Powiedz tylko słowo

6 (32 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
1
8
3
7
7
6
5
5
3
4
3
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379425082
liczba stron
220
język
polski
dodała
Marta

Anna żyje tak, jakby nigdy nie miała umrzeć. Pędzi w codziennym maratonie pokus, aby zaspokoić swoje zachcianki, sztucznie napędzane przez współczesny świat. Jednak w pewnym momencie zegary się zatrzymają. Wtedy dotrze do niej coś, co zmieni jej życie na zawsze. Zrozumie, że najbardziej na świecie chce kochać. Jej świat stanie na głowie, a ona sama przejdzie niesamowitą metamorfozę. Przebudzi...

Anna żyje tak, jakby nigdy nie miała umrzeć. Pędzi w codziennym maratonie pokus, aby zaspokoić swoje zachcianki, sztucznie napędzane przez współczesny świat. Jednak w pewnym momencie zegary się zatrzymają. Wtedy dotrze do niej coś, co zmieni jej życie na zawsze. Zrozumie, że najbardziej na świecie chce kochać. Jej świat stanie na głowie, a ona sama przejdzie niesamowitą metamorfozę. Przebudzi się i zrozumie, że jej życie to tylko krótka chwila.

Powiedz tylko słowo to książka, która uzmysławia czytelnikowi, że nigdy nie wiemy, co może nas spotkać w życiu. Nie znamy dnia ani godziny, gdy w końcu obudzimy się i zaczniemy żyć na nowo.

Książka oparta na autentycznych wydarzeniach!

„Owocem prawości drzewo życia, a człowiek mądry zdobywa swoją duszę”.
Ks. Przysłów 11, 30

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/powiedz_tylko_slowo,druk

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/powiedz_tylko_slowo,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2039
skarbka78 | 2015-01-11
Przeczytana: 11 stycznia 2015

„Powiedz tylko słowo” to piękna, autentyczna, bardzo szczera powieść o miłości, życiu, wierze, ludzkich wyborach, słabościach, rozterkach.
Z jednej strony zwykłe obyczajowe opowiadanie, a z drugiej spojrzenie na tę samą sytuację pod kontem wymiaru duchowego i miłości Bożej do człowieka.

Czytelnik poznaje młodą, niską blondyneczkę, o brązowych oczach. Ma na imię Ania, mieszka w Szczecinie, pracuje w agencji reklamowej. Priorytetem Ani jest otwarcie nowego oddziału firmy w Warszawie. Nie dostrzega w sobie kobiety, przyjaciółki, siostry, córki. Nie ma czasu na zwykłą rozmowę z bliskimi, wypad na zakupy z przyjaciółką. Większość czasu poświęca pracy, a gdy wraca wieczorem do domu, nie ma już siły na nic innego. Praca zawodowa jest dla niej ucieczką przed niespełnioną miłością i ciągłymi porażkami w życiu osobistym. Nadchodzi jednak czas, gdy zaczyna chcieć czegoś więcej. Marzy o idealnej miłości, choć wszyscy w około próbują jej to wyperswadować, mówiąc, że tak owa nie istnieje. Pewnego dnia idzie do kościoła, w którym otwiera swoje serce i błaga Boga o miłość. I tu w niej samej zaczyna się pewna przemiana. Zaczynają pojawiać się pytania dokąd tak biegnie?
Zaczyna wierzyć w to, że życie to nie tylko gonitwa za swoimi aspiracjami; rozumieć, jak ważne są tak małe elementy dnia codziennego, jak np. kawa z bliską osobą.
To wtedy właśnie relacja Ani z Bogiem zaczyna wchodzić na inne tory, choć wiedza ta nie była jej w tym momencie dana.
Autorka bardzo pięknie przedstawiła duchową odnowę osoby kolokwialnie mówiąc „wierzącej, niepraktykującej”, która jest mocno zakorzeniona w świecie materialnych i cielesnych potrzeb. Podobał mi się pomysł ukazania książki pod kontem dekalogu.
Kiedy poznajemy Anię nie jest ona praktykującą katoliczką i sama nie jest zainteresowana powrotem do wiary. Czyta książki na temat mocy podświadomości i
sama siebie programuje. Jej sumienie jest brutalnie przygaszone duchową modą. Bóg pojawia się w jej życiu tylko wtedy, kiedy ma jakiś problem – wtedy Ania wstępuje na moment do Kościoła, ale zawsze znajduje jakiś pretekst by nie być na mszy świętej. Jest typową ofiarą współczesnych trendów, które niby miały ulepszyć jej życie i niby skierować je na odpowiednią drogę. Nawet decyduje się na jeden z sakramentów świętych, jak sama przyznaje dla zabawy i tradycji. Pewnego dnia; czytelnikowi pozostawię przyjemność przeczytania w jakich okolicznościach, Bóg oświeca jej sumienie. Ania zaczyna wiedzieć siebie oczami Stwórcy, jako małą, zagubioną istotę, która kryła w głębi siebie to, co nieczyste, skażone. Zobaczyła pychę, próżność, lenistwo, nieczystość. wszystko to, co wcześniej wydawało jej się takie normalne, gdyż cały świat krzyczał, że ateizm staje się modny, a Bóg mało atrakcyjny…
Książka zmusza do spojrzenia na swoje życie i przemyślenia sobie własnej postawy życiowej.
Serdecznie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biała Masajka

Nareszcie wymęczyłam tę najgorszą jak do tej pory powieść o tematyce afrykańskiej, jaką miałam okazję przeczytać. Historia kobiety, która podążyła za...

zgłoś błąd zgłoś błąd