Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Seven Japanese Tales

Tłumaczenie: Howard Hibbet
Wydawnictwo: Vintage Books
8,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780679761075
liczba stron
298
słowa kluczowe
japan
kategoria
klasyka
język
angielski
dodał
Ginko

In these seven stories, one of Japan's greatest modern writers explored the territory where love becomes self-annihilation, where the contemplation of beauty gives way to fetishism, and where tradition becomes an instrument of voluptuous cruelty. A beautiful blind musician exacts the ultimate sacrifice from the man who is both her disciple and her lover. A tattoist turns the body of an...

In these seven stories, one of Japan's greatest modern writers explored the territory where love becomes self-annihilation, where the contemplation of beauty gives way to fetishism, and where tradition becomes an instrument of voluptuous cruelty.
A beautiful blind musician exacts the ultimate sacrifice from the man who is both her disciple and her lover. A tattoist turns the body of an exquisite girl into a canvas of her predatory inner nature. A young man is erotically imprisoned by memories of his absent mother. These scenarios of possession are told with such unearthly poise that Seven Japanese Tales will not begin to shock readers until they have turned its final page: it is guaranteed to haunt them long afterwards.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1154
Dociekliwy_Kotek | 2016-02-28
Przeczytana: luty 2016

Tanizaki Jun'ichiro twardo trzyma się w czołówce moich ulubionych pisarzy, a że jest regularnie pomijany na rzecz "nowszych" pisarzy nie pozostało mi nic innego, jak sięgnąć po tłumaczenia anglojęzyczne.
Polskiemu czytelnikowi znane są dwie spośród publikowanych w tym zbiorze opowiadań: "Ulotny most snów" i "Shukinsho, czyli rozmyślania nad życiem Wiosennej Harfy", obie koncentrujące się wokół postaci pięknych kobiet, uwikłanych w skomplikowane relacje z mężczyznami - niemal kazirodcze, jak w "Ulotnym moście snów" lub o wyraźnym sadomasochistycznym charakterze, jak w "Shukinsho...".
Zbiór siedmiu opowiadań dopełniają jeszcze trzy mniejsze formy. W "Tattooer" i "Aguri" pojawia się dobrze znane z jego twórczości motyw fascynacji piękną kobietą, której demoniczny, destrukcyjny urok doprowadza mężczyzn do upadku. Z kolei "Terror" i "The Thief" odchodzą od tego "znaku rozpoznawczego" Tanizakiego Jun'ichiro, jakim były japońskie femmes fatales, aby skoncentrować się na powojennej traumie bohatera lub na subtelnych, psychologicznych konstrukcjach wstydu, zawodu i zaufania, zogniskowanych wokół postaci złodzieja - przy czym do ostatniej chwili nie wyjaśnia się, kto z czwórki przyjaciół rzeczywiście nim jest.
Ostatnia, zamykająca tom "A Blind's Man Tale" to długa, niemal epicka nowela, której akcja osadzona jest w dosłownie w przededniu bitwy pod Sekigaharą, przy czym wydarzenia historyczne służą tu bardziej jako tło do ukazania - jak zwykle - subtelnych relacji między kobietą a mężczyzną, w których - jak zwykle - pojawiają się nieodmienne motywy kobiecego piękna, jego destrukcyjnej siły oraz śmierć i honor.
Trzeba przyznać, że dwa najlepsze i najbardziej reprezentacyjne opowiadania zostały przetłumaczone na polski. Co do reszty - kto nie przeczytał, niech nie żałuje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Shantaram

Tyle się nasłuchałam o czytaniu tej książki jednym tchem, że aż dziw bierze, że mi zmęczenie jej (to najlepsze słowo) zajęło prawie pół roku! Gdy już...

zgłoś błąd zgłoś błąd