Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarne jak heban

Cykl: Lumikki Andersson (tom 3)
Wydawnictwo: YA!
7,23 (293 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
37
8
61
7
76
6
58
5
25
4
6
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Musta kuin eebenpuu
data wydania
ISBN
9788328014947
liczba stron
192
słowa kluczowe
zbrodnia, tajemnica, śledztwo, Lumikki
język
polski
dodała
MAD_ABOUT_YOU

W szkole trwają przygotowania do spektaklu o Królewnie Śnieżce. Lumikki Andersson gra w nim główną rolę.
W tym samym czasie zaczyna otrzymywać listy od tajemniczego wielbiciela, którego zauroczenie powoli przeradza się w obsesję. Mężczyzna grozi dziewczynie krwawą zemstą, jeśli nie spełni jego żądań… Ostatnia część fińskiej trylogii.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.grupawydawniczafoksal.com/

Brak materiałów.
książek: 1834
Sherry | 2015-09-16
Na półkach: Zrecenzowane
Przeczytana: 15 września 2015

Nie powinniśmy być tacy zdziwieni, że po tym wszystkim co przeszła Lumikki, jej serce przeżarte jest ciemnością. Ale nie powinniśmy być też zaskoczeni, że w jej życiu pojawił się ponownie - promień światła. Czy jednak nowe znajomości, występ w przedstawieniu szkolnym, czy dopuszczanie do siebie ludzi, w sytuacji kiedy dziewczyna sama nie wie, kim tak naprawdę jest, co się z nią dzieje i jakie tajemnice skrywa przeszłość, mają sens?

W poprzednich dwóch tomach, towarzyszyliśmy niezwykłej nastolatce, w podróży przez jej podświadomość i psychikę, w podróży w niebezpieczne rejony i zwariowane, szalenie groźne misje, jak wmieszanie się w sprawy mafii czy sekty. Mieliśmy też możliwość, poznania ułamka wspomnień Lumikki, dzięki czemu obraz jej życia, wydawał nam się pełniejszy i bardziej dopracowany. W finale możemy liczyć na ostateczną rozgrywkę pomiędzy tym co jest, co było, a czego być nie powinno. Poznamy najmroczniejsze, najbardziej skrywane tajemnice i będziemy musieli towarzyszyć głównej bohaterce, w starciu z prześladującym ją stalkerem, a także przeszłością, która ponownie zapukała do jej drzwi i postanowiła zrobić sporo zamieszania...

Co urzekło mnie w niezwykłej trylogii młodzieżowej, stylizowanej na thrillera? Przede wszystkim, rozbudowana, przemyślana kreacja Lumikki, która niczym detektyw, prowadzi własne śledztwa, wplątując się w coraz gorsze tarapaty. W gruncie rzeczy, ta postać od początku była, jak gdyby ukryta przed naszym wzrokiem i dopiero po przeczytaniu finału, ma się wrażenie, że poznało się ją troszeczkę lepiej. Kolejny talent Salli Simukki, to kreacja klimatu. Jest mroźnie, mrocznie, dramatycznie. W tym ostatnim tomie, urzekający był też pomysł, wplątania w tło przedstawienia, w którym bierze udział Lumikki, opowiadającego o Królewnie Śnieżce, która ani myśli być ułożoną, grzeczną królową. W której odzywają się dzikie instynkty, którą ciemność dotknęła... dokładnie tak jak Lumikki.

Muszę przyznać, że po dwóch pierwszych, cudownych tomach, spodziewałam się równie genialnego, epickiego, zwieńczenia kolorowej trylogii. I być może miałam wygórowane oczekiwania, bo jednak po skończeniu "Czarne jak heban", czuję niedosyt i pewną nutkę rozczarowania. Po pierwsze, wynika ona z tego, że mimo iż podobała mi się zmiana Lumikki, w osobę totalnie zagubioną, średnio spodobało mi się śledzenie losów dziewczyny, której największy atut - spostrzegawczość i inteligencja, przyblakły. Poza tym, w wielu sytuacjach, strasznie mnie irytowała, jakby nagle, ta nić pomiędzy nami, która wykwitła podczas dwóch poprzednich tomów, nagle została zerwana, a ja już nie poznawałam tej Lumikki, z którą mieliśmy do czynienia w finale.

Niemniej jednak, pomimo wad i tych nieścisłości, które znalazłam, nie da się odmówić autorce, całkiem sprytnego wywinięcia się z zakończenia. Wciąż - trylogia pozostaje jedną z najbardziej urzekających, jeśli chodzi o gatunek, który reprezentuje, a ja wciąż - jestem wielką fanką tego co wyszło spod pióra Salli Simukki.

Wydawać by się mogło bowiem, iż pisarka maluje piórem, jak pędzlem na płótnie, ponury obraz świata, w którym mrok i czerń, mieszają się z soczystą, krwistą czerwienią i oznakami bieli. Jest niewiele pisarek, które potrafią w tak umiejętny sposób, wytwarzać atmosferę w swoich dziełach, jest niewiele autorek, które potrafią zaskoczyć, które potrafią wymyślić coś nieprzeciętnego. A Salli się to udało. A jeśli to nie jest wystarczająca rekomendacja, byście sięgnęli po jej książki... co z wami?

7/10

http://sherry-stories.blogspot.com/2015/09/czarne-jak-heban-salla-simukka.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Promyczek

Na książkę zdecydowałam się ze względu na wysoką opinię. Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Podoba mi się fakt, że jest napisana z punktu widzenia...

zgłoś błąd zgłoś błąd