Wybór Ireny

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
7,44 (34 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
5
7
13
6
5
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377055397
liczba stron
300
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Anka

Książka - składająca się z trzech części - opowieści o trzech tożsamościach Ireny Gelblum vel Waniewicz vel Conti di Mauro, w gruncie rzeczy o trzech różnych kobietach, które miały wspólne imię (chociaż były jedną), to opowieść o tajemnicy, mistyfikacji, potrzebie kamuflażu, ale przede wszystkim to opowieść o fascynującej kobiecie, która miała odwagę dokonywać bohaterskich czynów ale i która...

Książka - składająca się z trzech części - opowieści o trzech tożsamościach Ireny Gelblum vel Waniewicz vel Conti di Mauro, w gruncie rzeczy o trzech różnych kobietach, które miały wspólne imię (chociaż były jedną), to opowieść o tajemnicy, mistyfikacji, potrzebie kamuflażu, ale przede wszystkim to opowieść o fascynującej kobiecie, która miała odwagę dokonywać bohaterskich czynów ale i która miała odwagę - paradoksalnie - się od tej kobiety odciąć. Mogła zostać bohaterką, jak Edelman, jak Ratajzer. Wybrała inną drogę. Całe życie dokonywała wyborów, które były z racjonalnego punktu widzenia niezrozumiałe i prowadziły do autodestrukcji, do całkowitego unicestwienia prawdy o sobie.

 

źródło opisu: www.pwn.pl

źródło okładki: www.pwn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (114)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 578
Darka | 2014-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2014

Irena Gelblum - łączniczka Żydowskiej Organizacji Bojowej.
Irena Waniewicz - dziennikarka.
Irena Conti Di Mauro - włoska poetka, tłumaczka literatury.
Trzy kobiety, trzy życiorysy, jedna osoba.

W swojej najnowszej książce Remigiusz Grzela przybliża czytelnikowi postać Ireny Gelblum, kobiety w czasie wojny biorącej udział w powstaniu warszawskim, nieustraszonej łączniczki ŻOBu, która uratowała niejedno ludzkie życie. Z czasem kobieta ta znika, a w jej miejsce pojawia się Irena Waniewicz - dziennikarka, która całkowicie odcina się od dawnych znajomości i wydarzeń. Ona z czasem też rozpływa się, a na scenę wkracza włoska poetka Irena Conti Di Mauro. I tą osobą zostaje aż do śmierci.

Życie Ireny Geblum było niecodzienne, podobnie jak jej dobrego znajomego Marka Edelmana. Jednak o Edelmanie wszyscy słyszeli, nie ma problemu, żeby zapoznać się z historią, która go ukształtowała i wpłynęła na jego życie. Z Ireną jest zupełnie inaczej. Grzela nie miał łatwego zadania starając...

książek: 566
Kominek | 2015-02-03
Przeczytana: 10 lutego 2015

Jestem bliżej, niż dalej.
Wciąż jednak czytam, wciąż zgłębiam ten ze wszech miar wyjątkowy, trudny, skomplikowany życiorys. Kilka razy miałem ochotę rzucić ją w kąt, a jednak chęć dotykania i odkrywania losów Ireny brała górę nad świadomością, że to nie dla mnie, że trafiła pod zły adres, że…
Gdyż nie jest to powieść, którą w mgnieniu oka czyta się od deski do deski. Tutaj ze skrawków pamięci, nielicznych listów, wspomnień nielicznych żyjących świadków tamtych dni autor próbuje stworzyć obraz tej, która pragnęła, aby o niej zapomnieć. Aby przestała istnieć, aby wszystko to, co było odeszło wraz z nią.

Janusz Korczak, Władysław Szpilman, Marek Edelman – trzy symbole walki o przetrwanie narodu, który miał zostać zmieciony z powierzchni ziemi. Narodu, o którym pięknie opowiada ‘Austeria’ Jerzego Kawalerowicza, a słowo dopełniło się w ‘Pianiście’, ‘Korczaku’, czy też ‘Liście Schindlera’.

Nie bez powodu jednak wspominam nazwiska trzech mężczyzn. Wszyscy trzej przeszli przez...

książek: 396
Anna | 2014-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2014

Jakiej traumy trzeba doświadczyć,ile cierpień doznać,jak być zaszczutym i napiętnowanym,ile razy trzeba zmieniać tożsamość,w końcu jak długo trzeba się ukrywać,żeby nie umieć już inaczej żyć.Żeby wymazać z pamięci prawdę,bolesną prawdę.
Żeby w ogóle żyć.Żyć od nowa.Może trzeba zacząć od czystej kartki papieru,od początku,samemu decydując jak i kiedy to życie się rozpoczęło.Później trzymać się tylko ustalonego planu.I za wszelką cenę zbytnio się nie otwierać,nie zaprzyjaźniać,nie ufać nikomu.Zapomnieć o tym co było.Nawet jeśli chwalebne…Wtedy można nawet uwierzyć w wybraną przez siebie tożsamość.Człowiek zwykle wie co dla niego najlepsze,albo przynajmniej mu się wydaje,że wie.Najważniejsze,że może wreszcie dokonać wyboru.
Że ma jakiś wybór.I dokonuje go.Czy jest on właściwy dopiero życie pokaże…

W życiu Ireny Gelblum,Ireny Waniewicz,w końcu Ireny Conti prawda miesza się z fikcją.
To ona dokonała takiego wyboru,czy może to życie dokonało za nią….?

„Wybór Ireny”Remigiusza...

książek: 864
czytankianki | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mistrzyni mistyfikacji – tak można powiedzieć o bohaterce książki Remigiusza Grzeli. Irena Conti di Mauro przez wiele lat uchodziła za polską poetkę włoskiego pochodzenia, niekiedy za poetkę włoską świetnie władającą językiem polskim. Gdyby nie Marek Edelman, który w jednym z wywiadów zdekonspirował ją, zapewne wiele osób nie dowiedziałoby się o niezwykłej przeszłości tej jeszcze mniej zwykłej kobiety.

W rzeczywistości nazywała się Irena Gelblum, pochodziła z dobrze sytuowanej rodziny żydowskiej. Podczas wojny straciła rodziców i brata w obozie koncentracyjnym, o co obwiniała się chyba do końca życia. Wcześniej zdążyła już zaangażować się w pracę dla Żydowskiej Organizacji Bojowej: pomagała tworzyć siatkę konspiracyjną na terenie okupowanego kraju, przewoziła meldunki i broń, pomagała znaleźć schronienie Żydom po aryjskiej stronie. W pamięci kolegów zapisała się jako specjalistka od akcji trudnych i wręcz niemożliwych, jej brawura i tupet były legendarne.

Po wojnie zaczynają...

książek: 1186
Anna | 2014-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2014

Jakiej traumy trzeba doświadczyć, ile cierpień doznać, jak być zaszczutym i napiętnowanym, ile razy trzeba zmieniać tożsamość. W końcu jak długo trzeba się ukrywać, żeby nie umieć już inaczej żyć. Żeby wymazać z pamięci prawdę, bolesną prawdę.
Żeby w ogóle żyć. Żyć od nowa. Może trzeba zacząć od czystej kartki papieru. Od początku. Samemu decydując jak i kiedy to życie się rozpoczęło. Później trzymać się tylko ustalonego planu. Za wszelką cenę zbytnio się nie otwierać, nie zaprzyjaźniać, nie ufać nikomu. Zapomnieć o tym co było. Nawet jeśli chwalebne. Wtedy można nawet uwierzyć w wybraną przez siebie tożsamość. Człowiek zwykle wie co dla niego najlepsze, albo przynajmniej mu się wydaje, że wie. Najważniejsze, że może wreszcie dokonać wyboru. Że ma jakiś wybór i dokonuje go. Czy jest on właściwy dopiero życie pokaże…
W życiu Ireny Gelblum, Ireny Waniewicz, w końcu Ireny Conti prawda miesza się z fikcją.
To ona dokonała takiego wyboru, czy może to życie dokonało za nią…?

„Wybór...

książek: 1222
Sophie | 2014-12-16
Przeczytana: 14 grudnia 2014

"Wybór Ireny" - na pierwszy rzut oka, bez znajomości autora oraz kontekstu, można by pomyśleć, że jest to powieść obyczajowa. "Wybór Ireny" to jednak opowieść o kobiecie, która wymazała się z historii i stworzyła sobie całkowicie inne życie. Brzmi trochę niewiarygodnie? Będzie lepiej! Jest to bowiem opowieść o znanej włoskiej poetce, która nie pochodziła z Włoch i spędzała dużo czasu w Polsce, wcale nie tak dawno temu...

"Wybór Ireny" to opowieść przede wszystkim o niezwykle interesującej kobiecie, która na samym początku była łączniczką Żydowskiej Organizacji Bojowej, odegrała niezwykła rolę między innymi w życiu Kazika - żydowskiego działacza ruchu oporu, jedynego, który wciąż żyje, dlatego mało kto o nim nie słyszał. Jednak jej akta praktycznie nie istnieją, nie zachowały się dokumenty dotyczące Ireny Gelblum, później Waniewicz po mężu - uczestniczki powstania i dziennikarki, która w końcu stała się włoską poetką Ireną Conti.

Historia Ireny długo była tajemnicą. Nie tak dawno...

książek: 259
ancekabance | 2014-11-27
Na półkach: Przeczytane

Choć biografie zazwyczaj kojarzą się z podręcznikową retoryką, to w tym wypadku można się niezwykle zaskoczyć. Wprawny język, jakim autor opowiada o niezwykłych losach Ireny sprawia, że książkę czyta się jak dobrą sensację. Niezwykła historia kobiety nazywanej przez M. Edelmana "Irką wariatką", wciąga od pierwszej strony.

książek: 1042
anetapzn | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2014

To moje drugie spotkanie ze wspomnieniami spisanymi przez Remigiusza Grzelę. Wcześniej miałam okazję czytać Było, więc minęło, którą to książkę także serdecznie polecam.
Bohaterką najnowszej książki o znamiennym tytule - Wybór Ireny, jest Irena Gelblum. Kim była ta niepozorna kobieta, o której tak niewielu słyszało? Była ofiara i aktywną działaczką w okresie II wojny światowej. Pełniła różnorodne funkcje. M.in. była w getcie, opuściła je kilka miesięcy przed wybuchem powstania, była łączniczką po aryjskiej stronie, walczyła w powstaniu warszawskim, przenosiła ulotki, pomagała, zrobiła tyle, iż jej dokonaniami można by obdzielić wiele, wiele osób. Jednak spotkana przez znajomych po latach na ulicy odwracała głowę. Zmieniła swoją tożsamość stając się polską dziennikarką Ireną Waniewicz. Po 1968 roku emigrowała i wróciła do kraju już jako włoska poetka Conti Di Mauro. Dlaczego? Co nią kierowało? Co takiego stało się że miała 3 tożsamości, 3 życia, a w nich tkwiła, żyła ta sama...

książek: 96
ana L | 2014-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Minęło kilkadziesiąt lat od zakończenia II wojny światowej. Wydawać by się mogło, że już tyle na temat tych czasów napisano książek, artykułów, rozpraw i wspomnień, że kompletnie nic nas nie zaskoczy. A jednak…
Remigiusz Grzela wydał niedawno książkę „Wybór Ireny”. I przyznaję, zaskoczył mnie bardzo. Bohaterką utworu jest Irena Gelblum, a w zasadzie Irena Waniewicz, Irena Conti, Irena Conti Di Mauro – łączniczka ŻOB-u, dziennikarka, włoska poetka, tłumaczka. Irena wielokrotnie pojawiała się we wspomnieniach Marka Edelmana, ale zawsze przywoływana bardzo zdawkowo. Remigiusz Grzela zadał sobie ogromnego trudu, by rozwikłać zagadkę Ireny. Dlaczego zniknęła? Dlaczego nie wiadomo było, co się z nią działo po wojnie? Po co te tajemnice? Czy przeżycia wojenne aż tak bardzo na nią wpłynęły, że nie chciała absolutnie mieć nic wspólnego z tą młodą działaczką ŻOB-u, którą przecież w czasie wojny była?
Grzela niejednokrotnie staje w ślepej uliczce i nie wie, co dalej. W archiwach nie ma zbyt...

książek: 485
Qulturasłowa | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2014

Łączniczka doskonała
Żydowska Organizacja Bojowa, czyli ŻOB, była konspiracyjną organizacja wojskowa, utworzoną w 1942 r. w Warszawie. Powstała ona z połączenia Organizacji Bojowej Bloku Antyfaszystowskiego, organizacji młodzieżowej Bund, organizacji Cukunft oraz grup Akiba. Od chwili powstania, ŻOB ściśle współpracował z polskimi organizacjami podziemnymi, a jego dowództwo kierowało powstaniem w getcie warszawskim w 1943 r. Wśród liderów organizacji są takie nazwiska, jak: Mordechaj Anielewicz, Icchak Cukierman, Mordechaj Tenenbaum, Arje Wilner. Ci, którzy przeżyli, wzięli udział w powstaniu warszawskim, a także walczyli w oddziałach polskiej partyzantki.
Jedną z osób należących do ŻOB, była Irena Gelblum, kobieta, o której Marek Edelman mówił „łączniczka doskonała”. Witold Bereś i Krzysztof Burnetko w swojej książce „Bohater cienia. Kazik Ratajek” pisali o niej „Irena Gelblum. Zwana też wariatką, a to dlatego, że podejmuje się najbardziej szalonych akcji”. Piękna i odważna,...

zobacz kolejne z 104 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd