Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni list od kochanka

Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
7,32 (531 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
54
9
63
8
131
7
146
6
78
5
36
4
8
3
6
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Letter From Your Lover
data wydania
ISBN
9788379434190
liczba stron
496
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Kilka słów może zakończyć romans albo... wskrzesić utraconą miłość. Romantyczna i wzruszająca powieść o namiętności, zdradzie i bolesnych doświadczeniach, która jest także hołdem oddanym zapomnianej sztuce pisania listów miłosnych. Ellie, dziennikarka "Nation", trafia w archiwach gazety na tajemnicze i dramatyczne listy miłosne: ślad romansu, jaki na początku lat 60. przeżyła piękna Jennifer,...

Kilka słów może zakończyć romans albo... wskrzesić utraconą miłość.
Romantyczna i wzruszająca powieść o namiętności, zdradzie i bolesnych doświadczeniach, która jest także hołdem oddanym zapomnianej sztuce pisania listów miłosnych.
Ellie, dziennikarka "Nation", trafia w archiwach gazety na tajemnicze i dramatyczne listy miłosne: ślad romansu, jaki na początku lat 60. przeżyła piękna Jennifer, żona biznesmena, z Anthonym, reportażystą. Sama Ellie, związana z żonatym mężczyzną i niepewna swego związku, też porozumiewa się z nim listami. Próbując poznać sekret dawnych kochanków, Ellie coraz lepiej rozumie swoją beznadziejną sytuację. Czy będzie umiała ją rozwiązać?

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 508
Magdalena | 2014-12-17

Kiedy ostatnio napisałeś do ukochanej osoby list? Nie, nie pytam o e-maila czy obkrojoną do 160 znaków wiadomość tekstową. Pytam o list. Pełen emocji, napisany odręcznie na kartce papieru. Jojo Moyes w swej powieści "Ostatni list do kochanka" oddaje hołd tej zapomnianej sztuce - sztuce pisania listów miłosnych. Bo nigdy nie wiesz, co może zmienić otrzymany list. Albo inaczej - list, który nigdy nie dotarł do adresata.

Ellie Haworth jest 32-letnią dziennikarką brytyjskiej gazety "Nation". Ellie znajduje się w skomplikowanej relacji z żonatym mężczyzną i cały czas ma nadzieję, że usłyszy od ukochanego długo wyczekiwane słowa: "jestem wolny". Ellie, przeglądając archiwa gazety, natrafia na ślad romansu z początku lat 60. Jeden zagadkowy, pełen miłości i pasji list sprawia, że Ellie postanawia przyjrzeć się tej sprawie z bliska. Okazuje się, iż korespondencja jest wynikiem miłości, jaka połączyła żonę londyńskiego biznesmena, Jennifer oraz dziennikarza "Nation", Anthony'ego. Ellie zagłębia się w tajemnicę dawnych kochanków. Kiedy odkryje prawdę, przyjdzie jej przewartościować również swoje życie. Czy związek z żonatym mężczyzną ma jakąkolwiek przyszłość?

Jojo Moyes, przygotowując się do napisania powieści, skierowała prośbę do różnych osób, których z pozoru nic ze sobą nie łączy. Poprosiła o przesłanie ostatniego listu, wiadomości bądź fragmentu korespondencji w innej formie. Każdy rozdział jej powieści poprzedzony jest wziętym z życia ostatnim listem do kochanka. Dzięki temu zabiegowi, poznajemy część historii nie tylko bohaterów powieści, Jennifer i Anthony'ego oraz Ellie i Johna, ale również fragment dziejów nieznanych nam osób, których porwał wir namiętności. Namiętności, która odcisnęła silne piętno na ostatecznym kształcie powieści Jojo Moyes "Ostatni list do kochanka". Książka jest świadectwem wielkiej miłości i równie wielkiego rozczarowania. Emocje bohaterów dotykają nas dogłębnie, osaczając i nie pozwalając nam oderwać się od przedstawionego świata. Postacie nie są czarno-białe, niemożliwym jest jednoznaczne zaklasyfikowanie danego bohatera jako "dobry" czy "zły". Jojo Moyes rozmazała klasyczny podział między tym, co białe, a co czarne. Autorka szczerze pisze o bolesnych doświadczeniach, przekazując istotę relacji damsko-męskich. Zadbała o dokładne przedstawienie ciągu przyczynowo-skutkowego, przez co powieść zyskała logiczny kształt.

Moyes, snując swą historię, nieco zasiedziała się w jej rozpoczęciu. Na dobrą sprawę pierwsze 200 stron (z 496) to wstęp do opowieści, która dopiero ma się rozegrać. Pomiędzy mną a "Ostatnim listem do kochanka" nie zaiskrzyło od razu. Czytając ostatnie kartki, byłam już całą sobą w tej historii, przeżywałam wraz z bohaterami, jednak zanim to nastąpiło - powiedzmy to wprost - zdążyłam zwątpić i nieźle się wynudzić. Przez co najmniej połowę książki nie wydarzyło się nic, co miałoby świadczyć o jej wyjątkowości. Teraz, już po lekturze całości, przyznaję, iż powieść podobała mi się, cieszę się, że ją przeczytałam, jednak nie mogę powiedzieć, żeby należała do dzieł wybitnych. Miło przeczytać, "Ostatni list do kochanka" to ciekawa forma rozrywki, pięknie, jak to bywa w serii Leniwa Niedziela, wydana, będąca źródłem relaksu.

Jojo Moyes, wzbogacając swoją historię fragmentami autentycznej korespondencji oraz łącząc czasy współczesne z latami 60. XX wieku, wyróżniła swoją powieść na tle innych powieści obyczajowych dla kobiet. Warto zwrócić uwagę, iż Moyes w tle prezentowanych wydarzeń pisze o kryzysie w Kongo w latach 1960-1965. "Ostatni list do kochanka" to również głos w wielu istotnych sprawach społecznych. Bardzo dobra książka, chociaż mnie akurat nie porwała, przynajmniej do połowy. Później już czytałam z wypiekami na twarzy.

przeglad-czytelniczy.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ludzie i duchy

„Fantastyka, która wychodzi spod pióra kobiety od zawsze mnie interesowała. Słowiański odłam gatunku jest powiewem świeżości na rynku wydawniczym. Jed...

zgłoś błąd zgłoś błąd