Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stalowe Szczury: Błoto

Cykl: Stalowe Szczury (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,45 (396 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
41
9
53
8
110
7
106
6
55
5
11
4
8
3
5
2
2
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640485
liczba stron
400
język
polski
dodał
aspolski

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Wiosna 1922. Samobójcze natarcie na pozycje przeciwnika po raz kolejny prowadzi kapral Reinhardt i jego kompania karna – kundle wojny, dezerterzy, podpalacze i najgorsze szumowiny. Straceńcy gotowi na wszystko. Wkrocz w okopy Wielkiej Wojny. - Na pozycje! – warknął Kurt. Linia złamała się,...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

Wiosna 1922. Samobójcze natarcie na pozycje przeciwnika po raz kolejny prowadzi kapral Reinhardt i jego kompania karna – kundle wojny, dezerterzy, podpalacze i najgorsze szumowiny. Straceńcy gotowi na wszystko.

Wkrocz w okopy Wielkiej Wojny.



- Na pozycje! – warknął Kurt. Linia złamała się, rozsypała, gdy żołnierze zaczęli ustawiać się przy drabinkach. Widać było, że część odsuwa się od nich jak najdalej, podczas gdy inni z pewną desperacją przepychają się jak najbliżej. „Chcą mieć to już za sobą”, pomyślał sobie Reinhardt. Rozumiał ich aż nadto dobrze; być może postępowałby podobnie, gdyby tylko miał gwarancję, że postrzał byłby równoznaczny z szybką i bezbolesną śmiercią.

 

źródło opisu: http://www.fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/stalowe-szczury-bloto

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/stalowe-szczury-bloto

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 226
amazur83 | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane, Przesłuchane
Przeczytana: 27 kwietnia 2017

Jak dobrze jest słuchać o ludziach, którzy przez błoto i zasieki, w przygniatającym do ziemii ogniu karabinowym i artyleryjskim, brną uparcie do przodu znacząc swą drogę krwią i ciałami poległych, gdy samemu siedzi się w ciepłym, suchym i bezpiecznym miejscu. Człowiek cieszy się, że przyszło mu żyć w takich a nie innych czasach.

Pierwsza wojna światowa w wydaniu alternatywnym. Jest rok 1922 a wojna trwa i trwa w najlepsze. Żadna ze stron konfliktu nie może przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Każdy dzień przynosi kolejne tysiące zabitych, rannych i zaginionych. Gaz bojowy jest w powszechnym użytku i zbiera śmiertelne żniwo. A nad tym wszystkim latają wielkie sterowce, które zasypują pozycję wroga bombami. Świat jest straszny i nic nie wskazuje, że kolejne lata coś zmienią.
Kompania karna dowodzona przez kaprala Reinhardta kolejny raz, pod osłoną nocy, rusza w kierunku francuskich okopów. Ludzie ci nie mają nic do stracenia. Dla narodu niemieckiego już umarli i tylko śmiercią na polu chwały mogą zmyć swe winy. Straceńcy ci mają szczęście, że dowodzi nimi Reinhardt. Człowiek-zagadka, dysponujący przeczuciami, które nieraz ratują życie jemu i jego ludziom. Jego wcześniejsze życie dla podkomendnych jest jedną wielką tajemnicą. Wszyscy tytułują go kapitanem, choć nie wiedzą, dlaczego. A jeśli ktoś nawet wie, to milczy jak grób. I choć ich misja jest z gatunku tych samobójczych, udaje im się dostać na głębokie tyły pozycji francuskich. Po drodze przyjdzie im się zmierzyć z francuskim czołgiem, który od jakiegoś czasu szerzy śmierć w okolicy. Po wykonaniu zadania przetrzebiony oddział kapitana Reinhardta musi z powrotem przedzierać się w kierunku swoich linii. Droga powrotna wiedzie przez opuszczony fort znajdujący się na ziemi niczyjej. Jest pusty, gdyż żadna ze stron nie chce go zająć. W jego ruinach, głęboko pod ziemią, czai się coś, co budzi większy strach niż wojna. Reinhardt nie ma wyjścia, musi wkroczyć do piekła...

Muszę przyznać, że czas spędzony na "nurzaniu się w błocie" upłynął szybko i przyjemnie. Momentami klimat jak w "Na zachodzie bez zmian" (z naciskiem na "momentami"). Ponadto może się podobać postać kapitana Reinhardta, który jest jedną wielką zagadką. I ta jego ukochana Marlene, której wspomnienie nosi w sobie cały czas.
Ponadto ciekawy jest wątek z opuszczonym fortem. Szkoda, że to tylko wątek, bo pomysł dobry nawet na osobną powieść.
Kto szuka rozrywki, ten ją znajdzie. Kto szuka czegoś więcej, niekoniecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Assassin’s Creed: Herezja

Ta i więcej recenzji na Geeklife.pl Zapraszam :) Przed premierą Assassin’s Creed Origins postanowiłem odświeżyć sobie wiedzę o asasyńskim uniwersum,...

zgłoś błąd zgłoś błąd