Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kompleks Portnoya

Tłumaczenie: Anna Kołyszko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,02 (1541 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
71
9
192
8
292
7
512
6
257
5
127
4
30
3
44
2
10
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Portnoy's Complaint
data wydania
ISBN
9788308054758
liczba stron
316
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Premiera trzeciej powieści Philipa Rotha w styczniu 1969 roku wzburzyła literackim światem – chodziło o główną postać, która, choć fikcyjna, rozpaliła emocje czytelników. Alexander Portnoy – rocznik 1933, urodzony w Jersey City w rodzinie żydowskiej, IQ 158 – leży na kozetce u psychoterapeuty. Akapit za akapitem, kartka za kartką bezlitośnie rozlicza się z historią własną i rodziny. Z matką,...

Premiera trzeciej powieści Philipa Rotha w styczniu 1969 roku wzburzyła literackim światem – chodziło o główną postać, która, choć fikcyjna, rozpaliła emocje czytelników. Alexander Portnoy – rocznik 1933, urodzony w Jersey City w rodzinie żydowskiej, IQ 158 – leży na kozetce u psychoterapeuty. Akapit za akapitem, kartka za kartką bezlitośnie rozlicza się z historią własną i rodziny. Z matką, której czujne oko chciałoby dopilnować wszystkiego, zwłaszcza tego, co syn je i co z siebie wydala. Z ojcem, od początku dziejów cierpiącym na niestrawności. Z rodzicami w ogóle, bo „Żyd, którego rodzice żyją, jest na ogół biorąc bezradnym niemowlęciem!”. Próbując wydostać się z rodzinnej niewoli, Alex wpada w inną niewolę – w sidła kompulsywnych erotycznych fantazji.
Wyznania Alexa to przełomowy monolog w dziejach literatury amerykańskiej i światowej. Dla jednych stał się pokoleniowym manifestem. Inni zobaczyli w nim wspaniale ironiczny tekst, w którym tyrady na temat seksualności nie wykluczają rozważań o polityce i religii. Portnoy – postać stworzona pół wieku temu – wszedł do kanonu literackich bohaterów, ale nadal pozostaje młody. Zastanawia, drażni, pobudza do myślenia.
Kompleks Portnoya znalazł się na liście stu najlepszych anglojęzycznych powieści XX wieku sporządzonej przez Modern Library i na liście stu najlepszych anglojęzycznych powieści lat 1923–2005 magazynu „Time”.
Publikacja Kompleksu Portnoya otwiera nową serię dzieł pisarza przygotowaną przez Wydawnictwo Literackie – wyłącznego wydawcę Philipa Rotha w Polsce.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2486

Postmodernistyczna spowiedź psychoneurotyka

Wydawnictwo Literackie postanowiło przypomnieć polskim czytelnikom twórczość jednego z najwybitniejszych żyjących pisarzy amerykańskich. Nie bez przyczyny to właśnie „Kompleks Portnoya” otwiera ów wydawniczy projekt – w głównej mierze to właśnie dzięki tej powieści Philip Roth zyskał sobie miano inteligentnego i utalentowanego prześmiewcy.

Ponowoczesne echa często rozbrzmiewają w „Kompleksie Portnoya”. Każdy, kto gustuje w narracjach w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, gdzie ciągłość przyczynowo-skutkowa charakteryzuje fabułę, poczuje się zawiedziony. Historia tytułowego bohatera wypływa z właściwego dla postmodernizmu przeświadczenia, że kompletne poznanie i zrozumienie człowieka oraz otaczającego go świata jest w zasadzie niemożliwe. Stąd też narracyjnym surowcem jest tu monolog wewnętrzny Portnoya – chaotyczny, odzwierciedlający neurotyczne „ja” i destrukcyjny autoerotyzm bohatera. Technika strumienia świadomości, którą Roth posługuje się, by z nieskrywaną szczerością łamać tabu narzucone przez konserwatywne społeczeństwo amerykańskie, decyduje o pozytywnych wrażeniach płynących z lektury. Cechą charakterystyczną stylu „Kompleksu Portnoya” jest jego pozorna nieliterackość, przejawiająca się w nagromadzeniu wulgarnego, obscenicznego i potocznego słownictwa, erotycznych i obrazoburczych stwierdzeń oraz językowej maniery właściwej młodemu, amerykańskiemu mężczyźnie.

Leżąc na kozetce u psychoanalityka, tajemniczego doktora O. Spielvogela, 33-letni Alex Portnoy, mężczyzna...

Wydawnictwo Literackie postanowiło przypomnieć polskim czytelnikom twórczość jednego z najwybitniejszych żyjących pisarzy amerykańskich. Nie bez przyczyny to właśnie „Kompleks Portnoya” otwiera ów wydawniczy projekt – w głównej mierze to właśnie dzięki tej powieści Philip Roth zyskał sobie miano inteligentnego i utalentowanego prześmiewcy.

Ponowoczesne echa często rozbrzmiewają w „Kompleksie Portnoya”. Każdy, kto gustuje w narracjach w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, gdzie ciągłość przyczynowo-skutkowa charakteryzuje fabułę, poczuje się zawiedziony. Historia tytułowego bohatera wypływa z właściwego dla postmodernizmu przeświadczenia, że kompletne poznanie i zrozumienie człowieka oraz otaczającego go świata jest w zasadzie niemożliwe. Stąd też narracyjnym surowcem jest tu monolog wewnętrzny Portnoya – chaotyczny, odzwierciedlający neurotyczne „ja” i destrukcyjny autoerotyzm bohatera. Technika strumienia świadomości, którą Roth posługuje się, by z nieskrywaną szczerością łamać tabu narzucone przez konserwatywne społeczeństwo amerykańskie, decyduje o pozytywnych wrażeniach płynących z lektury. Cechą charakterystyczną stylu „Kompleksu Portnoya” jest jego pozorna nieliterackość, przejawiająca się w nagromadzeniu wulgarnego, obscenicznego i potocznego słownictwa, erotycznych i obrazoburczych stwierdzeń oraz językowej maniery właściwej młodemu, amerykańskiemu mężczyźnie.

Leżąc na kozetce u psychoanalityka, tajemniczego doktora O. Spielvogela, 33-letni Alex Portnoy, mężczyzna żydowskiego pochodzenia, docieka przyczyn swoich psychicznych zaburzeń, które później Spielvogel zbiorczo określi jako „kompleks Portnoya”. Terapeutyczna sesja to relacja ze skomplikowanego życia bohatera, poprzez którą stara się on dociec źródeł perwersyjnej manii seksualnej prześladującej go już od dzieciństwa. Barwne obrazy z czasów młodości przeplatają się z intymnymi i erotycznymi zwierzeniami, pełne złości wyrzuty pod adresem rodziców ze sprawozdaniami z perwersyjnych aktów seksualnych i fetyszystycznych fantazji. O ile próba autoterapii i zrehabilitowania się wybija się na pierwszy plan, o tyle druga płaszczyzna powieści wydaje się istotniejsza. Rozbudowany psychologizm postaci generuje szeroką perspektywę kulturową, z której kolejno wyłania się portret żydowsko-amerykańskiej społeczności. Roth śmiało burzy żydowską martyrologię, deprecjonuje wartość żydostwa jako synonimu wyzwolenia i dumy, mimo iż powieściowe realia to czas tuż po doświadczeniu Holocaustu. Portnoy jawnie szydzi z judaizmu i chrześcijaństwa; religia, podobnie jak społeczne normy, to dla niego zbędne skrępowanie ludzkiej wolności. Kodeks moralno-wyznaniowy zostaje zastąpiony wybujałą seksualnością i masturbacją.

Roth stawia na skandal, wypowiada wojnę cnotliwości, a wszystko to w kostiumie absurdu i ironii. Diagnoza kapitalistycznego amerykańskiego społeczeństwa jest jednoznaczna. Epatowanie seksem w jego ekstremalnych odmianach prowokuje. „Kompleks Portnoya” niezmiennie wzbudza skrajne emocje. Czytelników o pruderyjnych nawykach zniesmaczy, tych bardziej liberalnych usatysfakcjonuje. Alex Portnoy to jedna z najwyrazistszych postaci literackich, skupiająca w sobie fobie, demony, urojenia i kompleksy ponowoczesności. Philipa Rotha wypada cenić za odwagę, precyzyjne dawkowanie komizmu oraz talent w kreowaniu tak rzeczywistości, jak i fantazji. Powieść kultowa, z pewnością wybitna, do wielokrotnego czytania.

Justyna Zanik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3746)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2161
Gosia | 2016-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 02 maja 2016

Ciągle jeszcze wiele mam przed sobą książek z gatunku, które należałoby przeczytać, wypadałoby znać itp. Czasem ciężko się z nimi zmierzyć, ale po przeczytaniu pozostaje satysfakcja.
Jedna z nich właśnie za mną. To wydana w atmosferze skandalu obyczajowego w 1967 roku książka amerykańskiego pisarza Philipa Rotha. Raczej nie ma się czemu dziwić, ponieważ taka treść nie mogła przejść bez echa.
"Kompleks Portnoya" to zapis psychoanalitycznych wynurzeń Alexandra Portnoya, 33-letniego Żyda, który stara się zrozumieć swoje życie, swoje kompleksy, poznać przyczyny uzależnienia od seksu i niemożność stworzenia szczęśliwego i długotrwałego związku z kobietą.
Poznajemy jego dzieciństwo, w którym dominowała nadopiekuńcza matka, co w znacznej mierze ukształtowało go jako dorosłego człowieka. Wiele tu sytuacji zabawnych dotyczących poznawania swojej seksualności, które w całości nabierają jednak ironicznego wydźwięku.
"Kompleks Portnoya" to w efekcie dość mocna satyra kultury i wychowania...

książek: 487
wiech | 2017-02-08
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 08 lutego 2017

Wyjątkowo śmiała proza! - Komizm i tragizm idą tu w parze. Blisko siebie. W idealnych proporcjach.
Cała książka to szokujące wyznania inteligentnego, zdesperowanego faceta. Przygniecionego problemami, z którymi nie umie sobie poradzić. - Nie panuje nad napięciem seksualnym. Nie potrafi zbudować zdrowego związku z kobietą. - Jego zwierzenia to krzyk rozpaczy. Wołanie o pomoc, o szansę na normalne życie.
Wchodziłam w głąb męskiej zrujnowanej psychiki. Skrzywionej przez poczucie winy, religię, nadopiekuńczych rodziców i nadpobudliwość seksualną. Chyba aż za bardzo weszłam w męską głowę - nie drażniły mnie opisy perwersyjnych zachowań, wyuzdane żarty i wulgarny język.
Parsknęłam czasem śmiechem… ale to smutna, poważna książka.
Zapewne wzbudzi skrajne emocje. Trochę przytłoczy wulgarnością. Pruderyjny czytelnik może nie dać rady.

książek: 1979

Chyba wszystko powiedziane o 'Kompleksie Portnoya', a moje trzy grosze niewiele zmienią w postrzeganiu tej arcygenialnej powieści.
Kolejny autor, którego unikałam jak ognia (jakim cudem, ja się pytam?), zrobił na mnie tak ogromne wrażenie, że tylko mogę powiedzieć jedno. Po prostu przeczytajcie 'Kompleks Portnoya'. Kilkadziesiąt lat po pierwszym wydaniu tej skandalicznej historii Aleksa książka nadal pozostaje aktualna w swoim przekazie. Po prostu - klasyka zawsze sama się obroni. Philip Roth tylko potwierdza tę regułę.

książek: 692
Marcin | 2015-09-10
Na półkach: Przeczytane

Przeczytany po latach "Kompleks Portnoya" był dla mnie doświadczeniem niezwykle pouczającym. Trudno, tym razem, inaczej niż w latach szkoły średniej, powieść Rotha nie chwyciła mnie za gardło ani nie doprowadziła do stanu emocjonalnego wrzenia. Inaczej niż kiedyś, obecnie dostrzegam w niej słabsze, a nawet nieco irytujące momenty pseudoegzystencjalnego zrzędzenia o tym, jaki to dramatyczny wpływ wywiera na nas opresyjne wychowanie w tradycyjnej żydowskiej, czy też szerzej: w jakiejkolwiek tradycyjnej rodzinie. Co w tym wszystkim zaś najgorsze (i paradoksalnie najlepsze zarazem) to to, że przeszedłszy przez "piec utrapienia" własnej tożsamości bohater książki okazał się być nie lepszym ani nie gorszym, ale właściwie takim samym żydem jak jego ojciec. Cała jego historia to właściwie dzieje buntu przeciwko czemuś czym nieuchronnie i tak musiał się stać albo też czym nigdy być nie przestał.

książek: 1529
Felzmann | 2014-07-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Klasyka
Przeczytana: 31 lipca 2014

Książka powinna nosić tytuł: "Kompleks Pornotrolla".
Gdy zacząłem ją czytać ogarnęło mnie zdumienie. Facet o dwa pokolenia starszy, innego wyznania, mieszkający na drugiej półkuli, a pewne doświadczenia mamy wspólne. Do tego stopnia, że całe zdania mógłby zamieścić we własnej autobiografii. Nie będę wdawał się w szczegóły - nie to, że się krępuję, tylko zostawię sobie to na inną okazję - napiszę tylko, że wkurzyłem się trochę, bo zdałem sobie sprawę, że w literaturze praktycznie już wszystko było, i to dużo wcześniej niż można byłoby przypuszczać. Tak mnie zmroziło to podobieństwo, że w pierwszym odczuciu uznałem książkę za jedno z największych arcydzieł literatury w całych jej dziejach. Później jednak Roth znacznie obniżył loty, tak jakby nie starczyło mu pomysłów. Te różne akcje z Małpką były tandetne, obsceniczne i pretensjonalne. Książka powinna być o połowę krótsza. Wrażenia z początku książki są jednak tak mocne, że mimo wszystko daje jej dość wysoką notę.

książek: 1106
EwaWu | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 16 lipca 2016

Naprawdę dobra powieść. Nie bez kozery znalazła się na liście stu najlepszych powieści anglojęzycznych XX wieku.

Alexander Portnoy to postać kultowa, trochę jak Holden Caulfield z "Buszującego w zbożu". Obaj buntują się przeciw schematom narzucanym przez kulturę i rodzinę. Holden jednak - mimo wszystko - jest od Alexandra nieco porządniejszy...

Mamy tu psychoanalizę dorosłego człowieka, który opowiada o swoim dzieciństwie oraz o okresie wkraczania w dorosłość. Mamy wyraźne związki między pętlami zaciskanymi przez tradycjonalizm żydowskiej rodziny (czy raczej - w wymiarze bardziej uniwersalnym - jakiejkolwiek konserwatywnej rodziny) a kształtowaniem się tożsamości bohatera na całe późniejsze życie. Zasady, normy, zakazy, nakazy, powinności i ograniczenia - od tego wszystkiego Portnoy ucieka w świat wyuzdanej erotyki - najpierw wszędobylskiej masturbacji, później powierzchownych romansów. Sfera id wyraźnie wymyka się nadzorowi superego, naturalne instynkty i popędy zwyciężają nad...

książek: 1011
monk | 2014-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 czerwca 2014

Właściwie nie wiem do końca, czy jest to kwestia mojego dystansu, czy otwartości, czy tolerancji, a może głupoty..., ale czytając Kompleks Portnoya uśmiałam się przednio:)!
Porównując wychowanie w żydowskiej rodzinie z wychowaniem
polsko-katolickim, te katolickie męki z dzieciństwa, ramy, w które
z miłością próbowano nas wciskać, to potwierdza się teza, że obłuda
i schematy społeczno-religijne nie posiadają szerokości geograficznej.

książek: 954
aklime | 2010-11-24
Przeczytana: 24 listopada 2010

Tytuł książki nie bez powodu nawiązuje do słynnego "kompleksu Edypa". Główny bohater boryka się z problemami swojej tożsamości, które mają początki już w przeszłości i ściśle wiążą się z postacią matki. Także ortodoksyjne żydowskie wychowanie jakiego doświadczył bohater, sprawiło, że nie potrafi wziąć swego życia we własne ręce i pokierować nim tak jak by tego chciał.

"Kompleks Portnoya" jest przykładem fascynacji syna własną matką, pogardy wobec ojca, niechęci do religii, strachu przed otaczającym go światem amerykańskich "gojów". Alex Portnoy nie potrafi określić kim jest, nie radzi sobie z własną seksualnością. Jest bardzo nerwowy i nieszczęśliwy, ponieważ nie wie, jak osiągnąć to, czego najbardziej w życiu pragnie.

Philip Roth przedstawił strumień asocjacyjnych wspomnień, z którego wyłania się obraz człowieka żyjącego w epoce uwalniania się Ameryki z purytańskiej obyczajowości. Czasy, kiedy seksualność wkraczała we wszystkie dziedziny życia, gdzie religia była potrzebna...

książek: 294
Stebbins | 2015-06-28

„Czy to już terapia, panie doktorze, czy dopiero tak zwane zbieranie materiału?” (s. 110)

„Kompleks Portnoya” to powieść, którą chciałem przeczytać już od miesięcy. Tak się szczęśliwie złożyło, że Wydawnictwo Literackie postanowiło, około pół roku temu, przypomnieć polskiemu czytelnikowi twórczość jednego z najwybitniejszych współczesnych amerykańskich pisarzy – Philipa Rotha, zaczynając od wznowienia najbardziej rozpoznawalnego dzieła autora, czyli właśnie Kompleksu. Strzał w dziesiątkę! I mój i wydawnictwa, gdyż historia zwierzającego się psychoanalitykowi Alexa to literacka uczta; to książka która zdecydowanie zasługuje na miano klasyka, obok której nie można przejść obojętnie, to wreszcie powieść, która tyleż samo szokuje, co zmusza do przemyśleń.

Kompleks to powieść napisana w formie monologu, dorosły już, 33-letni Alexander Portnoy opowiadana lekarzowi (który w zasadzie nie udziela się w trakcie lektury) historię swego życia, losy Żyda w amerykańskim mieście New Jersey,...

książek: 498
Dominika Rygiel | 2016-03-15
Przeczytana: 15 marca 2016

Bywają książki o których się wie, że są dobre. Lub bardzo dobre. A wręcz genialne. A mimo to, z różnych względów, podchodzi się do nich jak pies do jeża. Po prostu leżą, korcą a mimo to nie ma ochoty się za nie zabrać. Tak było w moim przypadku z "Kompleksem Portnoya".
Przeczuwałam, że to dosyć mocna pozycja, taka jakby wyjęta z twórczości Henry'ego Millera i jego "Zwrotnika Raka". No i się nie pomyliłam.

"Kompleks Portnoya" to zapis psychoanalitycznej spowiedzi Alexandra Portnoya, który na kozetce u lekarza próbuje dowiedzieć się skąd wynikają jego problemy seksualne oraz zniechęcenie do życia jakie wiedzie. W wyniku jego wywodu dowiadujemy się, że uzależniony jest od onanizmu, często myśli penisem a nie głową. Niejednokrotnie wspomnieniami wraca do chwil dzieciństwa, w którym to rządziła nadopiekuńczość a które w znacznej mierze ukształtowało go jako człowieka. Nie brak tu zabawnych sytuacji których bohaterami są jego rodzice czy groteskowych scen poznawania swojej seksualności...

zobacz kolejne z 3736 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki kwestionariusz: Ian McEwan

Redakcja magazynu The Times Literary Supplement przygotowała kwestionariusz składający się z dwudziestu pytań. Do uzupełnienia go zaprasza najbardziej znanych współczesnych pisarzom i myślicieli. Jakie książki podziwiają? Jaką widzą przyszłość dla literatury? I jakie mają ukryte talenty? Podglądamy odpowiedzi Iana McEwana.


więcej
Czytamy w weekend

Pierwszy weekend października! Pierwszy z pięciu październikowych weekendów - należy nadmienić. Czy to już faktycznie ten czas, gdy trzeba włączyć kaloryfery, otulić się kocem i na stoliku obok postawić ciepłą herbatę? Czy może uda się jeszcze wsiąść na rower i pojechać z książką w plener? Dajcie znać, co czytacie i w jakich okolicznościach w ten weekend!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd