Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uprawa roślin południowych metodą Miczurina

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,07 (515 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
16
8
84
7
114
6
128
5
66
4
44
3
35
2
8
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380490246
liczba stron
144
język
polski
dodała
Ag2S

Witajcie w świecie nieokiełznanej wyobraźni i nieskrępowanej swobody literackiej. Oto bohaterowie z piekła rodem, balansujący na granicy jawy i snu, życia i śmierci. Kasztaniarz i kosmonauta, trumna z generałem Sikorskim i przygłucha Matka Boska w blasku telewizora dziergająca Jezusowe skarpety. W oszalałym świecie nikogo nie dziwi podwieczorek zapoznawczy dla zmarłych ani teatrzyk oświaty...

Witajcie w świecie nieokiełznanej wyobraźni i nieskrępowanej swobody literackiej. Oto bohaterowie z piekła rodem, balansujący na granicy jawy i snu, życia i śmierci. Kasztaniarz i kosmonauta, trumna z generałem Sikorskim i przygłucha Matka Boska w blasku telewizora dziergająca Jezusowe skarpety. W oszalałym świecie nikogo nie dziwi podwieczorek zapoznawczy dla zmarłych ani teatrzyk oświaty sanitarnej. Weronika Murek niczym nadworny kuglarz słowa miesza style literackie i zwodzi zmysły czytelnika. Doskonała odskocznia od szarości dnia powszedniego.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 206
pannakac | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: grudzień 2015

Najdłuższe i chyba najczęściej wspominane w recenzjach jest pierwsze opowiadanie z tomu. Tu przestrzeń żywych miesza się z przestrzenią umarłych, a ja podczas lektury zaczęłam wątpić w swoje rozpoznanie - nie wiedziałam już, kto jest kim. Młoda dziewczyna obserwuje przygotowania do własnego pogrzebu, uparcie powtarzając, że żyje, ma się dobrze, że nigdzie się nie wybiera. O tym, że jest martwa, dowiaduje się jako ostatnia. Ze zgrozą odkrywa, że chcą ją pochować w zwykłym swetrze - a w końcu także, że grzebane ciało nie należy do niej. Podczas czytania poczułam, że się odrywam, że wpadam w tekst i jestem zobowiązana do tego, by nim pograć, by porozwiązywać zagadki wplecione w kolejne zdania. Podobnie z innymi opowiadaniami Weroniki Murek - są abstrakcyjne, oniryczne, czasem groteskowe. Kilka razy odczuwałam pewien opór w lekturze, jednak było to uczucie dobre i bardzo cieszę się z tego, że się pojawiło. Nie jest to zestawienie opowiadań pełnych akcji, bawiących czytelnika, otwierających przed nim nowe światy lub podsumowujących pewne tematy błyskotliwą pointą. Nie czuję, żeby któryś z tekstów Murek był całkowicie zamknięty, żeby posiadał jasne, oczywiste otwarcie i równie ostateczne podsumowanie, wnioski czy definicję. Narracja w utworach jest niejednolita, przenika czas i miejsca, łączy bohaterów, którzy nie nie mieliby szansy się spotkać, porozmawiać. To z jednej strony przedstawienie sytuacji bardzo rzeczywistych, zwyczajnych, niemal szarych i wypłowiałych. Niemal, ponieważ przenikają się w nich elementy poetyki reportażu, klimatu ludowego i onirycznego; narracja nie trzyma się praw chronologii czy czasu. Jeśli wrócić do Miczurina - mam wrażenie (a po rozeznaniu wiem, że nie tylko ja to czuję), że Weronika Murek bawi się we własną, tekstową genetykę. Rozpoczyna od postawienia przed sobą obrazków całkowicie naturalnych, powtarzalnych i przezroczystych, ale krzyżuje je z własnym zachłyśnięciem się światem, ze snami, z wolnymi, oderwanymi skojarzeniami. Nie każda próba wprowadzenia do prozy realizmu magicznego mi się podoba, tym razem jednak dałam się przekonać. Nie wiem, czy potrafię zinterpretować wszystkie jej opowiadania, ale ich lektura dała mi wiele przyjemności na nieco wyższym poziomie. Chętnie poczytam więcej o twórczości tej autorki, z uwagą będę śledzić kolejne analizy Uprawy roślin południowych metodą Miczurina.

Nie wszystkie teksty zebrane w tej książce mi się spodobały i nie każde zrozumiałam dość, by o nich mówić. Jest to lektura interesująca i wymagająca, na pewno nie dla każdego czytelnika. Żeby w pełni cieszyć się tą książką trzeba mieć szerokie horyzonty myślowe, odrobinę wiedzy i lekturowego doświadczenia. Przede mną jeszcze dwie pozycje nominowane do Paszportów. Jestem naprawdę ich ciekawa, bo Uprawa roślin południowych metodą Miczurina rozbudziła mój apetyt.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/12/uprawa-roslin-poudniowych-metoda.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prowincja pełna smaków

W książce Prowincja pełna smaków Katarzyna Enerlich prowadzi nas drogami i bezdrożami polskiej prowincji, proponując skosztować jej smaków. Pisze o lu...

zgłoś błąd zgłoś błąd