Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarna samica kruka

Seria: Ja Gorę
Wydawnictwo: Oficynka
6,92 (71 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
16
7
20
6
7
5
8
4
2
3
2
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364307485
liczba stron
274
język
polski
dodał
Rafał Socha

Zamknij oczy i wyobraź sobie las. Delikatną miękkość mchu pod Twoimi stopami, szum liści nieśmiało głaskanych wiatrem, unoszący się w powietrzu zapach zielonych świerków… Spójrz w górę. Widzisz korony drzew pochylone brzemieniem wieku? Czujesz pierwsze krople deszczu, które osiadają na Twoich policzkach? Słyszysz to? Słyszysz ten dochodzący z oddali złowieszczy dźwięk? To szum czarnych...

Zamknij oczy i wyobraź sobie las. Delikatną miękkość mchu pod Twoimi stopami, szum liści nieśmiało głaskanych wiatrem, unoszący się w powietrzu zapach zielonych świerków… Spójrz w górę. Widzisz korony drzew pochylone brzemieniem wieku? Czujesz pierwsze krople deszczu, które osiadają na Twoich policzkach? Słyszysz to? Słyszysz ten dochodzący z oddali złowieszczy dźwięk? To szum czarnych kruczych skrzydeł. Ona nadlatuje. A za nią mrok. Mrok umysłu szarpanego obłędem. Śmierć księdza jest tylko początkiem…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 444

W szponach obłędu

O „Czarnej samicy kruka” dowiedziałam się przypadkiem od samego Dariusza Pawłowskiego, gdy napisał do mnie w ramach promowania swojej twórczości. Jako że autor mnie zaciekawił, postanowiłam sięgnąć po tę właśnie pozycję, która jest jego drugą wydaną powieścią.

Pawłowski na bardzo wczesnym etapie swojej kariery porwał się na bardzo trudna tematykę, na której nawet bardziej doświadczeni autorzy niejednokrotnie się wyłożyli. Czy sprostał wyzwaniu? Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, gdyż bardzo dobre fragmenty przeplatają się z fatalnymi. Sam pomysł na grasującego po Warszawie i jej okolicach seryjnego mordercę był bardzo ciekawy, gorzej jednak z wykonaniem. Jednak jednego jestem pewna: książka nie jest warta sugerowanej przez wydawcę ceny. I nie chodzi mi tu tylko o treść, ale i o objętość.

Książka jest napisana językiem zupełnie niepasującym do tego typu literatury, niekiedy trącającym szkolnymi wypracowaniami. Sporo jest tam zbędnych opisów i epitetów. Czytelnikowi nie jest potrzebna wiedza czy bohater zjadł na śniadanie kanapkę z szynką i zieloną sałatą czy też z żółtym serem. Za dużo picia, za dużo jedzenia, za dużo wbiegania po schodach… Słowo daję, czytając poszczególne fragmenty miałam wrażenie, że czytam scenariusz do jednego z tych popularnych seriali kryminalnych. I co to w ogóle za wyrażenie zamalować w kaczora?! Przykro mi, ale nie znam na tyle slangu ulicznego więc proszę o tłumacza. Autor zdecydowanie powinien popracować nad stylem i poszerzyć słownictwo.

To...

O „Czarnej samicy kruka” dowiedziałam się przypadkiem od samego Dariusza Pawłowskiego, gdy napisał do mnie w ramach promowania swojej twórczości. Jako że autor mnie zaciekawił, postanowiłam sięgnąć po tę właśnie pozycję, która jest jego drugą wydaną powieścią.

Pawłowski na bardzo wczesnym etapie swojej kariery porwał się na bardzo trudna tematykę, na której nawet bardziej doświadczeni autorzy niejednokrotnie się wyłożyli. Czy sprostał wyzwaniu? Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, gdyż bardzo dobre fragmenty przeplatają się z fatalnymi. Sam pomysł na grasującego po Warszawie i jej okolicach seryjnego mordercę był bardzo ciekawy, gorzej jednak z wykonaniem. Jednak jednego jestem pewna: książka nie jest warta sugerowanej przez wydawcę ceny. I nie chodzi mi tu tylko o treść, ale i o objętość.

Książka jest napisana językiem zupełnie niepasującym do tego typu literatury, niekiedy trącającym szkolnymi wypracowaniami. Sporo jest tam zbędnych opisów i epitetów. Czytelnikowi nie jest potrzebna wiedza czy bohater zjadł na śniadanie kanapkę z szynką i zieloną sałatą czy też z żółtym serem. Za dużo picia, za dużo jedzenia, za dużo wbiegania po schodach… Słowo daję, czytając poszczególne fragmenty miałam wrażenie, że czytam scenariusz do jednego z tych popularnych seriali kryminalnych. I co to w ogóle za wyrażenie zamalować w kaczora?! Przykro mi, ale nie znam na tyle slangu ulicznego więc proszę o tłumacza. Autor zdecydowanie powinien popracować nad stylem i poszerzyć słownictwo.

To fascynujące, co może dziać się w umyśle dotkniętym szaleństwem. Zawsze interesowały mnie książki, w których autor stara się wczuć w psychikę seryjnego mordercy. Co uczyniło go tym kim jest? Co sprawiło, że zaczął zabijać? Pawłowski wprost wytyka palcem winnych ukształtowania się tego konkretnego psychopaty, nie zdradza jednak jaką konkretnie rolę odegrali w życiu sprawcy. No i jeszcze dochodzi ten motyw nadprzyrodzony…

Kim lub czym jest tytułowa czarna samica kruka? Czy to rzeczywiście posłaniec pradawnego bytu, lubujący się w śmierci i cierpieniu? Czy też wytwór wyobraźni chorego na schizofrenię człowieka? A może to tylko metafora pierwotnych ludzkich instynktów? Bez względu na to czy jest prawdziwa, czy nie, jest bardzo ważną „postacią”, będącą swojego rodzaju motorem napędowym zaistniałych wydarzeń. Ona jakby inspiruje ludzi do czynienia zła. Samo zakończenie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, a ponieważ autor udziela tylko strzępów informacji, musimy sami zdecydować co rzeczywiście miało miejsce, a co było tylko wytworem ogarniętego obłędem lub strachem umysłu.

Osobiście sądzę, że warto by było przeanalizować silne i mocne strony „Czarnej samicy kruka”, poprawić niedociągnięcia i rozwinąć niektóre wątki w przyszłości, bo książka ma niewykorzystany potencjał.

I jeszcze jedno - Pawłowski rozbroił mnie tym kultem fiata 125p. Osobiście uważam te wstawki z samochodem za jeden z jego lepszych pomysłów.

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (670)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1217
awiola | 2015-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 października 2015

"Powiem ci, starcze, kim jest twój bóg. Bóg obojętności, a nie miłości. Bóg, który żąda od ojca, aby ten zabił swego jedynego syna. Wszystko, co twój bóg potrafi czynić, to karać".

Lubię klimatyczne kryminały, które potrafią wciągnąć mnie skomplikowaną intrygą, zaciekawić postacią osoby odkrywającej krok po kroku misterną, zabójczą układankę oraz pokazujące techniki pracy śledczych. Lubię jednak także takie kryminały, które cechuje mroczny klimat, swoiste niedopowiedzenie oraz pewne, widoczne elementy powieści grozy. W przypadku tej książki już sam kruk w tytule zwiastuje niepokój, śmierć i złą wróżbę. A im dalej, tym mroczniej.

Dariusz Pawłowski to urodzony 1972 roku w Warszawie ekonomista, który przez wiele lat pracował jako programista baz danych w sektorze IT. Autor często podróżuje, zwiedził już Bliski Wschód, Afrykę, Azję Centralną i Kaukaz. Oprócz pasji podróżowania, uprawia również kolarstwo górskie i biegi przełajowe. Zadebiutował książką pt. "Arcanus Arctica",...

książek: 1491
miete | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane

Może na to nie wygląda ale za każdym razem kiedy muszę wystawić negatywną ocenę zwłaszcza debiutantowi jest mi niezmiernie przykro. Nie chcę, żeby moja opinia zniechęciła kogoś do dalszego pisania albo co jeszcze gorsze do zwątpienia w samego sienie. Jednak z drugiej strony nie mogę przecież kłamać, że spodobała mi się książka która jest po prostu słaba.
Tak jest niestety w przypadku książki " Czarna samica kruka" Pana Dariusza Pawłowskiego. Jak przeczytałam na obwolucie książki autor jest bardzo wszechstronną i interesującą osobą i zapewne wydanie własnej książki stało się dla niego kolejnym fascynującym wyzwaniem. Tak się jednak składa, że w mojej opinii książka jest raczej słaba, niedopracowana i niedostatecznie przemyślana.
W warstwie stylistycznej bardzo raziło mnie naprzemienne wykorzystanie sztywnego słownictwa oficjalnego z bardzo prostackimi kolokwializmami tworzyło to zupełnie niestrawną mieszankę i powodowało, że opisy jak i dialogi stawały się zupełnie niewiarygodne....

książek: 1937

Postać kruka posiada różnorodną symbolikę, jednak od chwili lektury oryginalnej publikacji Katarzyny Mlek Zapomnij patrząc na słońce — która mocno zapisała się w moim umyśle — przede wszystkim kojarzy mi się ze śmiercią i chorobą. Wywołuje swoisty niepokój, budzi strach, a nawet przerażenie. Wprawdzie w niektórych wierzeniach kruk jest także postrzegany, jako symbol słońca, nadziei, czy długowieczności jednak dla mnie pozostanie metaforą zła.

Również Dariusz Pawłowski wykorzystał ten gatunek ptaków w swojej książce, a tytułowy kruk kolejny raz został przedstawiony w niekorzystnym świetle, prowokując koszmarne emocje. Jednakowoż po lekturze trudnej dla mnie do zdefiniowania publikacji Czarna samica kruka, czuję lekką dezorientację. Książka pozostawiła mnie w bardzo osobliwym nastroju, wywołując mnóstwo ambiwalentnych refleksji.

Kiedy w okolicy zaczyna grasować seryjny, psychopatyczny zabójca, o którym świadczą kolejne, sadystycznie okaleczone zwłoki, lokalna policja podejmuje trud...

książek: 21
online | 2015-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2015

Czarna Samica Kruka skończyła się. Ale jak!
Pasjonujące śledztwo dwóch policjantów i psychologa śledczego, zmierzające do ujęcia seryjnego zabójcy dobiegło końca.
Właściwie trudno mi nawet określić gatunek tej książki: elementy klasycznego horroru mieszają się z powieścią psychologiczną. Jednak znalazłem w niej wszystko to, co najlepsze w obu tych gatunkach: wątek opętania tak często spotykany w klasyce horroru i przytłaczający niepokój thrillera psychologicznego.Całość niesamowicie działa na wyobraźnię – mieszanie się dwóch tych gatunków, jak też próba Autora ukazania postrzegania świata widzianego oczami masowego mordercy, jest nie tylko niesamowitym eksperymentem, ale także zabiegiem, który, wg., mnie momentami wypadł wręcz wirtuozersko. Jest to też na pewno zasługa mrocznego klimatu, który buduje Dariusz Pawłowski, jak i stylu, w którym pisze – tajemniczego, momentami poetyckiego, ale zawsze wtłaczającego Czytelnika w głąb powieści. Klimat tej książki jest po prostu...

książek: 655

Zanim rozpoczęłam pisać recenzję powieści „Czarna samica kruka”, prześledziłam etymologię słowa kruk. Dowiedziałam się, że jest pierwszym ptakiem wymienionym w Biblii (Ks. Rodzaju 8,6), ale moją uwagę przykuła symbolika związana z tym latającym stworzeniem. W europejskich kulturach kruk kojarzony był często ze śmiercią, wojną i chorobami, a mitologia celtycka wskazuje go jako zwiastun nieszczęścia. Te ostatnie znaczenia zdają się być odwzorowaniem myśli przewodniej powieści Dariusza Pawłowskiego.

Już na początku opowieści jesteśmy świadkami brutalnego morderstwa dokonanego nad brzegiem Wisły. Wszystko wskazuje, że będzie to pospolity kryminał, w którym do akcji przystąpią śledczy i będą tropić tajemniczego mordercę. Nic bardziej mylnego! Kolejne dni przynoszą wieści o kolejnych makabrycznych zbrodniach, których opis pozostawia drastyczny odcisk w pamięci czytelnika. Policjanci zdają sobie sprawę, że mają do czynienia z niewyobrażalnie groźnym przeciwnikiem, który nie ma żadnych...

książek: 19
ksiazkaikawa | 2015-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2015

Są książki udane i mniej udane, w jednych podoba nam się styl autora, w innych fabuła w jeszcze innych i to i to itd itd. Są też książki tak nijakie, że po przeczytaniu (albo i nie) zapominamy o nich, inne znowu potrafią nas tak porwać w wir wydarzeń, że zapominamy o całym świecie.
Taka właśnie jest Czarna Samica Kruka.
Wątek kryminalny od którego zaczyna się książka jest bardzo fajnie poprowadzony, jednak wszystko diametralnie się zmienia kiedy Pawłowski wprowadza na karty książki seryjnego mordercę. Zmienia się nie tylko dynamika akcji, zmienia się także styl i warsztat Autora. Zamiast, wydawałoby się, kryminału, dostajemy ... no właśnie ... ? Bardzo sugestywne opisy miejsc zbrodni (jak i nich samych) powodują, że w czasie czytania niektórych jej fragmentów, ciarki chodzą po plecach. Trzeba jednak zauważyć, że nie jest to bezsensownie masakryczne atakowanie Czytelnika wiadrami krwi. Autor ujawnia akurat tyle i tylko tyle, ile potrzeba do wywołania w Czytelniku niepokoju i...

książek: 373
Hana | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane, Pozostałe
Przeczytana: 28 maja 2017

Czarna samica kruka - pogonić ptaszysko śmierć portretujące czy to coś czym jest. Bruździ tylko w tekście. Prastary, przedwieczny, raczej, demon taaaa..... Po prostu psychopata jakiś zabija a ta pokręcona poetyka latających wśród piorunów, grzmotów i deszczu rzęsistego wytworów piekła - zbędna jest. To co realne jest w porządku. Autor umie posłużyć się słowem. Potrafi urzeczywistnić swoich policjantów. Całość jedynie może być bo irytowała mnie ta samica. Bardzo.

książek: 966
Beti | 2017-03-07
Przeczytana: 06 marca 2017

Autor ksiązki uśpił moją czujność,a gdy wydawało mi się że nic się nie wydarzy,nastąpiło uderzenie.Świetny kryminał,chociaż przyznam szczeże że opisy scen morderstw są bardzo drastyczne,to jednak trudno było sie oderwać od czytania.
POLECAM !!!!

książek: 33
czaja | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2016

Nie wiem, czy wybór akurat TAKIEJ lektury na Święta Wielkanocne był odpowiedni, ale ... książka jest ZNAKOMITA!
Fani książek czy filmów takich jak "Milczenie Owiec", "Siedem", "Obecność" lub "Gabinet", mogą brać ją w ciemno.

książek: 612
Rudaczyta | 2016-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak wyglądałaby książka napisana wspólnie przez Stephena Kinga, Elizę Orzeszkową i Wojciecha Chmielarza? Patrz: zdjęcie powyżej.
Czarna samica kruka. Lot nad krawędzią świadomości to bardzo udany "kolaż gatunkowy" autorstwa Dariusza Pawłowskiego. Mimo kilku niedociągnięć i braków książkę z czystym sumieniem mogę polecić fanom mrocznych thrillerów. Pół-horror, pół-kryminał z solidną porcją elementów paranormalnych i brutalnych opisów na pograniczu dobrego smaku.

Nad brzegiem Wisły zostają odnalezione zwłoki. Ustalenie personaliów ofiary nie należy do najłatwiejszych zadań, ponieważ mężczyzna ma zmasakrowaną twarz. Wstrząsająca zbrodnia jest jednak dopiero początkiem serii brutalnych morderstw, które paraliżują mieszkańców Warszawy. Komisarz Eryk Osowski wraz z Kazimierzem Lewandowskim z Komendy Stołecznej Policji próbują odnaleźć sprawcę oraz zahamować tę erupcję zła i brutalności. Profil psychologiczny wskazuje, że sprawca jest bardzo inteligentną osobą, z traumatyczną...

zobacz kolejne z 660 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd