Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ten Below Zero

Wydawnictwo: Kindle Edition
8,5 (333 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
101
9
86
8
72
7
48
6
14
5
6
4
3
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780425234723
liczba stron
208
język
angielski
dodała
Hildegarda

“In here,” he said, pushing on the skin above my heart, “you're ten below zero. And you’re closer to death than I am.” My name is Parker. My body is marked with scars from an attack I don’t remember. I don’t want to remember. I choose to live my life by observation, not through experience. While people are laughing and kissing and connecting, I’m in the corner. Watching them live. I’m...

“In here,” he said, pushing on the skin above my heart, “you're ten below zero. And you’re closer to death than I am.”

My name is Parker. My body is marked with scars from an attack I don’t remember. I don’t want to remember. I choose to live my life by observation, not through experience. While people are laughing and kissing and connecting, I’m in the corner. Watching them live. I’m indifferent to everything, everyone. The only emotion I feel with any kind of depth is annoyance, and I feel it often.

 

źródło opisu: http://www.whitneybarbetti.com/ten-below-zero/

źródło okładki: http://www.whitneybarbetti.com/ten-below-zero/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 888
Martyna | 2016-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

Jest jedna rzecz, której dotychczas nie robiłam, czyli recenzowanie książek, które nie doczekały się jeszcze polskiego wydania. Nie zamierzałam tego zmieniać. Naprawdę nie miałam tego w planach. Ta książka jednak zmusiła mnie do tego. Swoją treścią zmanipulowała mnie, abym napisała to, co czuję, bo jeśli nie, zwariuję od nagromadzonych we mnie emocji.

Blizna na twarzy Parker stała się codziennym przypomnieniem o najgorszym dniu jej życia, który zmienił wszystko. Odkąd kilka lat wcześniej została zaatakowana i cudem przeżyła, dziewczyna zamiast cieszyć się z życia, stała się obojętna na wszystko, co dzieje się dokoła. Nie potrafi czuć. Jest martwa w środku.
Kiedy jeden przypadkowo wysłany sms stawia na jej drodze Everetta, dziewczyna powoli zaczyna odczuwać coś innego niż znudzenie. A tajemniczy mężczyzna stawia sobie za cel przywrócenie jej do świata żywych.

Jako, że należę do osób, które bardzo przeżywają to, co czytają, często wzruszam się przy książkach. Nie jest to jednak rodzaj wzruszenia, który wyciska z oczu łzy. Bardziej taki, który wprawia moje serce w lekkie drżenie. Na palcach jednej ręki zliczę, ile razy płakałam, naprawdę płakałam podczas czytania. Przy Ten below zero się to wydarzyło i chociaż od kilku godzin mam za sobą lekturę tej powieści, nadal czuję ucisk w piersi.

To, co zrobiła ze mną Whitney Barbetti, jest najlepszym przykładem na to, że książki mogą całkowicie przenosić ludzi do swojego świata. Pozwoliłam autorce, aby pojedyncze słowa, z których stworzyła zdania, zawładnęły moim umysłem i wzięły go w posiadanie na całą dobę. Chłonęłam te historię wszystkimi porami mojej skóry, każdym zmysłem, jaki posiadam. Zachowywałam się jak opętana i tak też się czułam - jakby losy Parker i Everetta stały się demonem, który oderwał mnie od rzeczywistości.

Ten below zero to piękna, przesiąknięta emocjami i bólem historia, która roztrzaskała mnie na kawałki i rozczuliła w nieznany mi dotychczas sposób. To opowieść o radzeniu sobie ze śmiercią, o trudach egzystencji i o poszukiwaniu sposobu, aby cieszyć się i doceniać każdy mijający dzień.
Bohaterowie - poranieni wewnątrz i na zewnątrz, posiadali blizny tak głębokie, że momentami czułam je na własnej skórze.
Everett zdobył mnie już przy pierwszym spotkaniu. Uwielbiam taki typ bohatera - sarkastyczny, szczery dupek, który w środku jest niczym miód. Jego postać stała się mi bardzo bliska, kiedy poznałam jego historię, dowiedziałam się jakim jest człowiekiem, z jakiego rodzaju problemami się zmaga, co sobą reprezentuje. To jedna z postaci, z którą spokojnie mogłam się identyfikować na pewnych płaszczyznach i może to sprawiło, że tak mocno weszłam w jego skórę, co ostatecznie stało się powodem mojego zachwytu nad całą powieścią.
Parker okazała się być bardzo specyficznym, nie do końca lubianym typem bohaterki. Wiecznie wkurzona, poirytowana i niezadowolona. Szybko można było wyprowadzić ją z równowagi i do połowy książki bardzo mnie to drażniło, ale później przestałam patrzeć na nią tak krytycznym okiem. Zaczęłam traktować ją z większą sympatią i zrozumieniem, a na koniec całkowicie ją polubiłam.

Podczas czytania spodziewałam się najgorszego i w zakamarkach mojego umysłu czaiło się wszechobecne przerażenie tym, dokąd zmierza ta historia. Czułam autentyczny strach przed tym, co jak myślałam, będzie nieuniknione. Ogromnie się cieszę, że autorka zaserwowała mi zakończenie pełne melancholii, zamiast takiego, które jest niczym wielokrotne smagnięcia biczem po plecach.

Na koniec mam tylko jedno przemyślenie: jeśli ta książka nie doczeka się w Polsce wydania, będzie to ogromne niedopatrzenie ze strony wydawców, gdyż moim zdaniem jej wartość moralną i emocjonalną, można by ocenić, jako żyłę złota. Tyle w temacie.

[http://mowa-ksiazek.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prowadź swój pług przez kości umarłych

„Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk to thriller ekologiczny, którego akcja rozgrywa się w malowniczych plenerach Kotliny Kłodzkiej...

zgłoś błąd zgłoś błąd