Biznes w kraju dziadów. Czyli jak zabezpieczyć swoją firmę i majątek przed pazernymi łapami polskich urzędników.

Wydawnictwo: Kamil Cebulski
8,13 (53 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
15
8
15
7
14
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373863248
liczba stron
137
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodał
z10l0

Książkę pisałem specjalnie dla osób, które podjęły już decyzje o założeniu własnej firmy lub prowadzą ją kilka lat, nie więcej jak pięć. Książka nie jest przeznaczona dla ludzi, którzy dopiero się zastanawiają lub wahają. To nie jest książka motywacyjna, może nawet demotywować. Książka nie jest też dla tych bardziej doświadczonych. Jeżeli ktoś prowadzi firmę około 5 lat i dłużej to nie sądzę,...

Książkę pisałem specjalnie dla osób, które podjęły już decyzje o założeniu własnej firmy lub prowadzą ją kilka lat, nie więcej jak pięć. Książka nie jest przeznaczona dla ludzi, którzy dopiero się zastanawiają lub wahają. To nie jest książka motywacyjna, może nawet demotywować. Książka nie jest też dla tych bardziej doświadczonych. Jeżeli ktoś prowadzi firmę około 5 lat i dłużej to nie sądzę, aby odkrył w miej wiele wartościowych rzeczy. No może poza wskazówkami o tym jak otworzyć firmę w UK lub ogłosić tam upadłość. Książka jest dla konkretnych ludzi, którzy są zdecydowani, konkretni, ale jeszcze nie doświadczeni tak bardzo. Myślę, że pomoże ona w prosty sposób poznać wiele doświadczeń starszych kolegów i oszczędzić wielu kłopotów.

 

źródło opisu: http://www.kamilcebulski.pl/ksiazki/biznes-w-kraju-dziadow/

źródło okładki: http://www.kamilcebulski.pl/ksiazki/biznes-w-kraju-dziadow/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 233
Kajto_mk | 2018-02-27
Na półkach: Przeczytane

Obowiązkowa lektura dla każdego kto chce założyć firmę "w kraju dziadów".
Dużo jest w niej konkretów dotyczących odpowiedniej formy prawnej i zabezpieczenia majątku przed łapami urzędników.

Z przykładów bankructw wymienionych na końcu książki wyniosłem wiele wiedzy tzn. czego nie robić, jakich błędów nie popełniać. Naprawdę daje to do myślenia.

Z minusów bardzo raziły mnie częste błędy ortograficzne i stylistyczne, błędna odmiana przez przypadki. Momentami trzeba było się domyślać co autor miał na myśli. Skoro autor ma dysleksję może warto by było dać książkę komuś do korekty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biuro przesyłek niedoręczonych

Ciepła i bardzo pozytywna książka, utrzymana w świątecznym klimacie. Do przeczytania tak naprawdę w jeden wieczór (najlepiej zimowy). Bardzo polecam...

zgłoś błąd zgłoś błąd