się w klimat to nie będziecie chcieli się od niej oderwać i będziecie cieszyli się, że jest aż 800 stron w pierwszym tomie. Fanom opisów scen erotycznych muszę napisać, że nie raz i nie dwa, będziecie się rumienić czytając to co tam się wyrabia. Co więcej w tym momencie, po przeczytaniu tylu erotyków i romansów, mogę stwierdzić, że nie ma jak to opis zbliżenia napisany przez polskiego autora. Jest przyjemnie, erotycznie, podniecająco i jednocześnie bez żadnego skrępowania, niemalże swojsko. Po prostu cud miód.
K. N. Haner – robisz to dobrze!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
1968. Czasy nadchodzą nowe

Z "Dziennika" Sławomira Mrożka "(...) Świat stał się takim wielkim burdelem, że trzeba wielkiej myśli, żeby o nim pomyśleć. Demokracj...

zgłoś błąd zgłoś błąd