Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dysonanse i harmonie

Wydawnictwo: Psychoskok
10 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379002825
liczba stron
393
język
polski
dodała
Aneta

Dysonanse i harmonie, to debiut pisarski, trafiający do szerokiej rzeszy odbiorców. Rzeszy co prawda kobiecej, ale mieszczącej się w wieku piętnaście-sto lat. A to kobiety są przecież zdecydowaną większością populacji, obejmującej ludzi, którzy kojarzą, co to jest słowo pisane. Usłyszę zaraz pełen oburzenia głos męski, ale- drodzy Panowie- to nie jest Coben albo Sapkowski. Nie ma w tej...

Dysonanse i harmonie, to debiut pisarski, trafiający do szerokiej rzeszy odbiorców. Rzeszy co prawda kobiecej, ale mieszczącej się w wieku piętnaście-sto lat. A to kobiety są przecież zdecydowaną większością populacji, obejmującej ludzi, którzy kojarzą, co to jest słowo pisane. Usłyszę zaraz pełen oburzenia głos męski, ale- drodzy Panowie- to nie jest Coben albo Sapkowski. Nie ma w tej powieści skomplikowanych intryg ani potworów rodem z najciemniejszych czeluści duszy. Nie jest to również King ani Kuntz, nie poczytacie więc o lejącej się krwi, odcinanych fragmentach ciał i wszechobecnej dewiacji. No i w końcu, nie jest to E L James, więc jeśli ktoś z Was chce poczytać o wielokrotnych orgazmach i erotycznych gadżetach, niech omija tę książkę szerokim łukiem. Choć jeśli głębiej się zastanowić, to w opowieści tej, jak i życiu każdego z nas znajdziemy elementy thrillera, fantasy, horroru i opowiadania erotycznego. Gdy opiekuńczy tatuś zamienia się nagle w oprawcę lub kochający pan przywiązuje do drzewa w lesie dawnego pupilka, to czy nie jest to fragment z okrutnego reality show? Przeprowadzka z wielkiego miasta na wieś, schowaną pośród lasów, zmiana zapachu spalin na skoszoną świeżo trawę i pędu samochodów na cwałowanie na grzbiecie konia, powoduje, że magicznym sposobem przenosimy się do Śródziemia lub Narni. A gdy w brzuchu odezwą się motyle na samo wspomnienie, czy zapach, lub niespodziewane, lekkie jak piórko dotknięcie, spowoduje nagłe ugięcie kolan, to mamy erotyk najwyższej klasy, bo będący w zasięgu ręki każdej z nas. Jeśli chcecie poczytać, o czym marzy zwykła kobieta, jakie ma oczekiwania i tęsknoty, to jak najbardziej znajdziecie tutaj odpowiedzi. Nie wszystkie oczywiście, bo ile kobiet, tyle marzeń, ale każda z nas pragnie miłości, namiętności co jakiś czas i poczucia bezpieczeństwa. Tego pragnie też Mariola, mieszkanka dużego miasta, która po niespodziewanym telefonie ląduje nagle w samym środku Puszczy Drawskiej. Wegetująca do tej pory u boku męża, przyziemnego choleryka, zajmująca się nielubianą pracą i spędzająca czas na użalaniu się nad własnym losem czterdziestolatka, znajduje w końcu cel. Zapomniane dawno emocje, budzą się do życia i kobieta ponownie odkrywa flirt, przyjaźń i sens wstawania co rano z łóżka. Każdy nowy dzień zamienia się w pasjonującą przygodę lub wyzwanie. I choć przygodą tą nie jest lot na księżyc, ale odwiedziny przystojnego weterynarza, a wyzwanie polega na zrobieniu sera lub upieczeniu chleba, to Mariola czuje, że w końcu robi to, co lubi i kładąc się spać wieczorem, z uśmiechem czeka na kolejny ranek. Są też oczywiście zgrzyty i łzy. Sielanka zmienia się w piekło, miłość w nienawiść a radość z życia w myśli samobójcze, a to przecież także zna każda z nas. Ranek, który zaczął się pięknym romantycznym świtem, może skończyć się najczarniejszą otchłanią piekła. Na całe szczęście, może być również odwrotnie. Powieść „Dysonanse i Harmonie” to opowiadanie o życiu. O jego dobrych i złych stronach. O radościach i smutkach, słonecznych i deszczowych dniach, o jasnych i ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy. Mówi też o przemianach, jakie dotykają najbardziej nawet zatwardziałych osobników, wskutek obcowania z naturą i życia w rytmie przez nią narzuconym. Pokazuje, że w każdym są pokłady wrażliwości i empatii, musimy tylko otworzyć się na życie i ujrzeć człowieka w otaczającym nas tłumie. Autorka namawia, aby dążyć do realizacji własnych marzeń, chwytać każdą chwilę i przeżywać ją całą mocą. Cieszyć się drobnymi sukcesami, smakiem własnoręcznie zrobionego twarogu i zapachem jabłek dojrzewających w sadzie. Być dumnym z zaufania rodzącego się w oczach bitego dziecka i nieśmiałego merdania ogonem, maltretowanego przez dawnego pana psa.

 

źródło okładki: Wydawnictwo Psychoskok

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (70)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 564
Magnolia044 | 2015-09-18
Przeczytana: 13 września 2015

„Biały domek, z jednej strony porośnięty bluszczem, drewniany płot, zza którego wystają malowniczo badyle po przekwitniętych słonecznikach, a za płotem łąka i las. I wiesz, że wiatr w gałęziach naprawdę wygrywał prawdziwą muzykę? Wystarczyło się wsłuchać, a wśród złotych i czerwonych liści brzmiały rapsodie, i sonaty, i walce… A gdy do chóru włączył się jakiś dzięcioł, to nawet marsze.”

Mariola Mężek, czterdziestodwuletnia, matka studenta Dawida oraz żona wiecznie niezadowolonego Jerzego. Jagodzice położone nieopodal Choszczna, to miejscowość z której pochodzi główna bohaterka, jednak po ślubie zamieszkała w Przemyślu. Po śmierci swej ciotki Franciszki, kobieta dowiaduje się, że krewna przepisuje jej w testamencie cały swój dobytek. Mariola z początku uzgadnia wspólnie z mężem, że pojedzie do Jagodzic załatwi wszystkie formalności dotyczące spadku, a później wystawi posiadłość na sprzedaż. Jednak życie postanowiło napisać jej inny scenariusz. Kobieta widząc po raz pierwszy...

książek: 977
MoznaPrzeczytac | 2015-07-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lipca 2015

Najpierw urzekła mnie okładka – w ciepłej żółto-zielonej tonacji, z sielskim obrazkiem, przywodzącym myśli o wytchnieniu i wakacjach na wsi, a zaraz potem zaintrygował mnie tytuł, trochę nietypowy, jak z psychologicznego poradnika lub książki do muzyki – „Dysonanse i harmonie”. Potem przeczytałam notkę o debiutującej autorce powieści, Joannie Kupniewskiej, a potem po prostu wzięłam książkę do ręki, usiadłam, zaczęłam czytać i przeniosłam się szybko w świat głównej bohaterki, Marioli, która zmęczona codziennością, próbuje gonić marzenia. Niespodziewany spadek w postaci wiejskiego domu daje jej taką możliwość. Dlatego zostawia ładne, choć ciągle puste mieszkanie, dobrze zarabiającego, ale egocentrycznego męża i dorastającego syna. Porzuca własną posadkę w szpitalu, aby wyruszyć na drugi koniec Polski. Tam zamieszkuje w odziedziczonym domku i próbuje nauczyć się wiejskiego życia. Na nowo zbliża się do kuzynów, kuzynek i nawiązuje nowe przyjaźnie. Po prostu zaczyna nowe życie. Zmaga...

książek: 8
Halina | 2015-06-28
Na półkach: Przeczytane

W książce tej każdy z nas może znaleźć coś dla siebie. Pełma humoru, a równocześnie wzruszająca. Przeczytałam w dwa wieczory. Napisana lekko i ciekawie, potocznym językiem, bez udziwnień i rozlekłych opisów. Jest to powieść idealna na wakacje lub podróż. Gorąco polecam

książek: 1345
czerwiec7 | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2015

Bardzo fajna, ciepła, pełna humoru i uczuć książka.

książek: 154
Daria587 | 2016-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2016

To druga książka tej autorki jaką miałam przyjemność przeczytać, niestety w odwrotnej kolejności. Nie wiedziałam że są to w sumie dwie części.
bardzo fajna i lekka opowieść! Pełna humoru. Polecam dobra na pochmurne dni.

książek: 157
Hawryl1989 | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2016

Na "Dysonanse i harmonie" trafiłam z tego względu, że autorka pochodzi z tego samego miasta co ja. Jestem jej niezmiernie wdzięczna, że promuje nasze Choszczno w swej powieści.
Ogólnie książkę czyta się bardzo szybko, bez zgrzytania zębami, raczej jak już się człowiek wkręci, to nie odpuści.
Bardzo podobała mi się postać Ajrona, dlatego wyżej oceniam "Rozum kontra serce" niż "Dysonanse".
Bardzo dobra lektura do pociągu:)

książek: 1
Joanna | 2015-07-08
Na półkach: Przeczytane

Wszystkich, którzy znają już Mariolę, bohaterkę powieści "Dysonanse i harmonie",a także tych, którzy chcą ją poznać, aby przekonać się czy warto sięgnąć po poweiść, zachęcam do odwiedzin na jej blogu pod tym samym tytułem.

książek: 157
Jolanda | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane

"Babska powieść", odmienna jednak od typowych książek tego typu. Pełna humoru i pozytywnych emocji. Momentami zaskakująca. Bardzo lekki styl. Polecam.

książek: 35
Katarzyna Koziorowska | 2017-04-04
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
książek: 322
JoMees | 2017-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2017
zobacz kolejne z 60 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd