Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2015
w kategorii:
Fantastyka, Fantasy
2 357 głosów
Powiększ

Czerwona Królowa

Cykl: Czerwona Królowa (tom 1)
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
7,61 (5773 ocen i 855 opinii) Zobacz oceny
10
871
9
965
8
1 435
7
1 168
6
704
5
341
4
164
3
67
2
29
1
29
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Red Queen
data wydania
ISBN
9788375153323
liczba stron
488
słowa kluczowe
Young Adult
język
polski
dodała
Patrycja

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. – Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]

– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2015

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 748
Aleksandra | 2015-03-17
Na półkach: Ebooki
Przeczytana: 02 stycznia 2015

„Czerwoną królową” można już chyba – z pewną dozą nieśmiałości – nazwać fenomenem, który podbił serca blogerów książkowych, a i wśród zwykłych czytelników jest o tej pozycji głośno. Nie jestem wyjątkiem i lekturę najnowszej propozycji Wydawnictwa Otwarte mam za sobą. Zapowiadano bowiem naprawdę wyjątkową powieść, która oczaruje czytelnika akcją i samym konceptem. Jak się okazało – większość podziela to zdanie. Z tego też względu nabrałam wody w usta i zastanowiłam się głęboko – czemu „Czerwona królowa” ponadprzeciętnie mnie rozczarowała?

Historia Mare Barrow stworzyła debiutantka – Victoria Aveyard. Odnajduje się w Young Adult, ale również w tematyce historycznej i dystopijnej. Ukończyła scenariopisarstwo na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Po – jak wspomina – strasznym, bezrobotnym roku od zakończenia studiów, skierowała swe myśli znów ku pisaniu, ale tym razem powieści. Efektem tego jest „Czerwona królowa”.

Mare nie będzie miała wymarzonej osiemnastki i wcale też nie czeka na ten „magiczny” dzień. W jej świecie bowiem jest to niemalże wyrok śmierci dla wszystkich o czerwonej krwi, którzy jeszcze nie odnaleźli zawodu. Dziewczyna z godnością przystaje na swój los, wiedząc, iż nie ucieknie przed przeznaczeniem – wojskiem. Los jednak nie jest tak oczywisty i Mare wpada w pułapkę intryg Srebrnych – potężnych bogów na ziemi o niezwykłych mocach. Czy słaba Czerwona ma szansę wygrać ich grę?

Zaznaczę na początku, iż do powieści Aveyard nie oczekiwałam wiele. Już sam opis, jak i tytuł zdradziły mi, iż ta historia zaliczy się do typowych książek spod szyldu młodzieżowych. Nie skazywałam jej z tego względu z góry na niepowodzenie, gdyż często właśnie takie lektury zaskakują niebanalnym rozwiązaniem, jednym elementem, który pokocham. Do tej pory przeglądając oceny, pobieżnie czytając opinie, zastanawiam się – co pominęłam?

Aveyard nie zaskakuje, co dotarło do mnie dobitnie po kilku dniach od lektury, gdy zastanawiałam się, czemu tak bardzo czuję się zmęczona tą pozycją. Niemalże każda scena, najmniejsze elementy wątków wywoływały u mnie prawdziwą lawinę asocjacji do innych serii fantasy, które mam za sobą i których też nie mogę posądzić o bycie wybitnie oryginalnymi pod względem fabularnym. Pomijając już tak oczywiste skojarzenia do „Rywalek” Kiery Cass, czy „Igrzysk śmierci” Suzzane Collins, mogłabym wymienić jeszcze gros powieści, w których istotne cząstki pokrywają się lub mają podobny przebieg, co w książce Aveyard.

I tutaj czai się największy problem i dodatkowo mankament „Czerwonej królowej” – ta lektura jest przewidywalna i zdecydowanie niespójna. Zabrakło mi prawdziwej konsekwencji w prowadzeniu fabuły, która stworzyłaby jeden wyraźny wątek. Tymczasem Aveyard zmienia zdanie tak często, jak jej bohaterka – widać to już przy początkowych rozdziałach powieści. Czułam w pewnym momencie, iż produkt w moich rękach jest po prostu niedopracowany i autorka miała jeszcze poprawić dane rozdziały.

Warto dodać, iż fabuła bardzo współgra z narracją, co w tym wypadku nie jest żadną zaletą. Aveyard pisze poprawnie, ale zdecydowanie nie odznacza się dojrzałością przedstawiania sytuacji. Efektem tego „Czerwona królowa” kłóci się, idea rywalizuje z marnym pismem. Koncept bowiem nakreślał takie człony fabuły, jak honor, poświęcenie, czy też walka – natomiast przez złe opisy te momenty były po prostu karykaturalne.

Mare Barrow to jedna z tych żeńskich postaci, których nie lubię. W jej kreację Aveyard w moich oczach nie włożyła nic oryginalnego – siedemnastoletnia Czerwona buntuje się wobec systemu – co mimo starań autorki nie wypada szlachetnie – kocha swoją rodzinę ponad życie i jednocześnie ulega miłosnym ekstazom. Ot, standardowy typ kobiecy z powieści dla młodzieży.

„Czerwona królowa” stała się dla mnie rozczarowaniem, którego nie podejrzewałam. Aveyard nie stworzyła oryginalnej i zapierającej dech w piersiach historii – fabuła mknie do przodu, by zaskoczyć czytelnika jedynie raz i to nawet nie mocnym uderzeniem w twarz! Czekałam, szukałam i błagałam przez całą lekturę, by cokolwiek pozostawiło po sobie miłe wspomnienie – moje prośby nie zostały wysłuchane. Dla mnie ta powieść była stratą czasu, niestety.


Pozdrawiam

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Consolation

Książka, którą napisała Corinne Michaels, jest po prostu obłędna. Wszystko co w niej przedstawione zachwyca, łamie serce i trzeba poczuć to na własnej...

zgłoś błąd zgłoś błąd