Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2015
w kategorii:
Literatura piękna
1 746 głosów
Powiększ

Najgorszy człowiek na świecie

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,09 (3930 ocen i 572 opinie) Zobacz oceny
10
299
9
433
8
926
7
1 057
6
670
5
256
4
118
3
101
2
28
1
42
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324026630
liczba stron
352
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Literatura piękna. Krystyna czuje się wśród ludzi niepewnie. Od zawsze tak było. Nie wie, jak i o czym z nimi rozmawiać, choć od lat pracuje w telewizji. Jednak umie się kamuflować. Dla znajomych jest przebojową imprezowiczką, wygadaną i wesołą – bo wie, jak można dodać sobie odwagi. Wystarczy mały drink, może dwa. Przed...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Literatura piękna.

Krystyna czuje się wśród ludzi niepewnie. Od zawsze tak było. Nie wie, jak i o czym z nimi rozmawiać, choć od lat pracuje w telewizji. Jednak umie się kamuflować. Dla znajomych jest przebojową imprezowiczką, wygadaną i wesołą – bo wie, jak można dodać sobie odwagi. Wystarczy mały drink, może dwa. Przed szkołą, po pracy, przed randką, na imprezie. Żeby dobrze się bawić. Żeby wreszcie się nie bać. Żeby cokolwiek poczuć. Przecież wszyscy tak robią.

Ale to lekarstwo działa tylko do czasu. Przed trzydziestką Krystyna decyduje się przestać. Na dobre. Wyleczyć ciało, ale przede wszystkim umysł.

Brawurowy debiut Małgorzaty Halber to szczera i bezkompromisowa relacja z krainy nałogu. To opowieść o szukaniu nowej drogi i o znajdowaniu odwagi, by wreszcie być sobą.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1017
vaporous | 2016-09-25
Przeczytana: 13 lipca 2016

nie wiem jak ocenić tę książkę. wybitna nie jest, ale żeby tak tylko przeczytać i odłożyć to też nie bardzo ta kategoria.
polecałabym ją ludziom nierozumiejącym uzależnień, szczególnie swoich, szczególnie tych pt. "ja po prostu taka jestem." (jesteś taka z konkretnych powodów, które warto by odkryć przed sobą)
w głowie bohaterki nie jest łatwo się odnaleźć, a z drugiej strony jej język, bezpośredniość i ilość takich zwykłych, ludzkich myśli, jakie jako przedstawiciele tego samego gatunku [ludzi poranionych] dzielimy, sprawiają, że od razu łapiemy jakieś połączenie. "wadą" książki jest to, że przez pewną powtarzalność staje się męcząca, nużąca; możemy mieć wrażenie, że do niczego nie prowadzi. (o, to zupełnie tak jak życie alkoholika?)
...i w którymś momencie zrezygnowany stwierdzisz (a przynajmniej ja stwierdziłam): "noo wieeem no, już o tym wspominałaś x razy, ile jeszcze mam przez to przechodzić", a bohaterka zdaje się na to odpowiadać: "xuj mnie to boli, masz to zrozumieć, a nie wiedzieć. masz spróbować przetrawić te myśli, których ja nie mogłam latami, przez co potrzebowałam truć swoje ciało i siebie, bo tylko wówczas mogłam przełączyć te głosy na tryb cichy i mogłam zaznać iluzorycznego poczucia bezpieczeństwa, choć im bardziej je uciszałam, tym uciążliwsze stawały się wibracje."

jak wspominałam, polecam (o ile już) tę lekturę osobom nierozumiejącym uzależnień - czy to od mniej lub bardziej legalnych substancji, czy od zakupów/jedzenia/niejedzenia, czy jakiegokolwiek rodzaju szkodliwych nawyków, nawet takich, które z zewnątrz mogą nie wyglądać na destruktywne (bo uwaga, gdyby ktoś nie wiedział to kompulsywne pieczenie babeczek może się do takich zaliczać. TAK MI TEŻ TRUDNO ZROZUMIEĆ, ŻE PIECZENIE BABECZEK MOŻE BYĆ ZŁE)... jednak pozostałym osobom nie bardzo. dlaczego? głównie z uwagi na towarzyszące bohaterce poczucie beznadziei, cały ten depresyjny ton, który z początku może wydawać się fajny, bo łoł, ktoś napisał KSIĄŻKĘ, na PAPIERZE, który przeczytało tysiące OSÓB, o rzeczach, których tobie ciężko nawet w 1/100 byłoby powiedzieć na głos (zakładając, że doszedłeś do poziomu, że się do nich w ogóle przyznajesz przed sobą) i skoro ktoś napisał książkę, podpisując ją własnym nazwiskiem i się tego nie wstydzi, to może ty też nie musisz.
ale potem dochodzisz do wniosku (a przynajmniej ja, bo najpewniej to wszystko mówię o sobie i do siebie), że z tego wszystkiego zdajesz sobie sprawę i chyba nie potrzebujesz przeżywać czyichś bólów, które nie niosą za sobą żadnej nadziei, celu, czy większej wartości literackiej (bo przy tej trzeciej brak pozostałych dwóch jest wybaczalny), a tylko są takim zanurkowaniem w szambie. (po co nurkować w szambie?)
mam też wrażenie, jakby ta książka z jednej strony wysyłała dobry komunikat "wszystko z tobą ok", ale z drugiej "skoro wszystko z tobą ok, to możesz być taki dalej, a ludzie powinni to zrozumieć". chyba nie...
z całym szacunkiem do autorki, ale niestety im dłużej czytałam "najgorszego człowieka", tym bardziej wzrastała systematyczność pojawiania się takich myśli, że może niekoniecznie pisanie o tym czy tamtym było potrzebne, że właściwie dokąd ty mnie kobieto prowadzisz, bo zdaje się jakbym czytała bloga depresyjnej nastolatki/młodej kobiety, której pisanie jest rozwiązaniem na samotność, a może tak naprawdę potrzebuje tylko uwagi, zrozumienia, współczucia i miłości, bo może tata jej nie kochał w dzieciństwie i właściwie nikt jej nie kochał prawdziwie i właściwie to by tylko chciała, żeby ją ktoś kochał.

tl;dr jeśli znasz przyczyny i mechanizmy działania swoich złych nawyków, nie potrzebujesz czytać tej książki. no chyba, że chcesz jeszcze bardziej sobie w swoim nieszczęściu popływać (czy raczej potopić się)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Marina

"Marina" była drugą w kolejności (po "Księciu mgły") powieścią tego autora, którą przeczytałem. Pomimo tego, że zapoznałem się z n...

zgłoś błąd zgłoś błąd