Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Inna Ukraina. Zakarpacie — tu się zaczyna i kończy Europa

Wydawnictwo: Replika
6,63 (8 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
1
6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376744117
liczba stron
228
słowa kluczowe
ukraina, reportaż, historia,
język
polski
dodała
kinkiet

Dzisiejszy obwód zakarpacki przez kilkaset lat wchodził w skład Królestwa Węgier. Do sowieckiej Ukrainy włączył go Józef Stalin w 1944 roku. Zamieszkuje go 35 narodowości, mających charakter autochtoniczny. Książka w formie reportażowo-publicystycznej pokazuje całe bogactwo regionu, jego bardzo złożoną historię i kulturę. Pokazuje bezwzględny proces sowietyzacji Zakarpacia i prześladowania...

Dzisiejszy obwód zakarpacki przez kilkaset lat wchodził w skład Królestwa Węgier. Do sowieckiej Ukrainy włączył go Józef Stalin w 1944 roku. Zamieszkuje go 35 narodowości, mających charakter autochtoniczny.

Książka w formie reportażowo-publicystycznej pokazuje całe bogactwo regionu, jego bardzo złożoną historię i kulturę. Pokazuje bezwzględny proces sowietyzacji Zakarpacia i prześladowania mniejszości narodowych; opisuje też losy zamieszkujących te tereny nacji w wolnej Ukrainie i ich zmagania z ukrainizacją.

Głównym przesłaniem książki jest teza, że aspirująca do Unii Europejskiej Ukraina znajdzie w niej godne miejsce, jeżeli nauczy się przestrzegać praw mniejszości narodowych i zacznie traktować je jako część swojego bogactwa, a nie zagrożenie.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&s=now&id=535

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&s=now&id=535

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 69
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2014

Tu zaczyna się i tu kończy Europa. Z Ukrainą ma paradoksalnie tyle wspólnego, że władze tej ostatniej drukując mapy ujmują ją jakby poza swoim terytorium. Dziwne to. Dziwne, jak Zakarpacie.

Książka w formie publicystyczno-reportażowym powstała jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami na Ukrainie. Co ciekawe nie straciła nic ze swojej świeżości. Wręcz przeciwnie. Pozwala dogłębnie zrozumieć zawirowania, które od pewnego czasu towarzyszą zachodzącym tu przemianom.

Główną tezą książki jest to, że Ukraina dopiero wtedy stanie się pełnoprawnym członkiem wspólnoty europejskiej, gdy będzie przestrzegać praw mniejszości narodowych, zamieszkujących na jej terenie, a nie dążyć do państwa monoetnicznego i przymusowej asymilacji nie-Ukraińców.

Ta książka to opowieść o Podkarpackiej Rusi, która po drugiej wojnie światowej zgodnie z rozkazami Stalina chcąc nie chcą znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Dzisiaj stanowi ona obwód zakarpackiej Ukrainy. Podobno w ten oto sposób Stalin chciał ukarać Węgry, z którymi Zakarpacie związane było od wielu pokoleń, za popieranie faszystów podczas wojny.

Dzięki autorowi czytelnik poznaje bogactwo regionu, problemy terytorialne, złożoną i skomplikowaną historię, kulturę i ludzi, którzy do dzisiaj tęsknie spoglądają w stronę swoich ojczyzn np. Słowacji, Węgier, Rumunii, a nawet Polski. Teren ten zamieszkuje aż 35 narodowości, mających charakter autochtoniczny.

Koprowski celnie trafia w problemy tego regionu opisując bezwzględny proces niegdyś sowietyzacji. Zahacza też o ówczesne i dzisiejsze prześladowania mniejszości narodowych i współczesne zmagania z ukrainizacją. Pisze on o narodzie Rusinów, który tak jakby pozostaje w zawieszeniu Jednocześnie istnieje, ale tak, jakby go nie było. Nawet mapy wydawane przez Departament Integracji Zakarpackiej Obwodowej Państwowej Administracji Ukrainy ujmują ten obwód, jako zupełnie osobny region, jakby poza strukturami państwa.

Oficjalnie narodu Rusinów nie ma. Nie ma go, bo do oficjalnej narodowości w obwodzie zakarpackim przyznaje się około 10 tysięcy osób. Działacze rusińscy twierdzą, że liczba jest mocno zaniżona, a wyniki wyborów sfałszowane. Rusini boją się przyznawać do swojej narodowości, bo obawiają się represji ze strony władz. Sugerują, że gdyby nie to, to do narodowości Rusińskiej przyznawałoby się kilkaset tysięcy osób.

Dzisiaj Ukraina ma potężne problemy z mniejszościami narodowymi. Do niedawna wydawało się, że wejście do Unii Europejskiej zmusi władze do realnego, a nie tylko deklaratywnego przestrzegania praw mniejszości narodowych.

Na tą chwilę niestety mniejszości narodowe wspierane przez monumentalne mocarstwo rosyjskie upomniały się same o swoje prawa. Czy podobny los czeka Zakarpacie? Autor tego nie precyzuje. Dalszy ciąg dopisze historia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drobinki nieśmiertelności

„Drobinki nieśmiertelności” to w całości zbiór dobrych, interesujących opowiadań. Czyta się je z łatwością i przyjemnością. Zbliżenie się do sedna ame...

zgłoś błąd zgłoś błąd