Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,54 (9557 ocen i 1311 opinii) Zobacz oceny
10
1 506
9
1 874
8
1 770
7
2 099
6
1 029
5
679
4
200
3
236
2
67
1
97
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324586998
liczba stron
560
słowa kluczowe
wróg, rebelia, uczucia
język
polski

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego...

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2008

źródło okładki: http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/beletrystyk...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 292
Justine | 2013-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2013

Połączenie science fiction z romansem amerykańskiej pisarki Stephenie Meyer, którą wszyscy znamy z ,,Zmierzch". Tym razem jednak nie zapoznamy się z kolejną miłosną historyjką o wampirze i śmiertelniczce, lecz o naszym realnym świecie opanowanym przez intruzów...

Nadszedł koniec świata, jednak obyło się bez potopów czy spadających gwiazd. Nie było ognia ani wody, natomiast byli obcy...
Nasz świat opanował wróg, który sprawił, że prawie sto procent mieszkańców naszej kuli ziemskiej straciło swoją osobowość, albo inaczej mówiąc.. ciało czy duszę... Nasi wrogowie je przejęli i wiedli na naszej ziemi beztroskie życie w ciałach ludzi, zachowując się tak jakby byli nimi tylko w lepszej wersji; bez przemocy i negatywnych uczuć. Jednak nie wszyscy ludzie utracili ciała i umysły. Została garstka niedobitków, która ma jeszcze nadzieję na uratowanie świata. Jednak ich szeregi się szybko kruszą. W ciele jednej z nich wczepiono duszę o imieniu Wagabunda. Zadaniem tej duszy jest odnalezienie reszty rebeliantów i wskazanie ich kryjówki Łowcom. Wagabunda musi przeszukać umysł swojego żywiciela, który okazuje się skomplikowany i blokowany przez właścicielkę, która uporem dalej ma nad nim jakąś władzę. I wykorzystuje ją, by pokazać duszy dwóch mężczyzn, których kocha najbardziej i których chce znów zobaczyć. Wagabunda zaczyna tracić się w swoich emocjach pomieszanych z emocjami Melanie, byłem rebeliantki. Nie wie już czy powinna pomagać Łowcom czy dziewczynie w drodze do odnalezienia ukochanego Melanie i reszty rebeliantów.

Dwa lata, jak nie więcej, broniłam się przed tą książką rękami i nogami. Dlaczego? A no dlatego, że jej opis z tyłu okładki wcale mnie nie zachęcał. Potem jeszcze coś wyczytałam w internecie na jej temat i tak książka leżała nietknięta na półce od któryś-tam świat Bożego Narodzenia. Aż tu wreszcie przyszedł czas na jej film, zwiastun... To właśnie zwiastun najbardziej mnie do niej przekonał. Przedtem nie było siły, by namówić mnie na książkę science fiction. Ostrożnie zaczynałam ją czytać, starając nie nastawiać się ani negatywnie ani pozytywnie. I ciesze się, że w końcu po nią sięgnęłam. Stephenie Meyer to moja ulubiona autorka od czasu, gdy sięgnęłam po ,,Zmierzch" ( jakieś trzy lata temu ). Jej styl potrafi wciągać i nie męczy nawet przy czytaniu takich gigantów jakim jest ,,Intruz". Autorka po raz kolejny udowodniła, że jest genialna. Z chęcią wrócę do tej, ale też do innych książek tej autorki za parę, paręnaście lat :)

Styl autorki jest lekki, przyjemny, wciągający, ujmujący... Stephenie ma dar do pisania. Nawet jeśli fabuła jej książki ma jakieś minusy, to i tak nie będzie nam się wlekła w nieskończoność.
,,Intruz" jest godną polecenia książką :)

http://forenovel.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odwet oceanu

Opasłe tomisko z którym spędzisz długie godziny. Czytasz i czytasz a końca nie widać. W pewnym momencie zaczyna to nużyć, ale i tak nie możesz się ode...

zgłoś błąd zgłoś błąd