Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Cykl: Jan Morawski (tom 3)
Wydawnictwo: Rozpisani.pl
6,63 (67 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
13
7
20
6
8
5
11
4
4
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394078607
liczba stron
348
język
polski
dodał
emindflow

Konstancja Radolińska, młoda Polka podróżująca po Europie, płynie do Neapolu na spotkanie ze swym prawie narzeczonym, Janem Morawskim, bohaterem Zbrodni w błękicie. Mężczyzna jednak w ostatniej chwili zmienia plany i rozżalona dziewczyna zaczyna podejrzewać, że Janowi na niej nie zależy. Przypadkowo Konstancja wpada na trop spisku anarchistycznego, którego pierwszym aktem był udany zamach na...

Konstancja Radolińska, młoda Polka podróżująca po Europie, płynie do Neapolu na spotkanie ze swym prawie narzeczonym, Janem Morawskim, bohaterem Zbrodni w błękicie. Mężczyzna jednak w ostatniej chwili zmienia plany i rozżalona dziewczyna zaczyna podejrzewać, że Janowi na niej nie zależy. Przypadkowo Konstancja wpada na trop spisku anarchistycznego, którego pierwszym aktem był udany zamach na króla Włoch. Bez wahania postanawia rozwikłać tę zagadkę i ostatecznie podbić serce ukochanego. Trafia do luksusowego hotelu w Sorrento, w sam środek międzynarodowego zgromadzenia arystokratów i awanturników, ale to, co miało być wakacyjną rozrywką, wkrótce zmienia się w tragedię, gdyż dochodzi do morderstwa. Dziewczyna bynajmniej nie rezygnuje i do zadania wytropienia spiskowców dokłada sobie nowy cel – upolowanie zabójcy. I nawet nie podejrzewa, że to jeszcze nie koniec niespodzianek. W pogoni za przestępcami Konstancja zagłębia się w zaułki Neapolu, wspina na Wezuwiusz, zwiedza Pompeje, wędruje wokół Sorrento i płynie na Capri. Poznaje także nowe fakty z przeszłości Jana, a przede wszystkim odkrywa samą siebie. W tle tych wydarzeń nieustannie ścierają się dwie rzeczywistości: rodowitych Włochów i turystów okupujących Południe. Ta pierwsza to świat kontrastów – nędzy i ekstrawagancji, żarliwego katolicyzmu i zabobonów, wiary w świętych i w loterię; to nory biedoty w półmilionowym mieście i pizza jedzona na ulicy. Ta druga – to codzienność wypełniona podróżami parowcami, pociągami i powozami; to ekskluzywne hotele i pieczone przepiórki na obiad. Z jednej strony chaos i hałas, z drugiej – etykieta i bedeker.

 

źródło opisu: http://www.tropy.pl/rozczytane/product/zobaczyc-sorrento-i-umrzec

źródło okładki: http://www.tropy.pl/rozczytane/product/zobaczyc-sorrento-i-umrzec

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2187
emindflow | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2016

Pierwsze dwie powieści Katarzyny Kwiatkowskiej zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie swoją świeżością, precyzją konstrukcji, pięknym językiem i urzekającymi opisami dawnej Polski.
„Zobaczyć Sorrento i umrzeć” to kontynuacja cyklu i w zasadzie jest tu wszystko to, co sprawia, że autorka nie ma sobie równych wśród polskich twórców tzw. retro kryminałów. Jest tu całkiem zgrabna intryga kryminalna, do rozwiązania której dochodzimy kolejnymi krokami, omijając mylne tropy i eliminując kolejnych podejrzanych. Są również przepiękne opisy południowych Włoch z ich zabytkami i lokalnym folklorem.
Dlaczego w takim razie oceniam tę powieść niżej od poprzednich?
Po pierwsze mimo wszystko nie przypadł mi do gustu pomysł ulokowania akcji poza Polską. Zabrakło mi tego klimatu starych dworków, którym zachwycałem się wcześniej.
Po drugie (nie chciałbym wyjść tu na jakiegoś mizogina) sympatyczna skądinąd Konstancja w roli domorosłego detektywa jest tylko słabą namiastką wyrazistego i charyzmatycznego Jana Morawskiego. Nie przekonała mnie.
Nie zrozumiałem zamysłu, jaki przyświecał autorce przy takiej akurat konstrukcji fabuły, tym bardziej cieszę się, że już w następnej części wraca Jan Morawski.
Mimo tych zastrzeżeń książkę czyta się z dużą przyjemnością, w czym ogromna zasługa wyjątkowo pięknego i starannego języka, jakiego próżno szukać w tym gatunku literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dręczyciel

I tutaj zupełnie nie chodzi o to, co kto myśli o moim czytaniu czy o powodach czytania przeze mnie, książek YA czy NA. Ostatnio coraz częściej docho...

zgłoś błąd zgłoś błąd