Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,86 (7 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
6
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393757282
liczba stron
660
język
polski
dodał
WCraiis

Zastanawialiście się, kiedyś na ile beztroskie jest życie herosa? Czy jedyne o co musi się troszczyć to potwory do zabicia, skarby do zrabowania i półnagie dziewice do wybawienia z opresji? Piętnastu autorów zaprasza na podróż po świecie, w którym ogromny smok jest zwykłą fraszką, a uratowanie księżniczki uwięzionej w wieży niekonieczne oznacza otrzymanie połowy królestwa, na opowieść o tym, o...

Zastanawialiście się, kiedyś na ile beztroskie jest życie herosa? Czy jedyne o co musi się troszczyć to potwory do zabicia, skarby do zrabowania i półnagie dziewice do wybawienia z opresji? Piętnastu autorów zaprasza na podróż po świecie, w którym ogromny smok jest zwykłą fraszką, a uratowanie księżniczki uwięzionej w wieży niekonieczne oznacza otrzymanie połowy królestwa, na opowieść o tym, o czym nigdy nie zaśpiewają bardowie…

Dodatkową gratką są zaprezentowane w antologii ilustracje jednej z autorek.

 

źródło opisu: http://wydawnictwo.craiis.org.pl/nasze-projekty/ma...(?)

źródło okładki: http://wydawnictwo.craiis.org.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 962
PetyrJ | 2015-02-02
Przeczytana: 28 stycznia 2015

Bardzo dobry zbiór konkursowych opowiadań. Motyw przewodni - niewielkie zdałoby się troski i ambarasy Wielkich Bohaterów - obecny jest we wszystkich piętnastu tekstach, w większości owocując opowiadaniami lekkimi i humorystycznymi. Co nie znaczy, że są to "tylko" humoreski. Znalazło się kilka opowiadań, które uznałbym za słabsze, żadne jednak nie było ewidentnie słabe. Zresztą gusta są różne. Skupię się zatem na osobistych faworytach:

"Niedźwiedziobrody" autorstwa Piotra Macewicza. Opowieść krótka, ale w sam raz, (czarno)humorystyczna i prosta, ale nie prostacka, w dodatku historia Jego Bujnobrodości opowiedziana i napisana jest znakomicie. A to dzięki pierwszoosobowej narratorce, której nie sposób nie polubić (z punktu widzenia czytelnika, bowiem w przedstawionym świecie sprawa ma się zgoła inaczej). Opowieść dotyczy losów krasnoludzkiego króla i jego sekretu, wstydliwego, a zarazem kluczowego dla sprawowania władzy.

"Kociaczek" Joanny Baster to perypetie wioskowej wiedźmy, która wcale a wcale wiedźmą się nie wydaje. Przynajmniej (podobnie jak w "Niedźwiedziobrodym") czytelnikowi. Istotną rolę odgrywa również kot, podobnie zwodniczy. Fabuła także zwodzi (ale nie zawodzi). Śledztwo w sprawie chorej krowy niespodziewanie doprowadza do spotkania nie tylko z Wielkim Bohaterem, ale i czarownikiem i menażerią zmiennokształtnych zwierzołaków. Dobra formuła na kilka kolejnych przygód i "małych problemów Wielkiej Bohaterki".

"Lupus homini homo" Moniki Doniec to opowiadanie chyba najdłuższe i najpoważniejsze, ze sporym rozmachem i rozbudowanym tłem. Może i odrobinę za bardzo - pierwszą połowę można by skrócić, całość potrzebuje dłuższej chwili na nabranie tempa. Ale gdy dojdzie już co do czego, bohater zaś (bard, lekkoduch i naciągacz, jak to z bardami bywa) przepłynie Słoniowe Morze, poruszone wcześniej wątki zejdą się w doprawdy poruszającej końcówce.

"Grobowiec Boga-Węża" Kacpra Kotulaka to hołd dla literatury "barbarzyńskiej". Duch Conana nie tyle wisi nad tekstem, co przenika każdy akapit. Sztuka o tyle trudna, że tekst najeżony jest celnymi uwagami o logice, czy też braku owej, w gatunku uprawianym przez Roberta Howarda. Opowiadanie, choć krótkie, pełne jest też zdań/akapitów-perełek. Jak choćby: "Z szukaniem zaginionych grobowców jest zawsze ten sam problem - są zaginione, a wydmy nigdy nie nadawały się na punkty orientacyjne. Właściwie były zupełnie bezużyteczne. No, może poza skrywaniem zapomnianych grobowców starożytnych demonów. Tak, trzeba przyznać, w tym był całkiem niezłe".

Antologia ładnie prezentuje się na półce, znakomite są ilustracje, wydawniczego niechlujstwa nie odnotowałem. Tyle że tym 660 stronom przydałaby się twarda okładka, bo trzyma się "Małe problemy..." dosyć niewygodnie - ale to może ja odwykłem od papieru, w dużej mierze porzuciwszy go na rzecz Kindle'a.

PS Może powinienem zaznaczyć to na początku, ale zaznaczam tutaj: jedno z opowiadań ("W Starorzeczy smutki utopione") wyszło spod mojego pióra. Na ocenę pozostałych w żaden sposób to nie zaważyło. Bo to dobra antologia jest.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Serce ze szkła

Juli wraz ze swoim ojcem, autorem bestsellerów new york times'a spędzają przerwę świąteczną w tajemniczej posiadłości na wyspie Martha's Vineyard. Dzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd