Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W imieniu Polski Walczącej - 2 - Kampinos `44

Seria: W imieniu Polski Walczącej
Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
7,57 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376296821
liczba stron
60
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
kendo777

"Doliniacy" - jedno z największych zgrupowań Armii Krajowej walczące z Sowietami i Niemcami na krańcach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej - w Puszczy Nalibockiej. Ich dowódcą był porucznik cichociemny Adolf Pilch „Dolina". Po rozpoczęciu akcji „Burza", w obawie przed likwidacją przez Armię Czerwoną i NKWD, zgrupowanie to zostało zwolnione przez dowództwo AK z udziału w operacji „Ostra...

"Doliniacy" - jedno z największych zgrupowań Armii Krajowej walczące z Sowietami i Niemcami na krańcach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej - w Puszczy Nalibockiej. Ich dowódcą był porucznik cichociemny Adolf Pilch „Dolina". Po rozpoczęciu akcji „Burza", w obawie przed likwidacją przez Armię Czerwoną i NKWD, zgrupowanie to zostało zwolnione przez dowództwo AK z udziału w operacji „Ostra Brama".

By uratować oddział i kontynuować walkę o niepodległą Polskę, Pilch zdecydował się na kilkusetkilometrowy marsz w kierunku Warszawy. W końcu lipca 1944 roku dotarł do jedynego dużego kompleksu leśnego znajdującego się w okolicach stolicy do leżącej na obrzeżach Warszawy Puszczy Kampinoskiej.

Wieść o przybyciu w rejon stolicy kresowych żołnierzy obudziła wśród przygotowujących się do powstania warszawiaków radość i niedowierzanie. W dowództwie AK zrodził się pomysł wykorzystania zgrupowania partyzanckiego do walk w mieście.

 

źródło opisu: http://www.ipn.poczytaj.pl/302815

źródło okładki: http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/w-imieniu-pols...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1425
kendo777 | 2014-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy
Przeczytana: 15 listopada 2014

Fantastyczny komiks przygodowo-historyczny. Niemieckie czołgi, polscy ułani i piechota, pancerne pociągi, samoloty, działa, bitwy, Powstanie Warszawskie, odjechane akcje robienia Szwabom z d*** jesieni średniowiecza o 3 na ranem, na zdobytych przez nich wsiach, a także dotkliwe porażki, oraz piękna flora Puszczy Kampinoskiej (tym razem nie ma żadnej fauny nad czym ubolewam. W poprzednich komiksach, choć były krótsze, to znalazło się miejsce dla czapli, wilków, czy żubrów). A wszystko to świetnie rozpisane przez Zajączkowskiego na rekordowej ilości jeśli chodzi o ten duet plansz (aż 48). I oczywiście narysowane przez Wyrzykowskiego na jego normalnym poziomie przypominającym młodego Rosińskiego, czyli cud, miód, malina i Zając Poziomka. Jestem zachwycony.

Praktycznie we wszystkich poprzednich komiksach duetu Zajączkowski - Wyrzykowski żołnierze Armii Krajowej, Wyklęci i inni walczący Polacy byli przedstawieni jako ludzie totalnie bez skazy. Widocznie w akcjach, które zostały wtedy przedstawione brali udział sami rozgarnięci żołnierze, bo nie zapominajmy, że wszystkie te komiksy są oparte na faktach niemal w 100%. Tutaj jednak dostajemy majora Okonia, czyli średnio rozgarniętego dowódcę i jeszcze jednego gagatka, którego ksywy teraz nie pomnę. I trzeba przyznać, że wszystko co złego przydarzyło się Grupie Armii Krajowej Kampinos, było ich winą. Autorzy nie rozczulają się nad nimi i pokazują w komiksie jak naprawdę było. Jest taki moment w opowieści, kiedy pewna postać mówi coś w stylu: chodźmy zrobić... (nie będę spoilerował co) i na tym koniec, nie ma dalszego ciągu tego wątku, historia idzie dalej. Ale kilkadziesiąt stron dalej scenarzysta wraca do tego momentu. Na ostatnim kadrze TO robią, a ja zamykając ostatnią stronę komiksu się popłakałem. Majstersztyk Zajączkowskiego, genialnie chwycił mnie za serce tym zabiegiem. I to nie jeden raz, bo wcześniej sam major Okoń ma swój wzruszający moment.
Jeśli ktoś chce potraktować ten komiks jako fajną przygodówkę, to będzie zachwycony, bowiem to cholernie wciągająca opowieść o bohaterskim oddziale i ich słabym dowódcy. Natomiast czytelnik zainteresowany historią ma jeszcze lepiej, bo dostaje wszystko tak narysowane, jak w rzeczywistości wyglądało (czyli czołgi, mundury itd.) + opowieść opartą na faktach i kilkanaście stron przypisów na końcu albumu.

Nic tylko kupować, ponieważ obecnie to obok Wież Bois-Maury najlepsza na rynku seria komiksowa w formacie europejskim (chodzi o wszystko co tworzy wiadomy duet, a nie tylko serię W imieniu Polski Walczącej). Cena 10-20 zł niższa, od typowych frankofonów, bo tylko 28 zł detalicznej, a do 48 stron komiksu dodano - jak już wspomniałem - sporo dodatkowych treści. Obowiązkowo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nusia i bracia łosie

Nusia chciałaby rodzeństwo i przygarnia trzy łosie. Okazuje się, że inaczej to wszystko sobie wyobrażała. Łosie zresztą też :)

zgłoś błąd zgłoś błąd