Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,55 (9508 ocen i 1313 opinii) Zobacz oceny
10
1 503
9
1 867
8
1 760
7
2 085
6
1 021
5
675
4
200
3
233
2
66
1
98
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324586998
liczba stron
560
słowa kluczowe
wróg, rebelia, uczucia
język
polski

Inne wydania

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego...

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2008

źródło okładki: http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/beletrystyk...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1707
Kyou | 2013-11-07
Przeczytana: 07 listopada 2013

Przyznam się, że mimo, że uwielbiam serię Zmierzch, nie miałam ochoty na Intruza. Kiedyś, dawno dawno temu, zaczęłam czytać to opasłe tomiszcze w wersji e-book. Jakoś za bardzo mi się nie spodobało. Przestałam czytać już na samym początku. Teraz, po kilku latach znowu się za ową książkę zabrałam. Tym razem w wersji papierowej.

Ziemia została zaatakowana. Najeźdźcy zamieszkują ciała ludzi i wiodą pozornie normalne życie. Dusze są wprowadzane do ciała przez Uzdrowicieli. Ci przeprowadzają zabieg i puf. Dusza jest już w środku i może wieść normalne życie. Tak po prostu.

Melanie jest jedną z ostatnich wolnych ludzkich istot. Najeźdźcy nazywają ich Rebeliantami. Jednak zostaje złapana a w jej ciele umieszczono Wagabundę - duszę, która była już na kilku planetach. Gdy budzi się w nowym ciele dziwi się, że człowiekowi potrzeba tyle zmysłów, do odbierania świata. Intensywność uczuć, które odczuwa, otumania ją. Zanim zacznie normalne życie, musi przetrwać ostatnie wspomnienie Melanie - jej koniec. Przed oczami pojawia się jej piękna twarz mężczyzny - Jared. Dla Żywicielki musiał bardzo dużo znaczyć.

Wagabunda została wprowadzona do ciała Melanie by odkryć lokalizację innych Rebeliantów. Jednak tamte wspomnienia są dla niej niedostępne. Próbując się do nich dostać, wciąż trafia na ścianę. Co więcej, zaczyna obawiać się, że Żywiciel się buntuję. W niektórych momentach to Melanie przejmuję władzę nad ciałem.

- Budynek miał być bezpieczny - kontynuowałam. - Wiedzieli, że nikogo tam nie ma. Nie ma pojęcia, jak ją namierzono. Czy złapano Sharon?
Przebiegł mnie dreszcz przerażenia. W jednej chwili dostałam gęsiej skórki.
To pytanie nie było moje.

Kiedy Wagabunda i Melanie wyruszają w poszukiwanie Jareda i Jamie'go byłam bardzo ciekawa, jak Stephenie Meyer ma zamiar to wszystko rozegrać. W końcu Melanie już nie jest tą samą osobą, jest już tylko malutką częścią dawnej siebie. Muszę przyznać, że czytając Intruza ani razu nie pomyślałam, że autorką jest Stephenie Meyer. Styl wydawał mi się strasznie odmienny od tego w Zmierzchu. Bardziej... lepszy. Czytając obie książki - a nie wiedząc, kto je napisał, nigdy bym nie powiedziała, że to dzieło tej samej osoby. Intruz nie jest taki... przewidywalny.

Czytając moją uwagę zwrócił pewien fragment.

Daj jej dłoń, a weźmie całą rękę.

Czytałam to zdanie kilka razy, zanim zrozumiałam, co w nim jest nie tak. Nie powiem, żebym zachowała powagę, gdy już przyuważyłam, o co chodzi.

Gdy zamknęłam książkę targały mną tak sprzeczne emocje. Z jednej strony było mi tak bardzo smutno, że to już koniec mojej przygody z Intruzem a z drugiej miałam łzy wzruszenia w oczach. Nie potrafię sobie wybaczyć, że tak długo odwlekałam przygodę z tą książką. Zdecydowanie mogę zaliczyć ją do grona moich ulubionych - i zrobić wszystko, by niedługo zawitała na mojej półce. Ten egzemplarz należy do Mims i to ona zmusiła mnie do przeczytania. Dziękuję, Mim.

Jared strasznie mnie irytował, za to pokochałam Iana. Było w nim coś takiego, co nie pozwalało go nie lubić. No i jeszcze był Jeb. Również trafił do grona moich ulubieńców. Ta ogromna książka zawiera w sobie tyle... wszystkiego, że mogę z czystym sercem polecić wszystkim.

Byłam tak strasznie zirytowana faktem, że nagle nauczycielki z matematyki i fizyki postanowiły nas zamęczyć nadmiarem informacji, które trzeba przyswoić, że całkowicie nie przejmowałam się niemieckim. A pozytywne oceny z niemieckiego równają się dużej ilości książek. Powinnam mieć motywacje, prawda? Ale cóż. Nie miałam. Mimo to, książka zajęła mi bardzo dużo czasu. Ogromny format nie pomagał w zabieraniu książki wszędzie ze sobą, jak zwykle robię.

Pojawiła się ekranizacja Intruza. Oczywiście, mam zamiar ją pooglądać, jednak chciałam najpierw zapoznać się z książką. Chociaż oglądając każdą kolejną ekranizację książek zastanawiam się, czy najpierw nie pooglądać filmu, gdyż zwykle na takich filmach bardzo się zawodzę. Jednak jestem bardzo ciekawa, jak twórcy poradzili sobie z tak oryginalnym dziełem. Bo trzeba przyznać, że Intruz jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych książek, jakie zdarzyło mi się kiedykolwiek przeczytać.

Zawsze mi się wydawało, że warunkiem człowieczeństwa jest choćby odrobina współczucia i miłosierdzia.

Prawdę mówiąc zdziwiłam się, gdyż spodziewałam się czegoś całkiem innego. Jednak się nie zawiodłam i myślę, że nikt nie będzie zawiedziony, gdy już sięgnie po Intruza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Korekty

Amerykańska w całej swojej rozciągłości, amerykańska jako zaleta. Momentami brzmi tak jakby Franzen był kolegą D.F.Wallce'a i inspirował się jego pocz...

zgłoś błąd zgłoś błąd