Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Eleonora i Park

Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte
7,33 (4167 ocen i 611 opinii) Zobacz oceny
10
466
9
538
8
985
7
1 005
6
683
5
248
4
125
3
81
2
25
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eleanor & Park
data wydania
ISBN
9788375153378
liczba stron
340
język
polski
dodała
Veroniqusia

Inne wydania

Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego. Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się...

Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.

Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6119,Eleonora-i-Park

źródło okładki: www.merlin.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 987
Lenalee | 2015-07-25
Przeczytana: 24 lipca 2015

Wydaje mi się, że jestem zła na tę książkę z jednego, dosyć prostego powodu: niesamowicie się na niej zawiodłam, a byłam głęboko przekonana, że powieść Rainbow Rowell trafi prosto do mojego serca i z miejsca mnie zauroczy. Bo właśnie takimi kategoriami recenzenci oceniali tę książkę: jako uroczą, urzekającą, słodką historię. Byłam niemal pewna, że pozostawi mnie ona w cudownym stanie błogości i wszechobecnego ciepła. Dlaczego w przypadku tej książki byłam aż tak mocno przekonana o tym, że ją pokocham, jeszcze przed jej przeczytaniem? Nie wiem, fakt faktem jednak, że żadne z moich oczekiwań nie ziściło się.

Problem z tą książką jest taki, iż jest ona kompletnie i całkowicie nieciekawa. Nic konkretnego sobą nie przedstawia, a przecież na dobrą sprawę zdawałoby się, że porusza dosyć istotne problemy, prawda? Problemy w rodzinie, próba znalezienia akceptacji wśród rówieśników, zmaganie się z ich niechęcią, potrzeba odnalezienia samego siebie w wielkim świecie, pierwsza miłość... Wszystko to, co jest tak niesamowicie ważne dla młodych ludzi, a jednak autorka przedstawiła to w taki sposób, jakby nic z tego nie miało znaczenia. Jakby były to puste hasła rzucane przez nią dla zapełnienia fabuły - bez nich powieść byłaby jeszcze bardziej beznadziejna. Nie trafiło to do mnie, nie zagrało na moich emocjach, nie sprawiło, żebym przeżywała to, co dzieje się z bohaterami, nie martwiłam się o nich. To, co się z nimi stanie, czy przytrafi im się krzywda było mi całkowicie obojętne.

Szczególnie denerwowały mnie niektóre momenty w tej książce, które były do bólu przesłodzone, aż nierealne! Tak strasznie nie cierpiałam tych chwil, kiedy miałam wrażenie, jakbym brała udział w jakimś kiepskiego rodzaju melodramacie, tym bardziej, gdy cała reszta „Eleonory i Parka” jest niesamowicie mdła. Bez wyrazu. Nie ma konkretnej formy, nie ma kształtu, dzięki któremu historia tej dwójki byłaby... czymś. Czymś konkretnym. Bo na dobrą sprawę nie widzę w tej powieści nawet najmniejszego sensu. Nie widzę nawet najmniejszego jej przesłania, racji bytu, bo autorka za bardzo skupiła się na kreacji bohaterów i bardzo kiepskiej relacji między nimi, zapominając o całej reszcie. Zapomniała o tym, że dobra książka musi posiadać choć namiastkę jakiegokolwiek tła dla losów bohaterów, bo bez niego czym tak naprawdę każda powieść jest. A no taką chociażby „Eleonorą i Parkiem” - zbitkiem luźno rzucanych słów bez większego sensu. Książka bez duszy nie jest dobrą książką.

Chyba rozumiem, co próbowała przekazać autorka poprzez napisanie swojej powieści. Że na świecie pełnym zła znajdzie się jednak miejsce dla prawdziwej miłości, szczególnie tej pierwszej, która jest przecież tak silna. Chciała wykreować słodką, urokliwą opowieść o miłości między dwojgiem nietuzinkowych bohaterów, bo przecież Eleonora zdecydowanie nie ma wyglądu modelki, ani charakteru odjazdowej dziewczyny, a Park na pewno nie jest duszą towarzystwa. Chciała pokazać, w jak niezwykły sposób dwójka ludzi jest w stanie pomóc sobie nawzajem. Nie wyszło z tego nic dobrego, ponieważ mam wrażenie, jakby w pewnym momencie Rainbow Rowell trochę się pogubiła, straciła koncept, przez co stworzyła miałkich bohaterów i ich całkowicie beznamiętną, nijaką historię, o której z całą pewnością za kilka dni zapomnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lato koloru wiśni

Carina Bartsch wykonała kawał świetnej roboty! Już dawno nie czytałam książki, gdzie pomiędzy bohaterami byłaby tak olbrzymia i przyprawiająca o dresz...

zgłoś błąd zgłoś błąd