Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,07 (583 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
45
8
126
7
186
6
111
5
43
4
17
3
8
2
2
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wild: From Lost to Found on the Pacific Crest Trail
data wydania
ISBN
9788324026548
liczba stron
480
język
polski
dodała
Ag2S

Gdy grzeczne dziewczynki zaczytywały się w „Jedz, módl się, kochaj”, Cheryl naprawdę postanowiła coś zmienić. Jej życie nie było pasmem sukcesów. Wręcz przeciwnie. Najpierw zaczęło sypać się małżeństwo, potem nastąpiła seria miłosnych wpadek, a na końcu spadł na nią prawdziwy cios – straciła najbliższą osobę. Zawsze miała w życiu pod górkę, ale tym razem los grubo przesadził. Zła i rozżalona,...

Gdy grzeczne dziewczynki zaczytywały się w „Jedz, módl się, kochaj”, Cheryl naprawdę postanowiła coś zmienić.

Jej życie nie było pasmem sukcesów. Wręcz przeciwnie. Najpierw zaczęło sypać się małżeństwo, potem nastąpiła seria miłosnych wpadek, a na końcu spadł na nią prawdziwy cios – straciła najbliższą osobę. Zawsze miała w życiu pod górkę, ale tym razem los grubo przesadził. Zła i rozżalona, rozpaczliwie szukała wyjścia z sytuacji, nowej drogi życiowej.
Jak to zwykle bywa, zadecydował przypadek.

Impulsem do zmian okazała się podróż życia. Podróż szlakiem wiodącym wzdłuż Ameryki Północnej. Podróż w głąb siebie. Co prawda nie wszystko poszło tak, jak sobie wyobrażała. Miało być rozgwieżdżone niebo i zapach łąki, a nie przeprawa w jednym bucie i tachanie ciężkiego plecaka z piłą. Ale się opłaciło.

Bo zgodnie z zasadą co nas nie zabije, to nas wzmocni – Cheryl wygrała. Ruszyła w podróż jako dziewczynka, wróciła jako dojrzała kobieta. Pewna siebie, silna, gotowa zawalczyć o siebie i o swoje życie.
Udowodniła, że DROGĘ warto wybrać sobie samemu.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 562
Magota | 2015-09-24
Przeczytana: 24 września 2015

Zacznę może od tego, że czytając opis na okładce, wyobrażałam sobie powieść drogi przez duże "P". Sądziłam, że książka ta pełna będzie przygód, wielkiej duchowej przemiany, intrygujących przemyśleń, a finalnie, oczywiście przewartościowania w życiu Cheryl. Czy tak było?

Cóż, nie do końca. Owszem, autorka dość szczegółowo opisuje przebytą przez siebie drogę (a jest co opisywać, gdyż jej trasa liczy ponad 1000km), ale raczej w sensie dosłownym i co gorsza, nie są to opisy najwyższch lotów. Uwielbiam książki podróżnicze, reportaże i czytam tego naprawdę sporo, ale w tym przypadku zupełnie nie poczułam klimatu wyprawy i momentami nudziłam się niczym przy lekturze "Nad Niemnem". Z pewnością jest to kwetia gustu, bo wiem, że na niektórych czytelnikach te opisy zrobiły wielkie wrażenie, ale do mojej wyobraźni one nie przemówiły.

Podobnie z resztą jak i duchowa przemiana Cheryl. Jak już wspominałam, spodziewałam się po tej historii ciekawych przemyśleń, może nawet inspiracji, a tak naprawdę autorka w kółko kręci się wokół tego samego i raczej wspomina błędy młodości, aniżeli wyciąga z nich wnioski. Oczywiście, że ta podróż ją zmieniła i Cheryl stała się przez to silniejsza, ale czy aby na pewno mądrzejsza? W każdym razie ja, niczym kania dżżu, wyczekiwałam jakiegoś punktu zwrotnego czy głębszej autorefleksji, ale albo taki moment przeoczyłam, albo jestem zbyt mało wrażliwa i nie wyłapałam tutaj pewnych niuansów.

Jeśli mam być szczera, to nie zapałałam do autorki szczególną sympatią. Niestety wiele z jej zachowań czy przemyśleń było dla mnie po prostu irracjonalnych i niejednokrotnie zdarzały się momenty, kiedy dosłownie zgrzytałam zębami z irytacji. Owszem, w pełni zdaję sobie sprawę, że w momencie wyprawy Cheryl była bardzo młoda, niedoświadczona, a do tego po wielu przejściach, niemniej jakoś nie wzbudziła ona we mnie ciepłych uczuć. Współczucie i podziw za odwagę, jak najbardziej, ale nic ponad to.


Reasumując, książka Cheryl Strayed nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia. Myślę, że w tym przypadku różnica kulturowa i emocjonalna pomiędzy mną, a Cheryl jest zbyt wielka i jedyne co mi się w tej książce naprawdę podobało, to niezmącona wiara autorki we własne siły i możliwości, co przełożyło się na realne osiągnięcie celu. Autentycznie podziwiam ją za to, że pokonała w samotności tak długą trasę i jestem przekonana, że na świecie są miliony ludzi, którzy czytali jej wspomnienia z wypiekami na twarzy, jednak ja do tej grupy niestety nie należę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niedokończone opowieści

Szkoda, że Tolkien nie mógł skończyć wszystkich swoich pomysłów, bo niektóre były ciekawe, ale inne niestety przynudzały (szczególnie opisy batalistyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd