Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skazaniec. Na pohybel całemu światu

Cykl: Skazaniec (tom 1) | Seria: Skazaniec
Wydawnictwo: Zielona Litera
8,12 (444 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
68
9
118
8
133
7
79
6
28
5
11
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393920426
liczba stron
432
język
polski
dodał
geokuba

Nikt mi tego nie powiedział i nikt mnie nie ostrzegł, że pierwsza noc w więzieniu jest najgorsza. Zanim zapadnie zmierzch, siedzisz zamknięty w celi, widzisz, jak z każdą minutą gaśnie światło dnia, i czujesz, że skrada się mrok. Prawie go słyszysz. Otula świat, przenika przez twoją skórę, wchodzi w głąb ciebie i wypełnia duszę. Czujesz się porzucony, bezbronny i samotny. Modlisz się w...

Nikt mi tego nie powiedział i nikt mnie nie ostrzegł, że pierwsza noc w więzieniu jest najgorsza. Zanim zapadnie zmierzch, siedzisz zamknięty w celi, widzisz, jak z każdą minutą gaśnie światło dnia, i czujesz, że skrada się mrok. Prawie go słyszysz. Otula świat, przenika przez twoją skórę, wchodzi w głąb ciebie i wypełnia duszę. Czujesz się porzucony, bezbronny i samotny. Modlisz się w myślach, klepiesz pacierze, składasz przyrzeczenia i obietnice, błagasz o łaskę i nagle zdajesz sobie sprawę, że Bóg cię nie słyszy, bo dawno temu opuścił to miejsce. Zostałeś sam. Pierwszej nocy cela zaczyna cię przerażać. Uświadamiasz sobie, że twój cały świat skurczył się do jej rozmiarów. Być może wszyscy ci, którzy mają przed sobą wyrok kilku miesięcy lub lat, przyjmują to inaczej. Może potrafią sobie powiedzieć – dam radę, wytrzymam, to tylko tymczasowa klatka, to miejsce mnie nie zniszczy, bo pewnego dnia opuszczę mury. A co może sobie pomyśleć skazany na dożywocie? Z takim wyrokiem nie dumasz o przyszłości, nie patrzysz w przód, ale bezustannie oglądasz się za siebie. Liczy się tylko to, co dzieje się dzisiaj, wczoraj, kilka dni temu. Nie snujesz planów, na nic nie czekasz. Wydaje się to cholernie proste i oczywiste, ale zapewniam was, że wcale takie nie jest.

 

źródło opisu: http://zielonalitera.pl/

źródło okładki: http://zielonalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 309
DziadekDoOrzechów | 2016-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

Książka rewelacyjna pod każdym względem. Każdy, kto ceni prozę oddającą rzeczywistość, znajdzie w tej pozycji ideał kunsztu pisarskiego.
Największym atutem tej powieści jest pamiętnikarski styl narracji, który świetnie wprowadza nas w świat zamkniętych cel. Elementy języka grypsowego w połączeniu z jednoczesnym prowadzeniem akcji na tle autentycznych wydarzeń historycznych nadają tej książce pełnego realizmu. Ponadto stopniowe kreowanie bohaterów, mimetyczne opisy świata przedstawionego, a także świetnie oddające klimat myśli narratora składają się na dzieło idealne. Interesującym zabiegiem jest również okrycie płachtą tajemnicy życiorysu głównego bohatera. To wszystko sprawia, iż płynnie przechodzę z pierwszego tomu do drugiej części "Skazańca".
Podsumowując, wszystko, co czytałem o tej serii na portalach czytelniczych sprawdziło się co do joty. Ta rewelacyjna pozycja musi znaleźć się na półce przeczytanych książek każdego pasjonata wartkiej, realistycznej akcji. Polecam!
Jedną gwiazdkę odjąłem na wypadek, gdyby drugi tom okazał się klapą. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stacje przypływu

Trzecie prawo Arthura C. Clarke'a „Stacje przypływu” Michaela Swanwicka to literatura zbliżona do tej, którą tworzył Gene Wolfe. Gdybym podczas pierw...

zgłoś błąd zgłoś błąd