Ostatnie życzenie

Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii (tom 1)
Wydawnictwo: superNOWA
8,38 (24835 ocen i 1026 opinii) Zobacz oceny
10
5 261
9
6 972
8
6 802
7
4 157
6
1 159
5
343
4
67
3
59
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz...

Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz.

Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi.

Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się rozmaitego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce plugawe. A i niebacznie uwolniony z amfory dżinn, potrafiący zamienić życie spokojnego miasta w koszmar, się trafi.

Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba zawodowca.
WIEDŹMINA.
Mistrza magii i miecza. Tajemną sztuką wyuczonego, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.

 

źródło opisu: SuperNOWA, 2014

źródło okładki: www.supernowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 174
Natka_Pietruszki | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane

https://blogzpotrzebypisania.blogspot.com/2017/07/ostatne-zyczenie-andrzej-sapkowski.html

"Ostatnie życzenie" to zbiór sześciu opowiadań przeplatanych kolejnymi fragmentami siódmego - "Głosu rozsądku". Jeśli ktoś dopiero zabiera się za czytanie o Geralcie, to najlepiej zacząć właśnie od tej części. Będzie bardzo dobrym wprowadzeniem do świata stworzonego przez Sapkowskiego. Jest tu wszystkiego po trochu: polityka, magia, wiedźmini i czarodziejki, masa mitycznych istot, spora dawka baśni i słowiańskiej mitologii. Opowiadania pozwolą też na zaznajomienie się z językiem Sapkowskiego, a ten przecież nie wszystkim musi się podobać.


A co podoba mi samej się podoba?


Po pierwsze, swojskość. Nade wszystko kocham słowiańską mitologię i jest mi ona znacznie bliższa niż inne wierzenia. Zawsze więc, kiedy w jakiejś książce, filmie, muzyce natykam się na słowiańskie motywy, robi mi się cieplej na sercu. Jak więc mam nie kochać Sapkowskiego, w którego opowieściach strzygi, kikimory, wilkołaki, leszy, rusałki i masa innych istot pojawia się regularnie? Fantasy w swojskim, słowiańskim klimacie napisane ładną polszczyzną - jak tu nie kochać?


Po drugie, humor. Sapkowskiego, jak i Pratchetta nie powinno się czytać w miejscach publicznych, o ile nie chce się wyglądać jak wesoły wariat. Albo wręcz przeciwnie - trzeba, o ile chcemy również innym poprawiać humor. Śmiech jest zaraźliwy. Przyznaję, mało gdzie spotyka się tyle kulturalnych przekleństw co u Sapkowskiego. Nie byłam świadoma, jak wieloma określeniami można nazwać nielubianego bliźniego :) np. tutaj: "Tym razem to Jaskier, twój kumpel, ta powsinoga, ten truteń i nierób, ów kapłan sztuki, świecąca jasno gwiazda ballady i miłosnego wiersza. Jak zwykle opromieniony sławą, nadęty jak świński pęcherz i śmierdzący piwem." Pięknie, prawda?


Po trzecie, konkrety. Sapkowski się nie roztkliwia. Oszczędza nam długich opisów otoczenia, krajobrazu. Opowiadania są o konkretnych wydarzeniach. Ich bohaterowie są w nich, bo odgrywają jakąś rolę. W ten sposób każda z książek to wartościowe ok. 300 stron, a nie 600 o niczym.


Po czwarte, Geralt oczywiście. Z jednej strony, to co w nim ciekawego? Gbur jakich mało. Trochę za dużo myśli, czasem się nadmiernie rozczula, stworzony jednak do zabijania i unikania śmierci, co zresztą znakomicie mu wychodzi. Z drugiej strony, Geralt ma po prostu charyzmę. Nawet taka chropowata materia może być całkiem przyjemna no i przyciągająca.


Z ciekawostek:

Sapkowski stworzył swoją wersję bajki o Królewnie Śnieżce. I jest to wersja bardzo ekstrawagancka. Królewna Renfri zamieszkała z siedmioma gnomami, "których przekonała, że bardziej opłaca się łupić kupców na drogach niż zapylać sobie płuca w kopalni. Powszechnie nazywaną ją Dzierzbą, bo pojmanych żywcem lubiła nabijać na zaostrzone kołki."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sen Kleopatry

Kleopatra, znana wszystkim z kart historii, książek czy produkcji filmowych, była silną i zdeterminowaną kobietą. Tutaj również przedstawiona jest w t...

zgłoś błąd zgłoś błąd