Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szósty patrol

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Cykl: Patrole (tom 6)
Wydawnictwo: Mag
7,38 (312 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
40
8
85
7
108
6
43
5
17
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374805476
liczba stron
436
słowa kluczowe
Patrole
język
polski
dodał
Mariusz

W Moskwie znowu grasuje wampir – atakuje kolejne ofiary, młodych i starych, kobiety i dzieci, wedle pewnego klucza… Sprawą zajmuje się Anton Gorodecki – jak się okazuje wybryki wampira stanowią jedynie wierzchołek góry lodowej. Anton musi sięgnąć do pradawnych legend, by zrozumieć co się dzieje… a dzieję się dużo. Śmierć inkwizytora, atak na córkę Gorodeckiego, Nadię, niezrozumiałe proroctwo,...

W Moskwie znowu grasuje wampir – atakuje kolejne ofiary, młodych i starych, kobiety i dzieci, wedle pewnego klucza… Sprawą zajmuje się Anton Gorodecki – jak się okazuje wybryki wampira stanowią jedynie wierzchołek góry lodowej. Anton musi sięgnąć do pradawnych legend, by zrozumieć co się dzieje… a dzieję się dużo. Śmierć inkwizytora, atak na córkę Gorodeckiego, Nadię, niezrozumiałe proroctwo, wieszczące zagładę wszystkiego, co żyje – to dopiero początek morderczej rozgrywki, walki ze sobą, czasem i Zmrokiem…

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2015

źródło okładki: mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
barnaba | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2017

Wróciłem do serii po kilku latach przerwy. Wydawało się, że tom IV oznacza ostateczne zamknięcie historii moskiewskich Patroli. Nadia jako czarodziejka absolutna, Anton i Swietłana jako Wyżsi magowie- aż nieprawdopodobne zdawało się stworzenie sensownej fabuły z tak potężnymi bohaterami.

A jednak się udało. Choć może efekt nie jest do końca spójny, wychodzą na wierzch mniejsze lub większe nieścisłości, a klika rozwiązań fabularnych powstało na zasadzie "diabła z pudełka". Autor próbuje się bronić autoironią (vide niemal finałowa rozmowa, gdzie na jaw wychodzą zaskakujący przodkowie Antona), ale niewiele to pomaga, bo rozwiązanie jest niebezpiecznie bliskie tym z brazylijskich telenowel. Niestety nie udało się też uniknąć wady większości serii fantastycznych- im dalsze tomy, tym potężniejsi adwersarze i konieczność oklepanego do bólu ratowania świata. To już nie I tom, gdzie Gorodecki walczył o swoje szczęście i życie. I nawet nie IV, gdzie ratował poległych Innych przed pustką i beznadzieją. Stawka "Szóstego patrolu" jest niestety dużo wyższa.

Kolejnym minusem jest marne tłumaczenie i korekta. Wprawdzie wydawnictwo nie przebiło wpadki z V tomu, gdzie w prologu Anton figuruje jako "Horodecki", ale innych dużych błędów nie udało się uniknąć "spalone resztki koszuli na jednej ręce i zwęglone strzępy na drugiej"- gdy z kontekstu wiadomo, że przeciwnik atakował ogniem i lodem. Wymienne używanie nazwisk "Germainson" i "Żermenson"- nie każdy z polskich czytelników zna transkrypcję z cyrylicy, a bez niej łatwo dojść do wniosku, że chodzi o dwie różne postacie. Takie redakcyjne niechlujstwo potrafi odebrać radość z lektury.

Pomimo tych minusów, spędziłem nad "Szóstym patrolem" fajną sobotę i niedzielę. Znowu siedziałem w Moskwie, prowadziłem typowo słowiańskie rozmowy
przy wódce oraz śmiałem się z warszawskiego niewierzącego Żyda-wampira poległego w toczonej w stanie upojenia... alkoholowego walce z ciemnym magiem- komunistą w 1981r. i z Tygrysa palącego papierosy "Zmrokowe" oraz "postępowej interpretacji" jednego z bardziej znanych dzieł Marka Twaina. Takich aluzji i nawiązań jest zresztą w całym cyklu pełno. Aż szkoda, że czytelnicy spoza Rosji wyłapują pewnie ich niewielką część.

I oczywiście pojawia się pytanie czy to koniec. Zakończenie jest w pewnym stopniu otwarte, w odróżnieniu od "Ostatniego patrolu" nie mamy wrażenia, że bohaterowie stali się niepokonanymi supermenami, panami Rosji, Moskwy i Zmroku. Autor zastosował sztuczkę z "resetem" jednej z postaci, znaną choćby z serii gier o Wiedźminie. "Reset" ten jest tak głęboki, że może albo kończyć cały cykl, albo też stać się punktem wyjścia do kolejnego.
Jako miłośnik "Patroli" mam nadzieję na to drugie

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Z Wojciechem Orlińskim spotkałem się raz, w zbiorze 12 utworów zatytułowanych „Głos Lema”, w którego recenzji pisałem: „....Wojciech...

zgłoś błąd zgłoś błąd