Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Beatrycze i Wergili

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
6,96 (45 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
10
7
9
6
13
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Beatrice and Virgil
data wydania
ISBN
9788376599557
liczba stron
310
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Emila

W tej opowieści są zwierzęta, podobnie jak w Życiu Pi. Ale tym razem jest to zupełnie inna historia. W Życiu Pi czytelnik patrzył na zwierzęta i właściwie zapominał o ludziach. Mam szczerą nadzieję, iż w przypadku Beatrycze i Wergili stanie się dokładnie na odwrót: spotkanie z oślicą, małpą i innymi występującymi tu zwierzętami, przybliży go do człowieczeństwa.

 

źródło opisu: Yann Martel

źródło okładki: datapremiery.pl

Brak materiałów.
książek: 778
Książkoświry | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane, O001

Yann Martel to pisarz znany głównie z powieści "Życie Pi", której ekranizacja została uhonorowana 4 Oscarami. Sam autor natomiast jest odbierany skrajnie różnie. Albo się go lubi, albo nie. Jego twórczość z pewnością jest inna.

"Beatrycze i Wergili" jest książką bardzo specyficzną. Głównym bohaterem (czyżby?) jest pisarz - Henry. Henry wydaje powieść, która staje się wielkim sukcesem. Postanawia napisać drugą, która okazuje się kompletną klapą. Jego inne podejście do Holocaustu spotkało się z krytyką. Henry zarzuca pisanie i przeprowadza się wraz z żoną do WIELKIEGO MIASTA. Tam wiedzie spokojne życie, zatrudnia się jako kelner w kafejce, dołącza do kółka teatralnego. Sielanka.

Do momentu, kiedy w życiu Henry'ego pojawia się... Henry. Henry jest taksydermistą. Jego zakład znajduje się nieopodal domu Henry'ego-pisarza. Henry-taksydermista pisze sztukę i prosi Henry'ego-pisarza o pomoc. Głównymi bohaterami sztuki są zwierzęta: Beatrycze - oślica i Wergili - małpa. Sztuka jest aleorią dla Holocaustu. Pełno w niej symboli, niejasności, emocji, podejścia filozoficznego. Razem z Henrym i Henrym przedzieramy się przez kolejne sceny w sztuce, śledząc rozmowy Beatrycze i Wergilego.

Książka zaczyna się całkiem niewinnie, później akcja stopniowo się rozkręca, by eksplodować w punkcie kulminacyjnym. Napisana doskonale. Porusza chyba każdą możliwą strunę w sercu czytelnika. Ja tej książki nie przeczytałam. Pochłonęłam ją nawet nie wiem kiedy. Powieśc jest wstrząsająca. Wyobrażam sobie, jaką minę musiałam mieć czytając, skoro w komunikacji miejskiej ściągnęłam na siebie wzrok kilkorga pasażerów. "Beatrycze i Wergili" to książka, która daje duzo do myślenia. Ale funduje niezłego kaca książkowego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Vivian

Chicago, rok 2007. Na licytację trafia zawartość podręcznej skrytki-magazynku, którego właściciel od dawna nie płaci czynszu. Oprócz skrzyń, pudeł i s...

zgłoś błąd zgłoś błąd