Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skazaniec. Z bestią w sercu

Cykl: Skazaniec (tom 2) | Seria: Skazaniec
Wydawnictwo: Zielona Litera
8,44 (320 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
60
9
102
8
100
7
44
6
9
5
1
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393920495
liczba stron
415
język
polski

Kontynuacja bestsellerowej powieści Krzysztof Spadło "Skazaniec". "Z bestią w sercu" to obraz życia za murami więzienia, relacji panujących pomiędzy osadzonymi a służbą więzienną. Historia bohatera wzbogacona o prawdziwe wydarzenia z okresu przedwojennej Polski. Wciągająca akcja, barwny język i żywe dialogi pozwalają przenieść się czytelnikowi w ten nieznany, bezwzględny świat. Jest to książka...

Kontynuacja bestsellerowej powieści Krzysztof Spadło "Skazaniec". "Z bestią w sercu" to obraz życia za murami więzienia, relacji panujących pomiędzy osadzonymi a służbą więzienną. Historia bohatera wzbogacona o prawdziwe wydarzenia z okresu przedwojennej Polski. Wciągająca akcja, barwny język i żywe dialogi pozwalają przenieść się czytelnikowi w ten nieznany, bezwzględny świat.
Jest to książka o walce toczonej każdego dnia, o przetrwanie i utrzymanie pozycji w więziennym środowisku, gdzie jedni potrafią zachować status człowieczeństwa a inni odkrywają w sobie bestię.
Stanął przed nami, odchylił połę więziennej bluzy, kucnął, złapał za koszulkę i podciągnął ją w dół, ukazując lewą pierś.
– Patrzcie wszyscy! – Dłonią zaczął intensywnie pocierać skórę tuż nad sercem.
Kiedy po chwili ją cofnął, naszym oczom ukazał się przedziwny widok. Na zaczerwienionej skórze pojawił się biały napis.
– Czytajcie, bo tu stoi o mnie! – Jego głos zabrzmiał jak ponure objawienie.
Przeczytałem w duchu wytatuowane zdania: „Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: 666”.

 

źródło opisu: skazaniec.com oraz zielonalitera.pl

źródło okładki: skazaniec.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1305
awiola | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

"Kiedy żyjesz w wilczym stadzie, też musisz być wilkiem".


Po lekturze pierwszego tomu "Skazańca" mój apetyt rozbudził się na dobre, bowiem nie dowiedziałam się, za co więzień Żabikowski został skazany na dożywocie. Głód ten niestety nadal nie został zaspokojony, bowiem Krzysztof Spadło jedynie uchylił rąbka tajemnicy tego wyroku. I znowu muszę czekać na kolejną część z nadzieją, że autor w końcu zdradzi tę tajemnicę.

Krzysztof Spadło to jak mówi sam o sobie: "łowca wrażeń i kolekcjoner miłych wspomnień, któremu pisanie sprawia frajdę". Autor zadebiutował zbiorem opowiadań zatytułowanym "Marzyciele i pokutnicy". Jest jedynym pisarzem, który wydał w Polsce jednocześnie książkę papierową, audiobooka, różnorodne e-wydania, oraz film krótkometrażowy promujący "Skazańca".

Ropuch nadal odsiaduje swój dożywotni wyrok w więzieniu we Wronkach. Bohater po dowiedzeniu się, iż Hrabia zwyczajnie go oszukiwał przez dłuższy czas, postanawia się zemścić. Jego sumienie w postaci porad Ojczulka nie chroni go przed wplątaniem się w układy z Czarnym, który zdolny jest do najokrutniejszych czynów. Żabikowski poznaje smak władzy i przemocy - uczuć, które spychają jego duszę w mroczną otchłań.

Drugi tom "Skazańca" z trafionym podtytułem "Z bestią w sercu" doskonale odzwierciedlającym kwintesencję tej części, ukazuje genezę i przyczyny wewnętrznej przemiany głównego bohatera, którego dusza została opanowana przez zło w najczystszej postaci. I muszę przyznać, że po lekturze pierwszego tomu, w którym kreacja Żabikowskiego utrwaliła w mojej wyobraźni jego postać, jako człowieka uczciwego, zagubionego, starającego się dostosować do nowych warunków, teraz znacznie zmieniła ten wizerunek, dodając do niego wiele cech, których bym się nie spodziewała. Metamorfoza ta nie dokonała się oczywiście z dnia na dzień, gdyż dzięki zręcznemu ukazaniu warstwy psychologicznej, czytelnik może wraz z bohaterem przeżywać wiele emocji, które spychają go w otchłań nienawiści - uczucia, które potrafi całkowicie zawładnąć, niszcząc wszelkie ludzkie odruchy. Ciekawym motywem w tej płaszczyźnie są także przemyślenia Ropucha dotyczące istoty ludzkiej natury, a także natury dobra i zła oraz tego, czy rodzimy się dobrzy czy źli, czy jednak to życie ukierunkowuje naszą osobowość ku jednemu z tych prądów. Refleksje te w otoczeniu życia więźniów zyskują na wydźwięku, bowiem kto, jak nie ci ludzie, winni mieć takie właśnie filozoficzne przemyślenia. Muszę także powiedzieć, że przemiana tytułowego skazańca okazała się dla mnie zupełnym zaskoczeniem i do ostatniej strony byłam ciekawa, jak wybrnie z kłopotów, które sam sobie, na własne życzenie, sprawił.

Krzysztof Spadło nie przedstawia jednak wyłącznie warstwy psychologicznej, bowiem w książce zostało także bardzo szeroko zaakcentowane tło historyczne pod postacią wplecenia w fabułę wzmianek dotyczących dziejowych wydarzeń, jakie na zawsze zmieniły dwudziestolecie międzywojenne. W powieści znajdziecie bowiem odniesienia do przewrotu majowego, z którym wiąże się wielka fala napływu więźniów politycznych, a także interesujące przedstawienie postaci samego marszałka Piłsudskiego, nieco inne, niż to które znamy z lekcji historii. Oprócz delikatnego ale widocznego tła ciekawych wydarzeń dziejących się poza więzieniem, wraz z Żabikowskim czytelnik doświadcza zmian w samym zakładzie karnym pod postacią pojawienia się możliwości czytania prasy i książek. Widać, że Krzysztof Spadło przeprowadził idealny research dotyczący życia więźniów w przedwojennej Polsce, co oczywiście dało się już wyczuć podczas lektury pierwszego tomu.

Ropuch to postać bardzo niejednoznaczna i muszę przyznać, że lektura drugiej części opisującej jego dzieje, jeszcze mocniej wzbudziła moje zaintrygowanie jego kreacją. Czasami, podczas lektury zastanawiałam się, czy autor opisując losy Ropucha, nie opierał się na jakimś starym pamiętniku czy dzienniku, będącym doskonałym źródłem obyczajowości tamtych czasów. Krzysztof Spadło z pewnością dobrze wiedział co robi, nie odsłaniając tajemnicy wyroku głównego bohatera. Cóż, czekam z niecierpliwością na kolejną część przewidując, że autor dla swoich czytelników przygotował jeszcze szereg niespodzianek. A na temat największego kasiarza II Rzeczpospolitej, czyli sławnego Szpicbródki muszę jeszcze koniecznie poczytać!

http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hotel nad zatoką

Ostatnio miałam przyjemność czytać książkę obyczajową pt. "Hotel nad zatoką". To moja ostatnia pozycja do recenzji w tym roku i już wam mówi...

zgłoś błąd zgłoś błąd