Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kampania 1814. Od inwazji do abdykacji Napoleona

Tłumaczenie: Dominik Jednorowski
Wydawnictwo: Napoleon V
8 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
1814
data wydania
ISBN
9788378892366
liczba stron
414
kategoria
historia
język
polski
dodał
Zwłaszcza

Kampania francuska, w której nieustępliwość żołnierzy dorównywała geniuszowi ich wodza, składała się z trzech różnych części. Trwający od 25 stycznia do 8 lutego okres pierwszy odznacza się groźnymi postępami aliantów. Na próżno Napoleon odnosi zwycięstwo pod Brienne, na próżno przez dwanaście godzin utrzymuje się pod La Rothière, walcząc przeciwko trzykrotnie większym siłom, w końcu i tak...

Kampania francuska, w której nieustępliwość żołnierzy dorównywała geniuszowi ich wodza, składała się z trzech różnych części. Trwający od 25 stycznia do 8 lutego okres pierwszy odznacza się groźnymi postępami aliantów.
Na próżno Napoleon odnosi zwycięstwo pod Brienne, na próżno przez dwanaście godzin utrzymuje się pod La Rothière, walcząc przeciwko trzykrotnie większym siłom, w końcu i tak zarządza odwrót. Sytuacja wydaje się katastrofalna, koniec wojny bliski, a jej rezultat – przesądzony. Napoleon czuje się już niezdolny do zatrzymania Armii Czeskiej i Śląskiej, które zdążyły się do tego czasu połączyć. Na swoje wojska liczy tylko w takim stopniu, w jakim liczy jeszcze na siebie, a jego jedyna i największa nadzieja tkwi w błędzie przeciwnika.
Znaczony tyloma zwycięstwami i wypełniony tyloma nadziejami okres drugi rozpoczyna się 9 lutego i kończy 26 lutego. Wszystko się zmienia, gdyż alianci popełnili tak wyczekiwany przez Napoleona strategiczny błąd. Zamiast maszerować na Paryż koncentrycznie, szli na niego odśrodkowo. Armie alianckie są rozdzielone. Cesarz rzuca się więc najpierw na Blüchera i pokonuje go w czterech kolejnych bitwach, a potem zwraca się przeciwko Schwarzenbergowi, który, także zwyciężony, wycofuje się na Chaumont i Langres. 26 lutego sytuacja jest więc następująca: armie koalicji są pobite i rozproszone, Armia Czech jest w trakcie odwrotu na wschód, zaś Armia Śląska ma w swoim marszu zagrożone skrzydło i ryzykuje tym swoje kompletne zniszczenie. Napoleon, zwycięzca dziewięciu bitew w ciągu dwudziestu dni, przywrócił równowagę. Jest w ofensywie i ma nadzieję na zwycięstwo.
Trzeci okres rozpoczyna się 27 lutego bitwą pod Bar-sur-Aube i kończy się 30 marca bitwą o Paryż. Rzeczywistość obraca się przeciwko cesarzowi. Wydarzenia go zawodzą. Jego cudowne manewry i najwyższy wysiłek jego żołnierzy doprowadzają co prawda do zwycięstw, ale „tak krwawych, że aż śmiertelnych”.
Pomimo to podczas trzeciej fazy wojny jest jeszcze dużo szans i jest jeszcze wielka nadzieja. Trzy razy niepohamowany geniusz Napoleona odzywa się, kiedy fortuna znowu zaczyna przypominać o sobie, i trzy razy alianci są w niebezpieczeństwie, a być może są już nawet zgubieni. Jednak przypadek staje po ich stronie, pomaga im i w końcu ich ratuje.
Opowiadamy przede wszystkim o tym ostatnim okresie kampanii, najmniej znanym, ale też i najbardziej dramatycznym, przedłużając opis aż do abdykacji i łącząc szczegóły historii militarnej z wydarzeniami z historii politycznej. Nie zaniedbaliśmy zresztą przy tym pokazania początków inwazji. W początkowych rozdziałach będziemy podążać za armiami alianckimi od Renu do rzeki Aube, za Napoleonem w jego mądrych odwrotach i błyskawicznych zwrotach oraz za dyplomatami w Châtillion w trakcie ich pracowitych negocjacji. Będziemy patrzeć na Francję zrujnowaną i upokorzoną, podburzaną przez niezadowolonych i spiskowców, grabioną przez kozaków i Prusaków, najpierw zaskoczoną i cierpliwą, a później zbuntowaną i mściwą.

 

źródło opisu: http://napoleonv.pl

źródło okładki: http://napoleonv.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 209
Balcar | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2017

Pomimo, iż od napisania książki minęło już prawie 130 lat, pozycja ta jest wciąż fantastyczną lekturą dla wszystkich zainteresowanych epoką napoleońską. Książka francuskiego historyka jest jedyną na polskim na rynku monografią kampanii 1814 roku i od razu trzeba zaznaczyć, że nie wyczerpuje tematu.
Autor, jak sam zresztą przyznawał, skupił się głownie na wydarzeniach z okresu od 27 lutego do 30 marca, co oznacza, że nie skupił się na początkowej fazie kampanii. Sporą zaletą książki jest fakt, że Houssaye równie dokładnie co działania wojenne opisywał rokowania pokojowe i zakulisowe rozgrywki monarchów. Trzeba również zauważyć, że autor nie przedstawiał sytuacji tylko z jednej, francuskiej strony, ale ukazywał ją również od strony sprzymierzonych. Plusem jest również to, że autor nie przepisywał bezkrytycznie dzieł swoich poprzedników, lecz konfrontował ich opinie z dokumentami i innymi źródłami, starając się "poprawiać" błędy francuskich, rosyjskich czy niemieckich historyków. Książka nie miałaby swojej wartości, gdyby nie świetny styl autora. Mimo, że autor emocjonalnie podchodził do tematu, nie jest to dla czytelnika drażniące, bo Houssaye nie szczędził słów krytyki swoim rodakom. Stronniczość jest widoczna, ale na szczęście nie jest przesadzona. Chyba jedynym minusem jest fakt, że książka smutnie się kończy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowiadania wybrane

Trafnie można oczywiście dyskutować nad takim albo innym wyborem zawartych w zbiorze opowiadań. Jednemu nie przypadnie do gustu SF, drugiemu gro...

zgłoś błąd zgłoś błąd