Kubuś Puchatek

Tłumaczenie: Irena Tuwim
Seria: Kubuś Puchatek
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,57 (8605 ocen i 450 opinii) Zobacz oceny
10
1 070
9
1 845
8
1 537
7
2 421
6
748
5
622
4
83
3
171
2
27
1
81
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Winnie the Pooh
data wydania
ISBN
9788310120335
liczba stron
142
język
polski
dodała
paulina

Wzruszające, pełne liryzmu przygody Krzysia i jego przyjaciół - pluszowych zabawek - w Stumilowym Lesie. Obdarzone ludzkimi cechami charakteru zwierzątka śmieszą i bawią z jednej strony naiwnością, z drugiej - filozoficznym podejściem do życia. Niezwykłe ilustracje Ernesta H. Sheparda oraz doskonały przekład Ireny Tuwim sprawiają, że od wielu lat książeczki o Krzysiu, Puchatku, Kłapouchym i...

Wzruszające, pełne liryzmu przygody Krzysia i jego przyjaciół - pluszowych zabawek - w Stumilowym Lesie. Obdarzone ludzkimi cechami charakteru zwierzątka śmieszą i bawią z jednej strony naiwnością, z drugiej - filozoficznym podejściem do życia. Niezwykłe ilustracje Ernesta H. Sheparda oraz doskonały przekład Ireny Tuwim sprawiają, że od wielu lat książeczki o Krzysiu, Puchatku, Kłapouchym i Prosiaczku należą do ulubionych lektur dzieci i dorosłych.

 

źródło opisu: nk.com.pl

źródło okładki: nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (17638)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1638

Nie pamiętam dokładnie kiedy przytargałam "Kubusia Puchatka" z biblioteki, ale na milion procent mogę stwierdzić, że musiałam być już wtedy na niego "za stara".

Miś o niewielkim potencjale intelektualnym nie mógł być dobrym partnerem dla zakochanej w Panu Samochodziku, żądnej przygód i wiedzy małolaty, którą wtedy niewątpliwie byłam. W tym momencie nie chciałabym nikogo urazić, jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś ta książka ma wielkie znaczenie sentymentalne i nie tylko. Moją najukochańszą książką z dzieciństwa, którą darzę przeogromnym uczuciem, są jednak "Dzieci z Bullerbyn" i nic nie może ich tego zasłużonego miejsca w moim serduszku pozbawić.

"Kubuś Puchatek" doczekał się właśnie dziś swojej drugiej szansy, ale nadal nie widzę w nim nic, co mogłoby mnie w jakiekolwiek sposób poruszyć, a skoro brak jakiegokolwiek sentymentu z dzieciństwa, to nie pozostaje mi nic innego, jak postawić "Kubusia" na półce, żeby już nigdy tam nie...

książek: 777

Ja z tej książki nie wyrastam - była jedną z pierwszych przeczytanych przeze mnie pozycji i debiutem w lekturze wersji oryginalnych. Za każdym razem wzrusza, bawi i urzeka tak samo jak te kilkanaście lat temu. Milne udało się stworzyć ponadczasowe uniwersum i historię, na której wychowało się już kilka pokoleń. O wartości przygód misia o małym rozumku świadczy fakt, że te cieszą się niesłabnącą popularnością wśród małych i dużych.

książek: 625
Black_and_white | 2014-11-08
Przeczytana: 02 listopada 2014

Piękna baśń, jedna z najpiękniejszych a zarazem moich ulubionych.
Opowiada o pewnym misiu który mieszka sobie w lesie pod nazwiskiem pana Woreczko.
Ten miś zwany jest puchatkiem.
W lesie mieszkają też inne zwierzęta, więc puchatkowi nigdy się nie nudzi.
Z swoimi leśnymi przyjaciółmi przeżywa rozmaite przygody np.z prosiaczkiem o mało nie złapali łasicy albo kiedy kłapouchy zgubił ogon a puchatek go odnalazł.
Ich przygodom towarzyszy wiele emocji oraz duża dawka humoru.
Ponadto książka zawiera ładną mapę i ładne ilustracje.
Książka nawiązuje też do takich wartości jak przyjaźń i zgoda która panuje między mieszkańcami lasu, a także do pomagania bliźnim, przykład jak puchatek pomaga znaleźć ogon kłapoucha.

Kiedy byłem młodszy puchatek był jedną z moich ulubionych postaci.

Polecam dla tych małych... i tych dużych też!

książek: 432
Łokieć_Pana_D | 2018-05-03
Na półkach: Przeczytane

"Kubuś Puchatek" - książka dla dorosłych. Dojrzałych dorosłych. Od popołudnia jestem tego pewien. Poszło tak.
Chłopak mój, druga podstawowa, ma za lekturę. Kubusia. Oczywiście biegnie do taty "poczytamy razem?". To takie "branie pod włos". On czyta tytuł rozdziału - ja treść. "Czytanie razem".
Czytamy. Że miś i prosiaczek chodzą dookoła drzewa. I widzą ślady. Łasicy. W rzeczywistości swoje przecież. Ja bawię się przednie. Syn, ośmioletni, biegły w łączach komputerowych, naprawiający mój sprzęt sprawniej niż ja go uruchamiam, rzecze: "tata, to głupie!". "Biegają wokół po śladach, co w tym śmiesznego? Długo mam czytać?" Ja do Niego "to właśnie śmieszne, synu, nie czaisz?". "Co tato?, Że biegają?". Czuję, powoli, że tracę pewność siebie. I argumenty.
Nie, nie zmienię zdania. I mój syn tego też nie sprawi. "Kubuś Puchatek" jest genialny. W swojej naiwności i głupocie. W mądrości sprzedanej pod plakietką "durnowaty miś". Tyle tylko, że nie wiem, czy mój syn już załapie taką manierę....

książek: 182
Magdallena | 2015-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Odkryć w sobie dawne dziecko czytające "Chatkę Puchatka" A.A. Milne i zachwycić się, po raz kolejny, ilustracjami Sheparda.

Znów być tą dziewczynką, przejmującą się Kłapouszkiem nie posiadającym domku, w którym mógłby skryć się przed śniegiem. Tą małą, myślącą, że problemy Puchatka, Prosiaczka, Sowy i Maleństwa są bardzo poważnymi sprawami.
W gruncie rzeczy, dobrze wiedziała, że bohaterowie są najlepszymi na świecie przyjaciółmi i z każdej opresji wybrną, mimo że rozwikłanie może potrwać dłużej niż zwykle, a po drodze pojawią się dodatkowe przeszkody, wątpliwości, obawy. Często wzruszały ją zmagania i nieporadność Prosiaczka. Zastanawiała się na czym polega ta wielka mądrość Sowy, czemu Królik jest taki mało spontaniczny, a Kubusiowi ciągle za mało miodku... Najbardziej lubiła kochane Maleństwo, radosne i naiwne - swoim pogodnym usposobieniem mogłoby obdzielić cały świat. Nie bała się wziąć udziału w Przeprawie na Biegun Północny, szukała wygodnego domu dla Sowy i odbyła z nimi...

książek: 1248

Kubuś Puchatek należy do moich ulubionych miśków z lat dziecięcych, kiedy to chętnie bawiło się zabawkami i oglądało mnóstwo bajek. Ach te czasy. :D Czemuście przeminęły? :P A już poważniej mówiąc, fajnie było znowu poczytać o przygodach Puchatka i jego przyjaciół. Zgrana z nich paczka. Niech służy kolejnym pokoleniom! Książka i dla dzieci, i... dla dorosłych. :)

książek: 6108
Kalissa | 2014-10-23

(...) "– Oset, moi drodzy, nie ma żadnego pożytku z tego, kiedy się na nim siedzi – mówił Kłapouchy spoglądając w górę i chrupiąc. – To odbiera mu życie. Pamiętajcie o tym wszyscy na przyszłość. I miejcie trochę Względów, trochę Troski o Innych. W tym cała rzecz."

Wesołe przygody przyjaciół ze Stumilowego Lasu to opowieść dla wszystkich - oczywiście dla dzieci przede wszystkim.

Inaczej czyta się taką powieść - jako osoba dorosła. Bo inaczej się ją zapamiętało:) - to trochę tak jak z "Baśniami" H. Ch. Andersena.

Ale każdy dorosły, który przeczyta tę powieść, nagle przypomni sobie beztroskę dzieciństwa. I od razu - ze zdumieniem - zauważy te uniwersalne cechy charakterów ludzkich, jakimi zostali obdarzeni Puchatek, Prosiaczek, Królik, Sowa, Kłapouchy i Kangurzyca z Maleństwem.

Osobiście - rozbraja mnie liryczny pesymizm i urocza ponurość Kłapouszka.

książek: 679
Northman | 2015-06-27
Przeczytana: 30 kwietnia 1993

Swoją przygodę w Stumilowym Lesie zacząłem od "Chatki Puchatka". To była stara, kochana książeczka, która służyła jeszcze mojej mamie. "Kubuś Puchatek" był potem i to była chyba pierwsza książka, o którą poprosiłem rodziców. O którą poprosiłem i którą świadomie przeczytałem:) "Świadomie" dla małego chłopca którym byłem oznaczało z chęcią oraz z własnej, nieprzymuszonej woli:). Do dzisiaj gęba mi się śmieje na samą myśl o tym - to była jedna z najlepszych decyzji, jaką mógł podjąć dziewięciolatek:)

"Kubuś Puchatek" to, obok ukochanej przeze mnie w dzieciństwie "Chatki Puchatka" (powody mojego szczególnego sentymentu do "Chatki..." opisałem w stosownej, osobnej opinii), druga książeczka, którą NA TYSIĄC PROCENT dam do przeczytania mojej córce:) Strasznie bym chciał, żeby Jej buzia się wtedy uśmiechnęła i żeby znalazła w Stumilowym Lesie tyle ciepła i przygód, co ja. Mam nadzieję, że tak się stanie. Mam też nadzieję, że z taką samą radością jak ponad dwadzieścia lat temu ja wejdzie w...

książek: 1457
Arek | 2011-02-20
Przeczytana: 20 lutego 2011

Tata Krzysia, chłopca który miał Kubusia Puchatka, pisze bardzo refleksyjnie. Z humorem i przymrużeniem oka ukazuje naszą małość, niedoskonałość, śmieszność, która jest naszą nieodłączną, immanentną składową osobowości. Jeśli będziemy znać siebie zobaczymy że w każdym zwierzęciu jest cząstka nas. Ale nie przejmujmy się, tu w świecie Kubusia Puchatka wszystko dobrze się kończy i sprawiedliwie.

książek: 218
Ryjek | 2016-03-24

Jest to z pewnością klasyka literatury dziecięcej.
Mnie na myśl przychodzą kolejno ciemna, stara biblioteka, pani z przedziałkiem pośrodku głowy z włosami upiętymi w kok i okularach na nosie, hm... chyba z zieloną oprawką, która wypełniała skrupulatnie kartę wypożyczenia owej książki.
Nie ma tu ilustracji kolorowych, w wydaniu które wtedy czytałam były rysunki z tego co pamiętam wykonane przez samego autora (mogę być w błędzie)ale i tak pozostają wspomnienia, od których ciepło się robi na sercu. Wspomnienia dzieciństwa.

zobacz kolejne z 17628 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kubuś Puchatek pobił rekord!

Mały, pluszowy, z dużym brzuszkiem i czerwoną koszulką. Kubuś Puchatek. No, kto nie kojarzy tego misia, który jest symbolem dzieciństwa wielu pokoleń? Niedawno ten uroczy niedźwiadek pobił rekord. I nie chodzi nam tu o ilość zjedzonego miodu.


więcej
Ojcowie czytają

Z okazji przypadającego dzisiaj Dnia Ojca zapytałyśmy naszych kolegów z pracy o to, co czytają swoim dzieciom. Zapraszamy do lektury! A wszystkim ojcom składamy najserdeczniejsze życzenia!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd